Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To nie żadna nagonka. Ja też wyrażam swoją opinię. Mieszkało mi się w małych wsiach i kilkumilionowych miastach więc nie licytujmy się kto skąd pochodzi a co sobą reprezentuje.
@Ewelinchen666: Do tego przeprosiłam za urażenie Was i za zbyt ogólne sformułowanie mojej wypowiedzi :D .
Do Iwi29 i punktprzedszkolny. Violka1 niefortunnie się wyraziła i od razu zrobiła się z tego nagonka. Na forum można wyrażać własne zdanie ale nie atakujcie innych użytkowników, tylko dlatego, że mają inne poglądy niż Wy.
Tak dla informacji.... mieszkałam, i na wsi, i w dużym mieście i małym miasteczku ;) :P . Pozdrawiam :D .
@punktprzedszkolny.: dokładnie- całkowicie się z tym zgadzam.
Violka o jednym nie zapominaj, nigdy nie uogólniaj. Pamiętam jak było głośno o tym jak babcia wyszła na chwilkę z pokoju a wnuczek się powiesił w tym czasie. Nie można być z dzieckiem 24 godziny na dobę. Jest to fizycznie niemożliwe. Jeśli wychowałaś się na wsi to tym bardziej cię nie rozumiem. No ale wieśniak nie zrozumie miastowego...
violka1 wiesz co jak czytam te twoje wypociny to stwierdzam, że ty to jednak dekiel jesteś
Ok, przepraszam, jeśli kogoś uraziłam. Faktycznie moje wypowiedzi mogą być odebrane jako uogólnianie. Sama tez wychowałam się na wsi i tez biegałam wraz z innymi dziećmi ze wsi samopas cały dzień, po lasach, płotach, drzewach.... i gdzie się dało. Też były wypadki, utonięcia i zaginięcia. @mamba wamba: To nie jest normalne -zgadzam się z tym-ale tak się dzieje. Z dziećmi moich znajomych, tak samopas biegało jeszcze kilkoro innych dzieci z wioski. Tak więc nie jest to odosobniony przypadek. Tylko o tym się może nie mówi, nikt się tym nie chwali. Takie odnoszę wrażenie.... .
Podejrzewam, że ta rodzina mogłaby mieszkać w wielkim mieście Kartuzy i też by się tak dziećmi zajmowała jak teraz, gdy mieszka na wsi. Tak jak pisze mamba, to zależy od człowieka, a nie miejsca, w którym mieszka. Zapraszam violka1 do mnie na "wiochę" to Ci pokażę jak dzieci ponoć samopas biegają :cool:
violka1- uogólniasz wszystko tak jak na wsi tak i w mieście się dzieje. Patrząc w ten sposób to codziennie widzę w Kartuzach dzieci na placu zabaw, nie koniecznie wszystkie z opiekunami (a tu i ruch większy, place zabaw często nie daleko ulicy). Nie ma to nic wspólnego z mentalnością wsi tylko z mentalnością człowieka. Bo tu i tu znajdziesz różnych. A teraz na wsiach to już mają nawet podwórka zagrodzone, często huśtawki, piaskownice, zabawki itp tak więc nie wiem dlaczego dzieci mają się nudzić. I jeszcze raz powtarzam- mieszkając tyle lat na wsi nie spotkałam się z sytuacją żeby kilkulatek biegał gdzieś po drogach. To że znasz taką rodzinę, nie znaczy że na wsiach tak się dzieje i że jest to normalne.
@aguś: Ja nikogo nie oskarżam, ja mówię co wiem. Mam znajomych w Grzybnie i raz moje dziecko było tam na wakacjach. Od mojego dziecka słyszałam jak to wyglądało. Całymi dniami dzieci latały po wsi, nawet szły do lasu bez informowania dokąd idą. Rodzice nie kierowali się bo -podobno- na wsi to normalne, ze dzieci tak biegają.... bo co mają robić (?). Nie twierdzę, że w miastach rodzice nie zaniedbują dzieci.... wszędzie się tacy znajdą, ale niestety we wsiach częściej ma się mentalność tego typu: na wsi to normalne, ze dzieci tak biegają.... bo co mają robić (?) . To nie są moje słowa, to słowa moich znajomych. Tak wiec nie krytykuję ani nie oskarżam... piszę co wiem. Przykro mi, że trudno wam w to uwierzy, ale nawet w XXI wieku we wsiach mieszkają takie rodziny.
Jak trzeba być ograniczonym żeby wypisywać takie brednie w XXI wieku! Violka czy jak ci tam, poczytaj coś z tego stulecia, może cię oświeci. Jesteś violka1 bo drugiej takiej pewnie nie ma we wszechświecie.
violka1- nie zgadzam się z tobą. Co to znaczy wiejskie dzieci? Ja moje wychowywałam też na wsi i nigdy nie zauważyłam żeby jakieś "wiejskie dzieci" biegały sobie gdzie chcą. Twoja wypowiedź przypomina mi opowieści mojej babci... wtedy właśnie nie wołali na obiad a dzieci biegały gdzie chciały bo wszyscy pracowali w polu. "Wiejska mentalność" mnie dobiła.
no tak violu, na wsiach nikt o dzieci nie dba ,chodzą sobie jak pieski bezpańskie ,a rodzice mają to gdzieś ... jakim prawem w ten sposób oceniasz ludzi ze wśi ,twój tok myślenia jest godny pożałowania! i jeszcze coś ci powiem - dzieci w mieście częściej się gubią i daleko mi do krytykowania jakich kolwiek rodziców ,bo takie sytuacje zdażają się wszędzi . szczęśliwie dziecko się znalazło i to jest najważniejsze!
Niestety na wsiach jest tak, ze dziecko się wypuszcza i sobie lata wraz z innymi wiejskimi dziećmi. Ja mam strach puszczać swoje dziecko na wakacje na wieś, bo wiem, że moje dziecko sobie bez opieki gania cały dzień i nawet na obiad nie jest wołane, bo nie wiadomo gdzie je szukać. Jak zgłodnieje to samo się znajdzie. Dla mnie to nie do pomyślenia, ale wiejska mentalność jest inna.... .
Nie kumam czegos - około 15 zauważono, że dziecka nie ma, to od której godziny nie interesowano się w ogóle dzieckiem skoro mogło odejść około kilometra. A potem afera jak cś się dziecku stanie, a to tak naprawdę głupota rodziców. I jak mi się kiedyś zdarzy, ze zauważę jak dziecka nie będzie to spokojnie będzie można powiedzieć, zę jest to moja głupota.
To nie żadna nagonka. Ja też wyrażam swoją opinię. Mieszkało mi się w małych wsiach i kilkumilionowych miastach więc nie licytujmy się kto skąd pochodzi a co sobą reprezentuje.
@Ewelinchen666: Do tego przeprosiłam za urażenie Was i za zbyt ogólne sformułowanie mojej wypowiedzi :D .
Do Iwi29 i punktprzedszkolny. Violka1 niefortunnie się wyraziła i od razu zrobiła się z tego nagonka. Na forum można wyrażać własne zdanie ale nie atakujcie innych użytkowników, tylko dlatego, że mają inne poglądy niż Wy.