Reklama

Kartuskie szkoły trują? Zagrożonych może być kilkadziesiąt placówek

19/12/2006 14:42
Podłogi w kartuskich szkołach mogą emitować opary rakotwórczego xylamitu, choć o jego wyeliminowaniu z obiektów publicznych zapewniał wcześniej Sanepid. Dyrektor pierwszego gimnazjum zaniepokojona dziwnym zapachem w klasach zleciła wykonanie odpowiednich badań.

Xylamit, silnie rakotwórcza substancja używana do lat 80-tych w budownictwie może znajdować się pod podłogą w kartuskich szkołach. Lucyna Kąkol, dyrektor Gimnazjum nr 1 w Kartuzach odkryła niepokojący zapach w klasach wybudowanych w latach 60-tych. Ostra woń pochodzi prawdopodobnie z bitumicznego lepiku użytego do przyklejenia parkietu.

- Zapach stał się mocno wyczywalny po wykonaniu docieplenia budynku. - mówi dyrektorka gimnazjum. - Zwłaszcza po dłuższym zamknięciu klas konieczne było ich wietrzenie.

Według Grażyny Woźniak, kierownik Pracowni Badań Mieszkań gdańskiego Sanepidu, jest niemal pewne, że lepik, którym przyklejono parkiet w pierwszym gimnazjum, zawiera śmiertelną truciznę.

- Byłoby dziwne, gdyby w szkole wybudowanej czterdzieści lat temu nie znajdowały się takie materiały. Wówczas był obowiązek ich używania - przekonuje Grażyna Woźniak. - Wszystkie "tysiąclatki" w Gdańsku są skażone. Tylko w części przeprowadzono remonty.

Dyrektor kartuskiego gimnazjum zgłosiła w urzędzie gminy zły stan starych i zniszczonych podłóg. Wcześniej zleciła wykonanie badań środowiskowych do gdańskiego Sanepidu. Jak mówi, zrobiła to w trosce o zdrowie uczniów i pracowników szkoły. Zdaniem Jerzego Karczewskiego rzecznika Sanepidu w Kartuzach, te badania raczej nie mogą wykazać obecnośći xylamitu w lepiku, ponieważ opierają się na próbkach powietrza i nie są nakierowane na stwierdzenie obecności dioksyn pod podłogą.

Jerzy Karczewski zapewnia, że w Gimnazjum nr 1 w Kartuzach xylamit nie występuje. Z problemem xylamitu używanego jako impregnat do drewna kartuski Sanepid miał poradzić sobie wiele lat temu. O tym, że szkoła wolna jest od rakotwórczej substancji, miał się przekonać pracownik kartuskiej stacji, który sprawdzał wnętrza klas. Wbrew temu, co mówiła dyrektor szkoły, nie wyczuł w powietrzu żadnego obcego zapachu. Innego badania nie przeprowadzono.

- Nie słyszałem o dolegliwościach, jak ból głowy, na które skarżyliby się uczniowie - przekonuje Jerzy Karczewski. Rzecznik potwierdza jednocześnie, że żadna ze szkół nie prowadziła profesjonalnych ekspertyz i problem teoretycznie może dotyczyć wielu obiektów i mieszkań wybudowanych w okresie, gdy materiały z xylamitem posiadały atest na stosowanie w budownictwie.

Jeden z naszych rozmówców pracujący w gdańskim Sanepidzie zdradza nieoficjalnie, że sprawa xylamitu jest zazwyczaj "wyciszana" przez admninistratorów obiektów publicznych, takich jak szkoły. Powód? Odszkodowania, których żądają rodzice chorych dzieci, lub nauczyciele. "Ostatnio głośna była sprawa nauczycielki ze szkoły przy ul. Obywatelskiej w Gdańsku, która zachorowała na raka piersi i skarżyła placówkę, która wcześniej nie przeprowadziła remontu. Można zaobserwować, że wokół xylamitu panuje zmowa milczenia" - dodaje.

- Stoimy przed poważnym problemem - komentuje Grażyna Woźniak, kierownik Pracowni Badania Mieszkań. - Im szkoła jest starsza, tym gorzej, bo przez zniszczone podłogi wydobywa się coraz więcej trujących oparów.

Zgodnie z ustawą, obowiązek przeprowadzenia kosztownych prac budowlanych po stwierdzeniu występowania xylamitu spoczywa na właścicielu obiektu. Gmina Kartuzy jest właścicielem 14. budynków szkół. Jak informuje pracownik działu oświaty urzędu gminy "dziesięć z nich wybudowano przed rokiem 80.", czyli w okresie stosowania xylamitu w budownictwie.

Lata 60-te i 70-te to okres, w którym powstała większość szkół pracujących na terenie powiatu kartuskiego.

Janusz Świątkowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    szucio - niezalogowany 2007-01-11 13:30:08

    w środę była w szkole komisja. Rozebrali kawalek podłogi w pokazanej na zdjęciu klasie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    /Di - niezalogowany 2006-12-20 15:21:30

    Rury azbestowe nie sa az tak trujace, jak mogloby sie niektorym wydawac. Wszystko dlatego, ze sa one pokryte tak gruba warstwa kamienia, ze trujacy pyl azbestowy nie ma prawa przedostac sie do wody.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    bobik - niezalogowany 2006-12-20 09:56:11

    na gminę raczej nie ma co liczyć , brak środków znam miejscowość gdzie woda do picia jest doprowadzana rórami azbestowymi oczywiście na wymianę nie ma gmina pieniędzy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości