Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No niestety masz racje, dzieje się tak trochę z naszej winy, każdy pracuje i jakby nie ma czasu, a z drugiej strony etatowcy maja wszystko w nosie i nawet nie powiadamiaja o zebraniach. [ Dodano: Sob 20 Sty, 2007 12:24 ] Jest projekt tworzenia salek ze ścianek dźwiękoszczelnych zwijanych na czas duzych imprez. [ Dodano: Sob 20 Sty, 2007 12:25 ] Tak właśnie tak.
Japco u góry jest kilka całkiem ładnych, mniejszych salek. Takie jakby klasy.
Kursy w Domu Rzemiosła? A jest tam jakaś mniejsza sala? Bo tej dużej nie będzie się opłacało opalać dla kilku spotkań. I właśnie na tym problem polega... Na pewno taniej będzie wynająć jakąś "stygnącą salę szkolną" niż wynająć salę w Domu Rzemiosła, która to sala miałaby być ogrzana specjalnie na to spotkanie... Nawet samemu Cechowi taniej by było wynąjąć coś obcego... Dom Rzemiosła pracowałby na siebie tylko w tym przypadku, gdyby na okrągło coś tam się działo... Heh, to tak samo jak problem z ogrzaniem domku, do którego latem jeździmy. Po prostu nikomu się nie chce i się nie opłaca go używać poza sezonem letnim, bo każda "wizyta" wiąże się z tym, że trzeba zimno wypędzić z domku ;). Tak samo w tym przypadku... Albo działalność nonstop, albo ... latem (?).
Kaz to ja nie rozumiem. Nie wiedziałem, że z zarządem cechu jest jak z papieżem. Myślałem, że mają jakieś kadencje, a tu okazuje się, że fucha dożywotnia.
Gmina nie wydaje pozwoleń na budowę, natomiast gmina ustala miejscowy plan zagospodarowania, a w przypadku jego braku wydaje warunki zabudowy. Zatem jeżeli budynek będzie służył takiemu samemu celowi jak dotychczas to gmina nie wiele może, co innego gdy chce się tam zrobić restauracje. Problem polega na tym, ze rzemieślnicy chcą (przynajmniej ich część ), aby to cech wynajmował salę pod kursy a nie odwrotnie, to cech ma na tym zarabiać. Oczywiście aby cech mógł zarabiać muszą tego chcieć Zarząd i obecni pracownicy etatowi. Z tego co wiem oni nie chca, oni chcą siedziec na tyłku, pisząc ręcznie udawać robotę, kasować składki i koniec. Oczywiście kursy to mało, mogło by tam działać biuro rachunkowe, biuro prawne (teoretycznie jest prawnik na pół etatu, dzięki temu ma darmową kancelarie). Salę można by podnajmować na różne imprezyi td. W każdym razie powtórzę w Wejherowie i w Pucku umieją to robić.
O takich planach zagospodarowania obiektu słyszałem już chyba wiosną zeszłego roku. Nie będę pisał, że chyba pan F. z panem D. o tym gadali :lol: . Wtedy warunki dzierżawy miały być coś w stylu: ze 3 tys. za dzierżawę + ze 2 tys. miesięcznie trzeba w obiekt włożyć. Według mnie obiekt Cechowi się chyba do niczego nie przydaje. Do jakichś kursów Cech mógłby sobie wynająć małą salką w jakiejkolwiek szkole. Myślę, że wyszłoby dużo taniej, jeśli mielibyśmy porównać stan obecny (niszczejący budynek z dość dobrą lokalizacją). Pozdrawiam, Japco
"Wiele wskazuje jednak, że pozycja negocjacyjna gminy jest dość silna - to właśnie magistrat może się zgodzić lub nie na wydanie decyzji o warunkach zabudowy i zmianie funkcji obiektu." Nie wiem, czy gmina tak może postąpić. Mnie się nie podoba takie postawienie sprawy: Albo sprzedacie budynek gminie, albo komu innemu. Pamiętajcie jednak, że jak nie sprzedacie go nam, to i tak my wydajemy wszystkie pozwolenia na budowę.
Właścicielem tego obiektu jest Cech Rzemiosł Różnych. Jest tam również siedziba tej instytucji. Z tego co wiem rzemieślicy nie zgadzaja się na jego sprzedaż, sam uzyskałem zapewnienie Starszego Cechu, że są prowadzone rozmowy na jego wydzierżawienie. Starszy zapewniał że w najblizszym czasie zorganizuje zebranie członków cechu i na nim przedstawi warunki dzierżawy, projekt jego przebudowy, korzysci dla cechu, a następnie będzie czas na dyskusje i ewentualne głosowania. Już koncepcja dzierżawy budzi duży sprzeciw, co dopiero sprzedaż, to prawie samobójstwo dla zarządu. Jest grupa rzemieślników uważających , że budynek ma służyć celom statutowym cechu, czyli prowadzeniu pozaszkolnej edukacji młodzieży (część młodzieży nie radzi sobie w zawodówkach i edukacje kontynuuje w systemie pozaszkolnym tzw kursowym), wynajmie sal lekcyjnych na prowadzenie kursów BHP, kursów pedagogicznych i innych zawodowych jak np obsługi wózków widłowych, SEP dla elektryków, dla spawaczy ..... itd (był na info taki temat o kursach w Żukowie). Podobne obiekty należące do sasiednich Cechów tak robią i ich obiekty oraz cechy maja się znakomicie np. Wejherowo i Puck. Dodatkowo miałby on być miejscem spotkań towarzyskich i kulturalnych członków oraz stowarzyszeń o podobnym charakterze. Z tego co wiem członkowie również nie zgadzają się na zbycie budynku Gminie, więc nie wiem po co do rozmów się miesza Zarząd Gminy. Ogólnie nie wiele z tego rozumiem, ktoś nas robi w bambuko i co ciekawe za nasze pieniadze ograbia nas. :grin:
a co tam sie odbywa bo ja nic nie wiem czy ten dom zyje czy tam straszy moze ? a jak to jest ruina to sprzedac to i po klopocie.inwestor moze zechce wykorzystac ten przybytek sensownie.a jak nie to jego broszka. i tak nic sie tam nie dzieje.pusto ,ciemno i glucho .pies szczeka koza trawke przegryza a rzemioslo sie wynioslo.fajnie byloby na koncert pojsc ale jak ma zgnic to lepiej sprzedac.
ja tyż ;]
Ja tam pisałam mature.... Jakieś przedstawienia o Koziołku Matołku... I rzut kulą-ale to juz obok Domu Rzemiosła-może to mu tak zaszkodziło ;)
pamietam ze były plany ktore pozoliłyby otworzyc w Domu Rzemiosła kino... no moze byłoby i fajnie
No niestety masz racje, dzieje się tak trochę z naszej winy, każdy pracuje i jakby nie ma czasu, a z drugiej strony etatowcy maja wszystko w nosie i nawet nie powiadamiaja o zebraniach. [ Dodano: Sob 20 Sty, 2007 12:24 ] Jest projekt tworzenia salek ze ścianek dźwiękoszczelnych zwijanych na czas duzych imprez. [ Dodano: Sob 20 Sty, 2007 12:25 ] Tak właśnie tak.
Japco u góry jest kilka całkiem ładnych, mniejszych salek. Takie jakby klasy.
Kursy w Domu Rzemiosła? A jest tam jakaś mniejsza sala? Bo tej dużej nie będzie się opłacało opalać dla kilku spotkań. I właśnie na tym problem polega... Na pewno taniej będzie wynająć jakąś "stygnącą salę szkolną" niż wynająć salę w Domu Rzemiosła, która to sala miałaby być ogrzana specjalnie na to spotkanie... Nawet samemu Cechowi taniej by było wynąjąć coś obcego... Dom Rzemiosła pracowałby na siebie tylko w tym przypadku, gdyby na okrągło coś tam się działo... Heh, to tak samo jak problem z ogrzaniem domku, do którego latem jeździmy. Po prostu nikomu się nie chce i się nie opłaca go używać poza sezonem letnim, bo każda "wizyta" wiąże się z tym, że trzeba zimno wypędzić z domku ;). Tak samo w tym przypadku... Albo działalność nonstop, albo ... latem (?).