Śledczy z Kartuz ostatecznie wszczęli śledztwo w sprawie ewentualnego przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez wójta gminy Sierakowice i prezesa SKO w związku z wydaniem decyzji umożliwiającej budowę elektrowni wiatrowych na terenie Tuchlina. Tymczasem Prokuratura Okręgowa w Gdańsku uznała za zasadne zażalenie Stowarzyszenia Dobro Kaszub, które mimo iż było zawiadamiającym, nie zostało powiadomione o biegu zawiadomienia.
Przypomnijmy, że w październiku Wojciech Koszałka i Stowarzyszenie Dobro Kaszub złożyli zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez wójta gminy Sierakowice i prezesa Samorządowego Kolegium Odwoławczego polegającego na niedopełnieniu przez nich obowiązków. Prokuratura prowadzenie dochodzenia przekazała Komisariatowi Policji w Sierakowicach, który postanowił odmówić wszczęcia dochodzenia. Składający zawiadomienie złożyli zażalenie na tę decyzję zarzucając między innymi błędy proceduralne prowadzonego postępowania. Po raz kolejny jednak odmówiono wszczęcia śledztwa wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego.
Wojciech Koszałka oraz Stowarzyszenie Dobro Kaszub ponownie zaskarżyli decyzję prokuratury. W konsekwencji zażalenie rozpatrzył sąd, który uznał, że decyzja o odmowie wszczęcia śledztwa jest przedwczesna i nakazał jego kontynuowanie. Jak argumentował, prowadzący postępowanie ograniczyli się jedynie do badania dokumentacji, która w istocie nie dotyczyła złożonego zawiadomienia.
Ostatecznie kartuska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez wójta gminy Sierakowice. Przeprowadzenie czynności w sprawie zleciła zaś Komisariatowi Policji w Sierakowicach. Śledztwo jest w toku.
Tymczasem nie tak dawno zażalenie Stowarzyszenia Dobro Kaszub w sprawie bezczynności Prokuratury Rejonowej w Kartuzach i nie powiadomienia o biegu zawiadomienia o przestępstwie w terminie sześciu tygodni rozpatrzyła Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Prokurator Elżbieta Bramska - Czech uznała, że w tym przypadku doszło do naruszenia przepisów kodeksu postępowania karnego, a tym samym zażalenie stowarzyszenia jest zasadne. Jak dodawała w uzasadnieniu, powyższa bezczynność obciąża funkcjonariusza Komisariatu Policji w Sierakowicach, któremu uchybienie to wytknięto.
Do sprawy będziemy wracać.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze