Prawdziwych "mistrzów kierownicy" można spotkać na praktycznie każdej uliczce i parkingu. Auta zostawiane są na strefach wyłączonych z ruchu, przy skrzyżowaniach, na pasach, wjazdach na prywatne posesje czy wreszcie ciągach pieszo-rowerowych. Świadkiem jednej z takiej sytuacji był nasz Czytelnik, który zarejestrował zaparkowany samochód burmistrza Kartuz w miejscu wyłączonym z ruchu i wbrew znakowi zakazu zatrzymywania się.
O problemie parkujących "gdzie popadnie" pisaliśmy już nie raz. Prawdziwych "mistrzów kierownicy" można spotkać na praktycznie każdej uliczce i parkingu. Nagminnie auta zostawiane są na strefach wyłączonych z ruchu, przy skrzyżowaniach, na pasach, wjazdach na prywatne posesje czy wreszcie w miejscach przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych.
Częstokroć kierowcy niewiele robią sobie też z namalowanych na asfalcie linii wyznaczających miejsca postojowe, zatrzymując się po środku i zajmując tym samym nie jedno, a dwa miejsca lub poza placem wyznaczonym do parkowania, utrudniając tym samym przejazd innym pojazdom. To już niestety standard i codzienność.
Tym razem prezentujemy "mistrza kierownicy", który zaparkował w miejscu wyłączonym z ruchu i wbrew zakazowi zatrzymywania się. Samochód należy do burmistrza Kartuz, a został zaparkowany tuż przed Urzędem Miejskim w Kartuzach. Czy burmistrz kierował pojazdem i on zaparkował w niedozwolonym miejscu, a jeśli tak, to jaki był ważny powód, aby nie przestrzegać przepisów ruchu drogowego? Tego nie udało nam się dowiedzieć. Chcieliśmy bowiem zapytać o to włodarza Kartuz, ale burmistrz nie odebrał jednak od nas telefonu.
Na podobne sytuacje trafiło z pewnością także wielu z Was. Jeśli macie zdjęcia obrazujące "pomysłowość" kierowców, prześlijcie je do nas. Opublikujemy wszystkie!
Aktualizacja - godz. 17.30
Co prawda burmistrz Kartuz nie odzwonił do nas, ale opublikował swoje oświadczenie w sprawie pod naszym postem na Facebooku. Oto jego treść:
"Szanowni Państwo, źle zrobiłem, na miejscu służbowym zaparkował ktoś, kto najwidoczniej też się bardzo spieszył. Na mnie w gabinecie czekali interesanci, zapomniałem szybko przestawić auto. Z pokorą przyjąłem od Straży Miejskiej pouczenie, jak również mandat (sam poprosiłem, bo immunitetu żadnego nie mam). Obiecuję się poprawić i więcej tak nie parkować, obojętnie kto będzie czekał na mnie w urzędzie. Dziękuję za zwrócenie mi uwagi. Pomimo mojego błędu, zachęcam wszystkich do przestrzegania przepisów drogowych.
ReklamaPozdrawiam serdecznie. Mieczysław Grzegorz Gołuński Burmistrz Kartuz"
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze