Reklama

Będzie apelacja od wyroku dla byłego senatora PiS Waldemara Bonkowskiego

Wszystkie strony głośnego w ostatnich miesiącach procesu przeciwko byłemu senatorowi PiS będą odwoływać się od kwietniowego wyroku sądu. Waldemar Bonkowski odpowiadał za znęcanie się nad psem za szczególnym okrucieństwem, wskutek czego zwierzę zmarło. Zarówno prokuratura, jak i Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt OTOZ Animals będą wnioskować o zaostrzenie kary. Skazany natomiast będzie żądał uniewinnienia.

Sprawą byłego senatora PiS Waldemara Bonkowskiego zajmie się Sąd Okręgowy w Gdańsku. Wiadomo już bowiem, że będzie apelacja od kwietniowego wyroku Sądu Rejonowego w Kościerzynie, który skazał byłego parlamentarzystę za za znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem. Wymierzył mu za to karę jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres trzech lat próby, dozór kuratora, nawiązkę w kwocie 20.000 zł na rzecz towarzystwa opieki nad zwierzętami, a także orzekł wobec niego zakaz posiadania psów na okres pięciu lat.

Z wyrokiem tym nie zgadzają się wszystkie strony procesu. Zarówno prokuratura, jak i Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt OTOZ Animals będą wnioskować o zaostrzenie kary.

Reklama
- W dniu 19 maja br. prokuratura złożyła apelację, w której między innymi zakwestionowano wysokość wymierzonej oskarżonemu kary - informuje prokurator Marcin Lubiński, Prokurator Rejonowy w Kościerzynie.
Marcin LubińskiMarcin Lubiński

- Będziemy składać apelację od wyroku. Uważamy, że kara wymierzona oskarżonemu jest zbyt niska. Będziemy wnioskować o zaostrzenie tej kary i wymierzenie m.in. kary bezwzględnego pozbawienia wolności. Naszym obowiązkiem jest wnioskowanie o bezwzględną karę pozbawienia wolności w przypadku szczególnego okrucieństwa wobec zwierząt - zaznacza z kolei Paweł Gebert z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt OTOZ Animals.

Reklama

Skazany Waldemar Bonkowski, choć w rozmowie z nami przyznał, że nie otrzymał jeszcze uzasadnienia wyroku, będzie wnosił o uniewinnienie, gdyż, jak twierdzi, w tym przypadku nie ma mowy o bestialskim traktowaniu zwierząt, a jedynie miał miejsce nieszczęśliwy wypadek.

- Będę wnioskował o uniewinnienie. Moje zdanie jest takie samo, jak tuż po ogłoszeniu wyroku, który jest dla mnie absurdalny i podjęty wskutek hejtu. Nie ma mowy o bestialskim traktowaniu psa przeze mnie. W tym przypadku doszło do nieszczęśliwego wypadku. Powinienem zostać uniewinniony. Nie można mówić o znęcaniu. Był to przypadek. Stało się, jak się stało, ale nie było żadnego celowego działania. Będę się odwoływał. Wyrok jest absurdalny - podkreśla Waldemar Bonkowski.

Reklama
Waldemar BonkowskiWaldemar Bonkowski

Przypomnijmy, że w czerwcu ubiegłego roku kościerska prokuratura na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego oskarżyła Waldemara Bonkowskiego o znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem i skierowała akt oskarżenia do sądu. Taka decyzja była pokłosiem wydarzeń, do których doszło na przełomie marca i kwietnia tego roku na jednej z dróg powiatu kościerskiego.

Do kościerskiej policji trafiło nagranie, na którym widać, jak za samochodem ciągnięty jest pies, który jak się później okazało, nie przeżył. Początkowo jednak Waldemar Bonkowski podczas czynności z udziałem śledczych i lekarza weterynarii, pokazał innego psa. Ten, jak uznała lekarz weterynarii, nie posiadał oznak znęcania się, a jego stan był dobry. Ostatecznie jednak policjanci na gospodarstwie polityka ujawnili truchło psa, a Waldemara Bonkowskiego zatrzymano. Drugiego jego psa, Hazara, decyzją prokuratury umieszczono w schronisku dla zwierząt w Kościerzynie prowadzonym przez Fundację „Animalsi”.

Reklama

Dodajmy, prokuratura tuż po przedstawieniu zarzutów Waldemarowi Bonkowskiemu wnioskowała również o zastosowanie tymczasowego aresztu, ale na to nie zgodził się sąd, który zastosował wobec zatrzymanego dozór policyjny.

Proces w sprawie ruszył w listopadzie ubiegłego roku.

Wyrok zapadł 25 kwietnia przed Sądem Rejonowym w Kościerzynie.

Zarówno prokuratura, jak i oskarżyciele posiłkowi wnieśli o skazanie Waldemara Bonkowskiego, podnosząc, że zebrany materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje na winę oskarżonego. Prokurator zawnioskowała o wymierzenie mu kary roku i jednego miesiąca pozbawienia wolności, nawiązki na rzecz Fundacji Animals Schronisko dla Zwierząt w Kościerzynie w wysokości 30.000 zł oraz między innymi dziesięcioletni zakaz posiadania jakichkolwiek zwierząt i podania wyroku do publicznej wiadomości.

Reklama

- Zaproponowana kara nie przekracza stopnia zawinienia sprawy. Oskarżony w toku postępowania nie przyznawał się do zarzucanego mu czynu, umniejszał swoją rolę. W żaden sposób nie wyrażał skruchy związanej z tym, co się stało, mówiąc, że był to przypadek. Chciałabym zwrócić uwagę również na zachowanie oskarżonego po popełnieniu przestępstwa. Podejmował działania zmierzające do utrudnienia prowadzenia postępowania, wskazał nie to zwierzę, które było uwidocznione na filmie. W ocenie urzędu prokuratorskiego kara pozbawienia wolności o charakterze bezwzględnym spełni rolę prewencji szczególnej, ale również ogólnej - podkreślała Bożena Sobień-Bretes, prokurator Prokuratury Rejonowej w Kościerzynie.

Sąd uznał winnym Waldemara Bonkowskiego zarzucanego mu czynu, ale orzekł wobec niego łagodniejszą karę niż wnioskowała prokuratura.

Reklama

- W ocenie sądu wina oskarżonego i okoliczności popełnienia zarzucanego mu czynu nie budzą wątpliwości. (…) Na podstawie badań sekcyjnych biegli stwierdzili, że bezpośrednią przyczynę śmierci zwierzęcia należy związać z wystąpieniem wstrząsu pourazowego, po którym doszło do zaburzeń w krążeniu i niewydolności krążeniowo-oddechowej. Uraz mechaniczny spowodował uraz narządów wewnętrznych, serca, jelit, śledziony, czego skutkiem była niewydolność krążeniowo-oddechowa, w wyniku której pies zmarł. Działanie oskarżonego wypełniło znamiona przestępstwa wymienione w Ustawie O ochronie zwierząt – argumentowała wyrok sędzia Krystyna Lemańczyk- Brzoskowska.

- Wymierzając karę jednego roku pozbawienia wolności sąd przyjął jako okoliczności obciążające znaczny stopień społecznej szkodliwości czynu. Za okoliczności łagodzące sąd przyjął dotychczasową niekaralność oskarżonego – dodawała.

Reklama

Do sprawy wrócimy.

Czy Sąd Okręgowy w Gdańsku powinien zaostrzyć karę?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości