Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Urząd Gminy postąpił nie właściwie. Czy wypowiedź urzędnika oznacza, że na terenach, gdzie nie ma kanalizacji, urzędników gminnych nie obchodzi sprawa ochrony środowiska? Jest w gminie Somonino wiele wsi nie skanalizowanych, czy to oznacza, że UG dopuszcza samowolkę i ścieki można odprowadzać gdziekolwiek, w tym na granicę z sąsiadem lub na sąsiedzki teren? Po co w takim razie istnieje w UG komórka organizacyjna ds ochrony środowiska zatrudniająca kilka osób?
Przecież widać, że syf jest pod domem właściciela większej części stawu. Tylko z czego ten syf?? Właściciel wpuszcza rybki, czeka na dzikie ptactwo, krowy korzystają ze stawu, żadnych rur nie wprowadza. Radny doprowadził do stawu rurę o DŁUGOŚCI KILKUSET METRÓW, ale tylko na potrzeby odprowadzania wody z umywalki w kotłowni (tak twierdzi radny). Więc skąd się to wzięło????
Cóż, ten staw nie wygląda za ciekawie, ale po zdjęciach ciężko ocenić czy to od zanieczyszceń. Zastanawia mnie tylko, kto byłby na tyle głupi, żeby sobie robić taki syf pod domem. Na miejscu tego Pana zgłosiłabym sprawę do wydziału ochrony środowiska.
Panie radny! Nie wstyd panu wypowiadać publicznie, że się panu lepiej powodzi?? A za czyje się panu tak dobrze powodzi?? Czy też tak było zanim został pan radnym?? Jak się już ktoś do koryta dostaje, to potem nic poza długością swojego nosa nie widzi!!! Panie radny, trochę więcej skromności!!!
Radny to wadza. Tak się co niektórym durniom wydaje. A o czym myśleli podczas wyborów??? Umywalka w warsztacie?, toć to nie radny ale dureń, który nie wie jak obliczane są opłaty za wodę i ścieki. Ale pewnie poplecznik miłościwie panującego wójta.
"Potwierdza jednak, że kiedyś, dawno temu, znajdowała się w tym miejscu rura i służyła do odprowadzania wody z umywalki w kotłowni." <-- Jakaż musiała to być determinacja pana radnego, żeby woda z umywalki w kotłowni nie była odprowadzana wraz z innymi ściekami. Powziął decyzję oraz konkretne działania, żeby wkopać rurę o długości kilkuset metrów i odprowadzać nią wodę z umywalki w kotłowni... .
Urząd Gminy postąpił nie właściwie. Czy wypowiedź urzędnika oznacza, że na terenach, gdzie nie ma kanalizacji, urzędników gminnych nie obchodzi sprawa ochrony środowiska? Jest w gminie Somonino wiele wsi nie skanalizowanych, czy to oznacza, że UG dopuszcza samowolkę i ścieki można odprowadzać gdziekolwiek, w tym na granicę z sąsiadem lub na sąsiedzki teren? Po co w takim razie istnieje w UG komórka organizacyjna ds ochrony środowiska zatrudniająca kilka osób?
Przecież widać, że syf jest pod domem właściciela większej części stawu. Tylko z czego ten syf?? Właściciel wpuszcza rybki, czeka na dzikie ptactwo, krowy korzystają ze stawu, żadnych rur nie wprowadza. Radny doprowadził do stawu rurę o DŁUGOŚCI KILKUSET METRÓW, ale tylko na potrzeby odprowadzania wody z umywalki w kotłowni (tak twierdzi radny). Więc skąd się to wzięło????
Cóż, ten staw nie wygląda za ciekawie, ale po zdjęciach ciężko ocenić czy to od zanieczyszceń. Zastanawia mnie tylko, kto byłby na tyle głupi, żeby sobie robić taki syf pod domem. Na miejscu tego Pana zgłosiłabym sprawę do wydziału ochrony środowiska.