Reklama

"Kadencja powiatu upłynęła pod znakiem dróg i szpitala"

Ostatnia sesja Rady Powiatu Kartuskiego nie różniła się wiele od poprzednich tej kadencji - tak jak pozostałe upłynęła szybko i spokojnie. Osiem uchwał podjętych zostało błyskawicznie, jedynie przy ostatniej, dotyczącej komisji konkursowej organizacji pozarządowych, na krótko rozgorzała burzliwa dyskusja. Część uroczysta natomiast wypełniona była podziękowaniami.

Uchwały dotyczące pomocy społecznej były głównym tematem obrad powiatowych radnych. Rajcy przegłosowali między innymi program wspierania osób niepełnosprawnych czy program pomocy dziecku i rodzinie na lata 2011 - 2013. Określili również warunki częściowego lub całkowitego zwalniania rodziców z opłat za pobyt dziecka w rodzinie zastępczej.

Radni powiatowi jak zwykle byli jednomyślni. W pewnym momencie doszło jednak do sporu. Rozbieżności zdań pojawiły się przy ostatniej uchwale, w której rajcy określić mieli zasady pracy komisji konkursowej opiniującej wnioski o dotacje składane przez organizacje pozarządowe.

Powstało zamieszanie - sporo osób chciało się wypowiedzieć w tym temacie. Spierano się chociażby o to, ile osób powinno zasiadać w takiej komisji. Henryk Lehman i Andrzej Klasa wystąpili z wnioskiem, by w komisji zasiadała taka sama liczba przedstawicieli organizacji pozarządowych, co reprezentantów starostwa. Do tej pory przedstawiciele organizacji stanowili mniejszość i niestety, wciąż tak pozostanie, ponieważ propozycja ta została na sesji odrzucona.

Ci sami radni zaproponowali również, by zarząd podejmujący decyzje o przyznawaniu dotacji, uzasadniał swoje postanowienia. Nieraz zdarzało się bowiem, że zarząd nie przychylał się ku opiniom wydawanym przez komisję, ale podejmował zgoła inną decyzję.

Po błyskawicznym przejściu wszystkich uchwał, zabrano się za podsumowania mijającej kadencji.

- Przez cztery lata odbyło się czterdzieści sesji, na których podjęto 384 uchwały. Dotyczyły budżetu, oświaty, ochrony zdrowia, pożyczek i kredytów, decyzji o absolutorium i wielu innych spraw. Frekwencja na sesjach była wysoka, bo wynosiła średnio aż 93 procent - poinformował przewodniczący rady Edmund Kwidziński.

Znacznie szerzej miniony okres opisała starosta Janina Kwiecień.

- Kadencja upłynęła pod znakiem dróg i szpitala - stwierdziła. - To właśnie modernizacja dróg i przekształcenie szpitala w spółkę pochłonęły nam najwięcej czasu. Ponadto jest to najlepsza kadencja pod względem inwestycji, także dzięki pozyskanym środkom unijnym. Bardzo dużo zrobiliśmy dla oświaty - zainwestowaliśmy przeszło sześć milionów złotych w remonty i kolejne sześć milionów w projekty edukacyjne i szkoleniowe.

- Od lat żyjemy też sprawą naszego szpitala - ciągnęła starosta. - Ten temat jest jak serial o tysiąc pięciuset odcinkach. Wiemy jednak z pewnością, że gdyby nie było powiatu kartuskiego, nie byłoby szpitala w Kartuzach. Przez dwanaście lat przeznaczyliśmy na niego piętnaście milionów złotych. Pierwszą wykonaną inwestycją w szpitalu było zamontowanie windy.

W podsumowaniu nie zabrakło takich tematów jak malejące bezrobocie, pomoc społeczna, rozwój turystyki czy imprezy kulturalne i promocyjne.

- Nie byłoby jednak tego wszystkiego, gdyby nie zaangażowanie pracowników wszystkich wydziałów starostwa oraz wsparcie naszych radnych. Chcę serdecznie podziękować za wspólną pracę - zakończyła szefowa powiatu.

Swoje słowa podparła upominkami. Każdemu radnemu wręczyła oprawione podziękowania wraz z pamiątkową wspólną fotografią całej rady. Prezent dla starosty miał natomiast przewodniczący Edmund Kwidziński. Po wymianie serdeczności przystąpiono do wspólnego fetowania.

Daria Kaszubowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    zorobabel - niezalogowany 2010-11-12 10:31:27

    Kompletny chaos - tak można określić kolejność modernizowanych przez powiat dróg. Więcej w tym przypadku i interesów politycznych niż logiki. W konsekwencji na strategicznym dla powiatu 53-kilometrowym kierunku Sierakowice - Kartuzy - Gdańsk ludzie dojeżdżają do pracy średnio 100 minut, co daje średnią prędkość przejazdu nieco ponad 30 km/ godzinę. Nikt nie szuka alternatywy, nikt nie potrafi się porozumieć z gminami i województwem. Absolutny brak skuteczności! Po co pozyskiwać pieniądze, które wyrzuca się potem w błoto? Czas na zmianę pokoleniową, więcej dynamizmu w powiecie!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości