W sobotę, 20 stycznia w Zespole Szkół w Gowidlinie świętowano Dzień Babci i Dziadka. W sumie na sali gimnastycznej zgromadziło się aż blisko 200 seniorów, dla których przygotowano wiele niespodzianek, a wśród nich tą najbardziej wzruszającą, jaką były występy ich wnucząt.
W gowidlińskiej szkole Dzień Babci i Dziadka jest dniem szczególnym. W tegorocznym święcie uczestniczyło blisko 200 seniorów. Zarówno głównych bohaterów uroczystości, jak i zaproszonych gości, w tym władze gminy Sierakowice na czele z wójtem Tadeuszem Kobielą, sołtysów Gowidlina, Smolnik, Borowego Lasy i Starej Huty, duchowieństwo, jak i przedstawicieli Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Sierakowicach powitała dyrektor szkoły Aleksandra Stark.
Tradycyjnie dla licznie zgromadzonych gości przygotowano szczególną niespodziankę. Nic tak bowiem nie wzrusza babcie i dziadków jak występy ich własnych wnucząt. Seniorzy nie kryli więc radości, wzruszenia i dumy, która ich rozpierała, gdy na scenie specjalnie dla nich ich wnuczki i wnukowie prezentowali swoje talenty recytatorskie, wokalne, czy aktorskie.
- Uczniowie przygotowali wiele niespodzianek dla swoich babć i dziadków. Najpierw zaprezentowały się najmłodsze dzieci z grupy 3-4 latków recytując wierszyk i śpiewając piosenkę. Następnie seniorzy obejrzeli jasełka w wykonaniu uczniów klas "0". Kolejno wystąpili uczniowie klas II-III z wierszykami, poprzez które wyrazili swoją miłość i wdzięczność swoim ukochanym babciom i dziadkom. Swoje umiejętności wokalne zaprezentowali: Patrycja Dawidowska i Jan Choszcz - wymienia atrakcje przygotowane przez uczniów Aleksandra Błaszkowska.
Zaproszonym gościom czas umilił też występ zespołu muzycznego "Braci Złoch".
Na zakończenie części artystycznej uczniowie miejscowej szkoły rozdali wszystkim świętującym babciom i dziadkom własnoręcznie wykonane kartki z życzeniami wraz ze słodkim upominkiem.
Warto dodać, że swój wkład w przygotowanie uroczystości wnieśli również rodzice uczniów, którzy przygotowali pyszne ciasta.
PAN JÓZEF ZMAŁZONKĄ TO DZIADKOWIE I RODZICE ZACNEJ WIELODZIETNEJ RODZINY Z Łysniewa 10 dzieci NIECH im BÓG DA ZDROWIE i duzo pociechy
ALAJO JÓZEF Z MAŁŻONKĄ ELRZBIETĄ SĄ NA BALU