Reklama

Kartuzy. Budowa obwodnicy kwiaciarni ruszyła! Mieszkańcy nie kryją oburzenia

W Kartuzach znów zawrzało. Gmina przystąpiła do realizacji nowej drogi łączącej ulice Wzgórze Wolności i Jeziorną, tłumacząc to potrzebą poprawy układu komunikacyjnego i dostępności terenów rekreacyjnych. W związku z rozpoczęciem prac zamknięto dojazd do stoiska plenerowego kwiaciarni. Informacja ta wywołała oburzenie wśród mieszkańców.

Formalnie wszystko wygląda poprawnie. Gmina Kartuzy uzyskała tzw. ZRID – zezwolenie na realizację inwestycji drogowej – co daje samorządowi szerokie uprawnienia, łącznie z możliwością przejęcia prywatnych gruntów. Problem w tym, że na planowanej trasie od lat działa rodzinny biznes – dom pogrzebowy i stoisko plenerowe prowadzone przez państwa Zarembów.

W ostatnich miesiącach pracownicy urzędu wraz z geodetą i przedstawicielami firmy budowlanej pojawili się na posesji przedsiębiorców. Zapowiedziano usunięcie ogrodzenia i wycinkę ponad 30-letnich krzewów iglastych. Choć gmina mówi o „pracach porządkowych”, Zarembowie nie mają wątpliwości: to działania o charakterze nacisku.

Reklama

– Jeszcze nie ma ogłoszonego przetargu, a już próbuje się nam zabierać ogrodzenie i naruszać zabezpieczenia działki. Czy to ma być forma presji, byśmy się wycofali? - pyta Danuta Zaremba. 

We wtorek na stronie Urzędu Miejskiego w Kartuzach pojawił się komunikat o zamknięciu przejazdu do stoiska plenerowego kwiaciarni. 

- W związku z realizacją nowej inwestycji – budową drogi łączącej ul. Wzgórze Wolności z ul. Jeziorną – oraz wprowadzeniem tymczasowej organizacji ruchu, konieczne było czasowe zamknięcie odcinka gminnej drogi wewnętrznej. Przepraszamy za wszelkie utrudnienia i prosimy o wyrozumiałość. Jednocześnie przypominamy, że zgodnie z pozwoleniem na budowę oraz zatwierdzonym projektem dotyczącym budowy kostnicy wraz z zapleczem, dojazd do stoiska plenerowego powinien odbywać się bezpośrednio z drogi wojewódzkiej nr 211 – ul. Wzgórze Wolności - czytamy w wydanym komunikacie. 

Reklama

Głos mieszkańców: „To nie rozwój, to destrukcja”

Sytuacja szybko odbiła się szerokim echem wśród mieszkańców. Pod internetowym komunikatem gminy pojawiły się komentarze. Niemal we wszystkich w nich przewijają się zarzuty o brak empatii, o ignorowanie lokalnych potrzeb i o niszczenie dorobku rodzinnych firm.

- Czy tak powinny wyglądać Kartuzy? Pani Danuta od trzech pokoleń prowadzi rodzinną kwiaciarnię – miejsce, które jest sercem naszej społeczności. Niestety, od kilku lat zamiast spokojnie rozwijać swoją działalność, musi walczyć z własnym samorządem. Powód? Nowa droga, która może zniszczyć jej wielopokoleniowy dorobek – choć inne, mniej inwazyjne rozwiązanie dawno temu było na stole! Czy naprawdę tak ma wyglądać „rozwój” naszej gminy? - pyta pani Angelika.

Reklama

- Na złość – komentuje pan Marek.

- Ta droga to dla kogo ma być? Skrót do monopolowego??? Współczuję wszystkim tym co na tym ucierpią a tym co do tego doprowadzili - sprawiedliwości może nie za życia bo by za lekko było, życzę tej sprawiedliwości po śmierci.... Ps. Burmistrzu, jeszcze jest czas na opamiętanie się. Proszę z tego skorzystać. To ostatnia deska ratunku.... Schować dumę do kieszeni i wydać te pieniądze na coś sensowniejszego. Zgoda buduje, niezgoda rujnuje a śmierć czeka każdego z nas. To życie przeminie, później czeka nas życie wieczne. Czy warto za drogę siedzieć w kotle? - akcentuje HanNa.

Reklama

- Burmistrz wydaje bezsensownie publiczne pieniądze! To się w pale nie mieści – wtóruje pani zofia.

Nie brakuje też głosów skrajnych, nacechowanych emocjonalnie. Część mieszkańców pyta wprost: czy burmistrz nie może się jeszcze wycofać? Czy naprawdę warto poświęcać więzi społeczne dla kilku metrów asfaltu?

Działania mimo sprzeciwu

Gmina twierdzi, że działa zgodnie z prawem i zatwierdzonym projektem. W swoim komunikacie informuje, że zamknięcie fragmentu drogi wewnętrznej to element tymczasowej organizacji ruchu. Przypomina też, że zgodnie z projektem dotyczącym sąsiedniej kostnicy, dojazd do stoiska plenerowego powinien odbywać się od strony drogi wojewódzkiej.

Reklama

Jednak rzeczywistość nie jest tak klarowna. Toczy się postępowanie odwoławcze przed wojewodą pomorskim, a sąd wydał postanowienie zakazujące utrudniania dostępu do posesji. Mimo to – jak informują Zarembowie – pojawiły się działania mogące doprowadzić do bezpośredniego naruszenia ich działalności.

– Wycięcie ponad 10-metrowych krzewów nie tylko zniszczy estetykę naszej działki, ale przede wszystkim osłabi bezpieczeństwo. Czy gmina zamierza nas chronić? – pytają właściciele.

Dla kogo ta droga?

Urzędnicy mówią o rozwoju i komforcie życia mieszkańców. W planach jest m.in. przystań kajakowa i deptak wzdłuż jeziora. Ale dla właścicieli firm i wielu mieszkańców to inwestycja „dla papieru”, a nie dla ludzi.

Reklama

Bo czy naprawdę nie było mniej inwazyjnego rozwiązania? 

Rozwój bez ludzi?

Wiele wskazuje na to, że droga powstanie. Formalności są na zaawansowanym etapie, radni nie wycofali środków z budżetu. Ale pozostaje pytanie: jakim kosztem? Bo rozwój to nie tylko kostka brukowa i nowe połączenia drogowe. To przede wszystkim relacje, zaufanie społeczne i szacunek do tych, którzy przez lata tworzyli lokalną tożsamość. Kiedy gmina traci zdolność do dialogu, a mieszkańcy czują się zmuszeni do walki z własnym samorządem, trudno mówić o postępie.

Reklama

Czy naprawdę potrzebujemy tej drogi – za wszelką cenę? A może przyszedł czas, by gmina przypomniała sobie, że miasto to przede wszystkim ludzie – nie tylko plan miejscowy.

Czy obwodnica kwiaciarni powinna powstać?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/06/2025 10:04
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ktosiowo 2025-06-25 18:30:07

    Wg mnie właściciele boją że coś wyjdzie na jaw. Bo zgodnie z prawem może tam powstać ścieżka. I od lat był taki projekt.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości