Reklama

Jak w kinie, jak w Smołdzinie

17/03/2006 14:20
Wczoraj wyrwał mnie już prawie ze snu telefon z prośbą o dziennikarską interwencję. Zadzwonił do mnie mieszkaniec Smołdzina, Marian Hinca, który poczuł się bardzo poruszony faktem, że wyproszono go z zebrania, które odbywało się nie w prywatnym mieszkaniu, lecz wiejskiej remizie. Czułem, że temat może być ciekawy i się nie pomyliłem…

Czas jakiś temu opisywałem dziwną sytuację związaną z funkcjonowaniem targu zwierzęcego w Smołdzinie (gm. Przodkowo). Wójt gminy, jak wyjaśnił mi w rozmowie telefonicznej, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom rolników przekazał im we władanie gminny grunt, na którym to oni mieli wybudować sobie zwierzęce targowisko. Jak skutecznie to wykonali bada w dalszym ciągu prokuratura i Urząd Skarbowy. Faktem jest, że po moim artykule rynek przestał funkcjonować. Zaczęło się wzajemne oskarżanie, a kozłem ofiarnym miał stać się ten, który poniekąd odkrył owe nieprawidłowości, czyli wspomniany wyżej Marian Hinca.

Człowiek ten, jak każdy inny mieszkaniec tej wsi był żywo zainteresowany owym lokalnym przedsięwzięciem. Poczuł się jednak pokrzywdzony i jako jeden z nielicznych miał on odwagę o tym głośno powiedzieć. Mało tego, złożył on stosowne zawiadomienie o dokonaniu przestępstwa (treść poniżej) i czekał na rozwój wypadków.

W dniu wczorajszym, jak mi wyjaśnił, przejeżdżając przez wieś zauważył w wiejskiej remizie zapalone światła i wiele samochodów stojących przed nią. Postanowił tam zajrzeć, myśląc w pierwszej chwili, że jest tam zebranie wiejskie o którym zapewne nie wiedział. Zdziwił się jednak trochę, bo tematem spotkania było "czyszczenie" brudów po powstałym targowisku. Sołtys Smołdzina, będący jednocześnie radnym i szefem komisji rewizyjnej przodkowskiego samorządu, Zygmunt Grotha wyjaśnił Marianowi Hinca, że ma opuścić spotkanie bo… No właśnie bo?

Człowiekowi temu zapewne wydaje się, że jest Bogiem i carem we wsi, a przecież świetlica jest wiejska, ogólnodostępna. Próbowałem się dowiedzieć u samego wójta, czy jako szef gminy wie coś o zamkniętym zebraniu, lecz ten wyraził zdziwienie. Prywata na całego? Czyżby pan Grotha nie bał się nikogo? Nie mam żadnych wątpliwości, że tak jest.

Na spotkanie w Smołdzinie nie wpuszczono mnie, jako dziennikarza i …policjantów! Panowie ci pojawili się wskutek prośby o interwencję, ale także im drzwi nie otworzono, mimo, że walili w nie dość mocno i głośno, a dodatkowo włączyli sygnał i "koguty" w swoim radiowozie. Sołtys i jego ludzie ustalają warunki jak widać. Nie wójt, nie policja, a już zapewne nie żądny informacji dziennikarz…

Po kilku minutach wspólnego oczekiwania na otwarcie drzwi doczekaliśmy się tego. Sołtys rozpędził towarzystwo, które jeszcze przed chwilą z nim tajnie obradowało i… było "po zabawie". Nie bardzo wiem, co mieli uczestnicy spotkania do ukrycia, wszak to społeczne mienie wykorzystali do własnych potrzeb i to ze społecznych środków mają się rozliczyć. Jak powiedział mi jeden z uczestników spotkania, panowie ci póki co zbierają obecnie środki, o które lada moment zwróci się do nich zapewne Urząd Skarbowy. Czy jednak ich wystarczy jeżeli i sąd zażąda jakiejś grzywny? Nie mój to problem, ale wczoraj poczułem się jak na filmie śp. Bareji. I zrządzeniem losu w telewizji poleciał sobie barejowski "Miś". Tam był prezes klubu, a w Smołdzinie jest (nie wiadomo jak długo jeszcze) sołtys, który robi co i jak chce. Uśmiałem się nieźle, a za jakość wykonanych zdjęć przepraszam, robiłem je w całkowitych ciemnościach.

JanuSzczepański
[email protected]


Smołdzino 08.03.06
Marian Hinca
Smołdzino



Prokuratura Rejonowa w Kartuzach
za pośrednictwem wójta gminy
Przodkowo A.Wyrzykowskiego



ZAWIADOMIENIE O DOKONANIU PRZESTĘPSTWA

Z uwagi na wielokrotne prośby i apele dotyczące zwrotu nielegalnie przywłaszczonych środków społecznych (w tym także moich) przez grupę działającą bezprawnie na terenie sołectwa Smołdzino, która prowadziła działalność gospodarczą bez wymaganych pozwoleń i uzgodnień sanitarnych , oszukując między innymi Urząd Skarbowy.

Działalność ta doprowadzała m.in. do skażenia środowiska naturalnego w pobliżu jezior.

Ww. grupa uchodzi bezkarnie jak dotychczas i absolutnie nie zamierza oddać dobrowolnie zagarniętych naszych pieniędzy, jak również nie zamierza przedstawić rachunków i rozliczeń z dotychczasowych bezprawnych działań na szkodę lokalnej społeczności i urzędów.

W dniu wczorajszym po raz kolejny domagaliśmy się rozliczenia i oddania nielegalnie zagarniętych środków finansowych w czasie wiejskiego zebrania. Niestety jak zwykle bezskutecznie.

Należy nadmienić, że grupa ta działa pod przewodnictwem Zygmunta Grotha, radnego gminy Przodkowo, szefa Komisji Rewizyjnej Rady, który był w przeszłości bardzo aktywnym działaczem ORMO i zasłużonym PZPR-owcem, działaczem totalitarnego systemu, który to do dnia dzisiejszego trwa prawie w przestępstwie ciągłym, działając na szkodę naszego społeczeństwa.

Uprzejmie informuję, iż wielokrotnie w przeszłości na sesjach Rady Gminy w Przodkowie informowałem publicznie o jego dokonanych bezprawiach, lecz jak widać Urząd Gminy absolutnie i bezwzględnie toleruje jego bezprawne poczynania.

Moje wielokrotne rozmowy z panem wójtem (mgr inż.) jak dotychczas nie przynoszą żadnych efektów w celu ukrócenia działań Zygmunta Grotha i jego "wspólników", co pozwala mi przypuszczać, że panowie ci mają ciche przyzwolenie wójta do swoich haniebnych działań.

Zygmunt Grotha będąc czasami pod dużym wpływem alkoholu ( a zdarza mu się to dość często) przechwala się do mnie, że ma duże znajomości z dawnych czasów, a pan wójt jest najlepszym przyjacielem i dlatego pewnie czuje się on bezkarnym.

Warto również nadmienić, że wielokrotnie podczas sesji Rady Gminy w Przodkowie zgłaszałem niewłaściwe korzystanie z koncesji na sprzedaż alkoholu w sklepie p.p.Grotha , gdzie dochodzi do pijackich burd oraz nieszczęśliwych wypadków, jakich ofiarami są osoby spożywające przedtem tam alkohol.

Zagrożenie to istnieje nadal i jak dotychczas Rada Gminy nie jest zainteresowana ukróceniem tego procederu, a przyjeżdżający tam policjanci (z Przodkowa i Kartuz) także tego jakoś nie zauważają.


W dniu wczorajszym również ponowiłem wniosek o cofnięcie koncesji w ww. sklepie, aby przerwać ten proceder i uniknąć dalszych ludzkich nieszczęść i tragedii.

Marian Hinca


Otrzymują:
-Komisja ds. Zwalczania Problemów Alkoholowych przy Radzie Gminy w Przodkowie
-PSSE w Kartuzach
-US w Kartuzach
-Powiatowy Lekarz Weterynarii w Kartuzach
-posłowie i senatorowie "Ziemi Gdańskiej"
-Wojewoda Pomorski
-Marszałek Sejmiku woj. pomorskiego
-media
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    szpieg - niezalogowany 2006-03-23 20:42:00

    no , czy ja wiem? ładna kózka nie jest zła ;) 8) ja jednak wolę sarenki - takie wiesz, ok. 25 z długimi nogami 8)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    karolajna - niezalogowany 2006-03-23 20:39:17

    bez jaj, nie strasz mnie :lol: czy może jedzie koziołki poprykać :twisted: :lol: 8)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    szpieg - niezalogowany 2006-03-23 20:36:35

    nie Ty jedna, jakby co, zrobisz za świadka - a mnie przestrzegali, oj i to jak, z samej W-wy, ale jutro jadę do stolicy i się może więcej "wydowiem" 8) imprezka w sobotę z taką elitą Warszawki , że aż miło, a Ty na Poznań? może go spotkasz :P :P :P 8)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości