Sprawa zagospodarowania terenów wokół Jeziora Karczemnego wzbudza w Kartuzach coraz większe emocje. Głos w tej sprawie zabrali właściciele gruntów przylegających do jeziora – Danuta Zaremba i Mirosław Miłosz – którzy w swoim publicznym oświadczeniu stanowczo sprzeciwiają się narracji, jakoby byli przeciwni jakimkolwiek rozmowom z władzami miasta.
Danuta Zaremba i Mirosław Miłosz deklarują gotowość do współpracy i oddania gruntów pod budowę ścieżki rekreacyjnej, pod warunkiem rezygnacji z kontrowersyjnej drogi.
- Chcemy się odnieść do wielokrotnych zarzutów Burmistrza i Gminy Kartuzy, że nie chcemy porozumienia i że nie można z nami rozmawiać. Już w 2023 roku pytaliśmy burmistrza o plany budowy promenady wokół Jeziora Karczemnego ale w piśmie otrzymaliśmy odpowiedź, że takich planów nie ma. Gdy tymczasem poza naszą wiadomością - czyli osób najbardziej zainteresowanych, bo właścicieli gruntów nad Jeziorem Karczemnym - były prowadzone prace nad projektem tego przedsięwzięcia. Chcemy z całą stanowczością podkreślić, że nasze stanowisko jest niezmienne i że wciąż liczymy, że nasza otwartość na prowadzenie rozmów przyczyni się do wypracowania rozwiązania, które pozwoli na stworzenie oczekiwanego fragmentu promenady, łączącego istniejącą sieć ścieżek - bez konieczności budowy drogi, która nie rozwiąże problemów komunikacyjnych miasta na tym odcinku a doprowadzi do zniszczenia planów rekreacyjnego wykorzystania brzegów oczyszczonego Jeziora Karczemnego oraz naszych działalności jako lokalnych przedsiębiorców. Liczymy, że zdecyduje rozsądek i rozwaga Włodarza Kartuz i radnych Rady Miejskiej. - pisze w przesłanym do redakcji oświadczeniu Danuta Zaremba.Reklama
Właściciele terenów przypominają, że od ponad dekady deklarują gotowość do współpracy i wspierają ideę budowy ogólnodostępnej ścieżki pieszo-rowerowej, która połączyłaby istniejące fragmenty rekreacyjnych tras wzdłuż jeziora. Taki projekt – ich zdaniem – służyłby zarówno mieszkańcom, jak i turystom, bez naruszania charakteru okolicznej przestrzeni.
- Jesteśmy gotowi dobrowolnie przeznaczyć część naszych nieruchomości – pas bezpośrednio przylegający do linii brzegowej Jeziora Karczemnego – w celu budowy planowanego ciągu pieszo-rowerowego – deklarują zgodnie Zaremba i Miłosz.Reklama
Sprzeciwiają się jednak alternatywnemu pomysłowi budowy drogi samochodowej, która miałaby przebiegać przez ich działki. Ich zdaniem takie rozwiązanie nie rozwiązuje problemów komunikacyjnych miasta, a jednocześnie zagraża walorom krajobrazowym i rekreacyjnym tego terenu. Podkreślają również, że planowana droga mogłaby zniszczyć „historyczny układ przestrzenny zabytkowej części miasta”, co – jak przypominają – zostało wskazane w opinii Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
W swoim stanowisku podkreślają, że nie są stroną konfliktową, lecz partnerami gotowymi do kompromisu, oczekując jedynie szacunku i realnego dialogu ze strony władz miejskich. Na zakończenie przypominają wizualizację z 2014 roku, która – jak twierdzą – była wówczas omawiana z poprzednim burmistrzem i stanowiła punkt wyjścia do wspólnego planowania zagospodarowania terenów przy jeziorze.
- W pełni popieramy ideę utworzenia takiej ścieżki, która połączy istniejące fragmenty tworząc spójną i atrakcyjną przestrzeń rekreacyjną. Wierzymy, że taka inwestycja przyczyni się również do promocji naszego miasta. W związku z powyższym pragniemy publicznie potwierdzić to, co deklarowaliśmy od wielu lat w rozmowach i pismach: jesteśmy gotowi dobrowolnie przeznaczyć część naszych nieruchomości - pas bezpośrednio przylegający do linii brzegowej Jeziora Karczemnego — w celu budowy planowanego ciągu pieszo-rowerowego. Nasze stanowisko w tej kwestii pozostaje niezmienne od lat i liczymy, że nasza otwartość na współpracę zostanie wreszcie wzięta pod uwagę przy projektowaniu i realizacji tej ważnej dla społeczności inwestycji. Mamy nadzieję, że nasza deklaracja przyczyni sie do wypracowania rozwiązania, które będzie satysfakcjonujące dla wszystkich stron - pomimo rezygnacji z indywidualnych planów i wizji inwestycji — i pozwoli na stworzenie pięknego, dostępnego dla każdego oczekiwanego fragmentu promenady, łączącego istniejącą sieć ścieżek — bez konieczności budowy drogi, która doprowadziłaby do zniszczenia „historycznego układu przestrzennego zabytkowej części naszego miasta — co podkreślał w opinii Wojewódzki Konserwator Zabytków - oraz jednocześnie budowa tej drogi niepotrzebnie obciążyłaby budżet Gminy, czyli nas wszystkich jako mieszkańców - podsumowują Danuta Zaremba i Mirosław Miłosz.
Czy sprawa zakończy się porozumieniem?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dopiero teraz? Już dawno powinni to zrobić. Miejmy nadzieję że jeszcze w tym roku sprawa zostanie załatwiona .
Dopiero teraz? Już dawno powinni to zrobić. Miejmy nadzieję że jeszcze w tym roku sprawa zostanie załatwiona .