W piątek 13 listopada br. postawiono zarzut fałszywego zawiadomienia o popełnionym przestępstwie dwudziestoletniemu mężczyźnie. Młody gdańszczanin 9 listopada br. o godzinie czternastej pięćdziesiąt pięć poinformował policję, że napadnięto go, grożąc mu niebezpiecznym narzędziem. Teraz odpowie przed sądem. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat dwóch.
9 listopada br. kartuska policja została poinformowana o rozboju, który miał miejsce w Garczu (gm. Chmielno) o godzinie czternastej pięćdziesiąt pięć. Pokrzywdzony dwudziestolatek, pracownik jednej z firm przewozowych, twierdził, że został napadnięty przez nieznanego mu mężczyznę. Napastnik, po wcześniejszym ugodzeniu go nożem, zabrał dwudziestolatkowi pieniądze, nawigację samochodową oraz kilka telefonów komórkowych.
Gdańszczanin został z miejsca zdarzenia przewieziony do szpitala i po opatrzeniu ran zwolniony. Policjanci poddali dokładnej analizie zebrany materiał. Wszystko wskazywało na to, że do rozboju nie doszło. Zdarzenie, które miało miejsce w Garczu było zaplanowane. Jak potwierdza Beata Kurek, zastępca rzecznika prasowego KPP w Kartuzach, funkcjonariusze próbują ustalić, czy mężczyzna rzeczywiście zranił się sam. W tej chwili sytuacja nie jest jednoznaczna.
W związku z powyższym 11 listopada br. kartuscy kryminalni zatrzymali oszusta, którego wcześniej uznano za pokrzywdzonego. Odzyskano również część utraconego mienia. W piątek 13 listopada br. przedstawiono mu zarzuty złożenia fałszywego zawiadomienia o popełnionym przestępstwie. Względem młodego mężczyzny zastosowano środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Teraz za popełniony czyn odpowie on przed sądem.
Beata Kurek,
zastępca rzecznika prasowego KPP Kartuzy
oprac. Andrzej Baranowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze