Reklama

Horror uczniów Szkoły Mistrzostwa Sportu w Stężycy? Trener wyżywa się na uczniach?

Młodzi zawodnicy SMS Stężyca nie wytrzymują presji, rezygnują ze szkoły, niekiedy z marzeń o karierze sportowej. "Poniża i upokarza. Wyzywa od j... debili, pedałów" - twierdzą uczniowie.- To, co tutaj się dzieje, to przemoc psychiczna i mobbing w czystej postaci. Niejeden dorosły by tego nie wytrzymał, a co dopiero chłopcy, którzy mają po szesnaście lat - stwierdził z kolei ojciec jednego z młodych zawodników. Trener zaprzecza. Wójt nie widzi problemu. O stężyckiej Akademii Mistrzostwa Gnojenia pisze Tomasz Słomczyński z TVN24.

Jak podaje TVN24, 29-letni Michał Chmielewski jest dyrektorem akademii, ale przez wielu uważany jest za "nadtrenera", bo nie zadowala się wyłącznie administrowaniem przedsięwzięciem, w którym szkolona jest piłkarska młodzież. Poniżej kilka relacji uczniów, z którymi rozmawiał dziennikarz TVN24 Tomasz Słomczyński. 

Zdaniem Pawła wyzywanie uczniów, również od pedałów, grubasów i ciot, było normą.

- Baliśmy się go. Nie wiadomo było, kiedy wpadnie i zacznie krzyczeć. I na kogo - mówi Igor. Wspomina trening, na którym Chmielewski nazywał młodych zawodników kurwami i chujami.

Reklama

- To wszystko siadało na psychę - dodaje Igor. - U chłopaków, którzy mieli jakieś umiejętności, można było zobaczyć, jak z czasem są coraz bardziej przygnębieni, jak tracą zapał do piłki.

Oskar, inny były uczeń i zawodnik, cytując trenera, powtarza te same wulgaryzmy, co jego koledzy. Słyszeli je niemal codziennie.

- Nagle w ciągu dwóch, trzech miesięcy chłopaki przestali trenować, bo po prostu… wypaliło się to wszystko przez niego. Bywały momenty, gdy bałem się wchodzić do szkoły, że… - tu Igor przerywa, nie kończy zdania. Mówienie sprawia mu trudność. - Dzisiaj niektórzy chłopacy, którzy skończyli tę szkołę, nie chcą nawet o tym rozmawiać - dodaje w końcu.

Reklama

Wójt Tomasz Brzoskowski uważa, że trenera Michała Chmielewskiego porywa czasem "prawo młodości" i wówczas popełnia błędy, ale nie są to błędy, które by go dyskwalifikowały.

- Od nas dostał reprymendę -  przyznawał włodarz Stężycy

Gdy po raz kolejny dziennikarz TVN 24 zapytał o tę sprawę, wójt był wyraźnie poirytowany.

- Ale z czego tu się robi problem? Komisja dyscyplinarna orzekła, że trener Chmielewski nie ponosi żadnej winy. No i tyle w temacie - spuentował Tomasz Brzoskowski. 

Postępowanie wyjaśniające w sprawie zachowania Michała Chmielewskiego zostało zakończone przez Rzecznika Dyscyplinarnego dla Nauczycieli umorzeniem. Decyzję tę 26 października zatwierdził wojewoda pomorski. Jest prawomocna - nikt, ani dyrektor szkoły, ani Rzecznik Praw Dziecka (rutynowo jest informowany o takich sprawach) nie wniósł zażalenia.

Reklama

Cały materiał dostępny na tvn24.pl

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości