Reklama

Jest akt oskarżenia ws. utonięcia 11-latki w Załakowie

Kara do pięciu lat pozbawienia wolności grozi 37-latkowi, podczas opieki którego w jeziorze w Załakowie utonęła 11-letnia dziewczynka. W momencie, w którym zauważył nieobecność dziewczynki, 11-latka znajdowała się już ponad 1,5 godziny pod wodą. Mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu.

Prokuratura Rejonowa w Kartuzach zakończyła postępowanie dotyczące utonięcia 11-letniej dziewczynki. Skierowanym w październiku 2022 roku do Sądu Rejonowego w Kartuzach aktem oskarżenia objęto 37-letniego mężczyznę, pod opieką którego znajdowało się dziecko. Do zdarzenia doszło  27 sierpnia w Załakowie  na terenie ośrodka wypoczynkowego.

- Dziewczynka znajdowała się pod opieką wujka. Po godzinie 19. mężczyzna zauważył nieobecność dziecka. O zaginięciu powiadomiono Policję. Na podstawie monitoringu ustalono, że dziewczynka podczas zabawy nad jeziorem około godziny 17.20 wyskoczyła z pomostu  i zniknęła  pod wodą. Ciało dziewczynki zostało odnalezione w wodzie. Z przeprowadzonej sekcji zwłok wynika, że  przyczyną śmierci dziecka było utonięcie - informuje prokurator Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.   

Reklama

Jak dodaje, mężczyźnie zarzucono popełnienie przestępstwa  z art. 160 § 1 i 2 k.k. w zb z art. 155 k.k. w zw  z art.  11 § 2 k.k. 

- Jako  faktyczny opiekun dziecka, na którym ciążył  obowiązek opieki, będąc pod wpływem alkoholu naraził dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo  utraty życia   poprzez brak sprawowania właściwego nadzoru  nad nieumiejącą pływać pokrzywdzoną, brak  niezwłocznej reakcji  na jej wejście do wody w miejscu niedozwolonym  na niestrzeżonym  kąpielisku, w następstwie czego nieumyślnie spowodował  jej śmierć w wyniku utonięcia - podaje prokurator Grażyna Wawryniuk. 

Reklama

Przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się do popełnienia zarzuconego przestępstwa  i złożył wyjaśnienia. Zarzucone przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat pięciu.

Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w sobotni wieczór. Po godz. 19 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach otrzymał zgłoszenie o topiącym się dziecku w Jeziorze Świętym w Załakowie.

- Na miejsce natychmiast zostali skierowani policjanci oraz służby ratownicze. Z jeziora wyłowiono 11-letnią dziewczynkę, niestety pomimo pomocy i reanimacji, nie udało się jej uratować. Śledczy wyjaśniać będą okoliczności zdarzenia. Apelujemy o ostrożność podczas letnich kąpieli - informowała w sobotę sierż. Aldona Domaszk, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.

Reklama

- Po przybyciu na miejsce pierwszych zastępów stwierdzono, że na brzegu jeziora znajduje się wydobyta z wody przez osobę postronną nieprzytomna dziewczynka. Działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz niezwłocznym przystąpieniu do resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Niestety pomimo trwającej ponad godzinę resuscytacji nie udało się przywrócić czynności życiowych i obecny na miejscu lekarz stwierdził zgon 11-letniej dziewczynki. W trwających 4 godziny i 28 minut działaniach uczestniczyło 8 zastępów straży pożarnej, LPR, ZRM, Policja i inne służby - relacjonowali z kolei strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Kartuzach.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości