Reklama

Ćwierćfinał Halowego Pucharu Polski nie dla "naszych"

Zarówno Budmax Przodkowo, jak i Mściwoj Kartuzy na 1/8 finału zakończyły swój udział w rozgrywkach Halowego Pucharu Polski. Oba zespoły rozegrały swoje mecze w niedzielę w Przodkowie. Budmax uległ Pogoni 04 Szczecin 3:6, natomiast Mściwoj musiał uznać wyższość Gatty Zduńska Wola, przegrywając 2:6.

Awans którejkolwiek z lokalnych drużyn do kolejnej fazy rozgrywek byłby sensacją. Naszymi rywalami były bowiem zespoły futsalowej ekstraklasy i każdy wynik inny niż wygrana gości był mało prawdopodobny. Niemniej, już niejednokrotnie lokalni kopacze udowadniali, że stać ich na sprawienie nie lada niespodzianki.

Tym razem nic takiego nie miało jednak miejsca. Już starcie Budmaxu z Pogonią pokazało różnicę klas dzielącą oba teamy. Utytułowani "portowcy" zaskoczyli już od pierwszy minut rozpoczynając ten mecz... z wycofanym bramkarzem. Po 12 minutach prowadzili już 2:0. Pewni swego szczecinianie nie zrazili się nawet tym, że dwie minuty później za sprawą Hoffmanna i Krefty zrobiło się 2:2. Konsekwentnie grali swoje i jeszcze przez zmianą stron odzyskali prowadzenie.

Po przerwie, już z bramkarzem w składzie Pogoń spokojnie kontrolowała wynik i w pełni zasłużenie wygrała 6:3. Skazywany po klęskę Budmax pokazał się jednak z bardzo dobrej strony i swój występ w tej edycji HPP z pewnością może uznać za udany.

Większe nadzieje wiązać można było mimo wszystko z postawą Mściwoja, który już przed rokiem pokazał, że jest w stanie powalczyć nawet z czołowymi futsalowymi ekipami w kraju. W tej edycji także zdołał już wyeliminować jednego z przedstawicieli Ekstraklasy.

W niedzielę było to jednak niemożliwe. Nie dość, że świetnie zorganizowana Gatta nie pozwalała nam na zbyt wiele to na dodatek sami piłkarze Mściwoja nie mieli chyba najlepszego dnia. Grali nerwowo i popełniali zdecydowanie zbyt wiele błędów by zagrozić rywalom ze Zduńskiej Woli.

Pierwszą bramkę stracili zresztą już po kilkunastu... sekundach. Mimo wielu okazji goście do przerwy trafili jeszcze tylko raz, a kontaktowa odpowiedź Osłowskiego z rzutu wolnego dała cień nadziei, że być może uda się jednak powalczyć. Gole Sobalczyka i Szymczaka już po zmianie stron wybiły chyba nam te nadzieje już na dobre. Co prawda na osiem minut przed końcem na 2:4 trafił Kostuch, a po upływie kolejnych czterech zdecydowaliśmy się postawić wszystko na jedną kartę i wycofaliśmy bramkarza. Mściwoj nie był jednak w stanie wykorzystać przewagi w polu, w prosty sposób tracąc piłki. W efekcie rywale dorzucili w ciągu minuty następne dwie bramki i ustalili wynik na 2:6.

Tym samym oba reprezentujące nas teamy pożegnały się z pucharowymi rozgrywkami.


Budmax Przodkowo - Pogoń "04 Szczecin 3:6 (2:3)
Hoffman 2 (13, 40), Kreft (14) - Mikołajewicz 3 (4,33,38), Kubik (12), Tubacki (18), Jakubiak (22)

Mściwoj Kartuzy - Gatta Zduńska Wola 2:6 (1:2)
Osłowski (18), Kostuch (32) - Krawczyk (1), Adamski (8), Sobalczyk 2 (24, 37), Szymczak (30), Marciniak (38)

Oprac. Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości