Gospodarka mieszkaniowa Kartuz nie jest już przedmiotem zainteresowania Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. - Z uwagi na brak właściwości rzeczowej wszystkie materiały w tej sprawie zostały przekazane do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku - wyjaśnia ppłk Maciej Karczyński, rzecznik prasowy ABW.
Przypomnijmy, że sprawa gospodarki mieszkaniowej gminy Kartuzy otarła się już o kilka instytucji kontrolnych w tym kraju, począwszy od Najwyższej Izby Kontroli, poprzez Centralne Biuro Antykorupcyjne, a na Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego skończywszy. Wszystko za sprawą radnej Henryki Antczak, która domaga się większej przejrzystości działań gminy w tym akurat temacie.
Póki co, nie wiadomo jednak w czyjej gestii leży wyjaśnienie wątpliwości radnej. NIK ograniczył się bowiem do odesłania dokumentacji do magistratu z prośbę o zajęcie stanowiska. CBA uznało z kolei, że tematyka poruszana we wniosku wykracza poza zakres kompetencji tego organu i przekazała materiały do ABW. I ten podmiot okazał się jednak niewłaściwym, odsyłając skompletowaną przez radną Antczak teczkę do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
- Istotnie wpłynęło do nas pismo z Delegatury CBA w Gdańsku przekazujące kserokopię pisma pani Henryki Antczak wraz załącznikami. W swojej korespondencji Pani Henryka Antczak przedstawiła zastrzeżenia dotyczące funkcjonowania lokalnych urzędów i instytucji pomocowych. Analiza powyższych materiałów wykazała, iż dotyczą one zdarzeń mających związek z gospodarowaniem zasobem mieszkaniowym gminy Kartuzy. Z uwagi na brak właściwości rzeczowej wszystkie materiały w tej sprawie zostały przekazane do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku - potwierdza ppłk Maciej Karczyński, rzecznik prasowy ABW.
Na jakim etapie sprawa znajduje się obecnie nie wiadomo. Od kilku dni bezskutecznie próbujemy skontaktować się z Grażyną Wawryniuk, rzecznikiem prasowym Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze