Reklama

Kartuzy. Czarne chmury nad targowiskiem - powstanie "Bazar"

Ostatnimi czasy wiele dzieje się wokół kartuskiego targowiska miejskiego. Z ambitnych planów budowy nowoczesnego pawilonu nic nie wyszło, a w czasie ostatniej sesji miejscy radni cofnęli stowarzyszeniu kupców 25-letnią dzierżawę tego ternu. To jednak nie koniec niespodzianek. Niedawno pomiędzy terenem dworca, a targowiskiem stanął płot, który jeszcze latem zastąpiony zostanie przez zupełnie nowy bazar, składający się z kilkunastu boksów handlowych.

Czy to początek końca kartuskiego "rynku"? Choć nikt oficjalnie tego nie przyznaje, wiele sygnałów wskazuje na to, że jest to scenariusz całkiem prawdopodobny. Od kilku lat stowarzyszenie kupców głowi się nad nowoczesnym zagospodarowaniem terenu, na którym pracują. Planów było kilka, powstały nawet wstępne wizualizacje. Na drodze zawsze stawała jednak cena lub różnica zdań wewnątrz środowiska kupców. Różnice te okazały się na tyle istotne, że doszło nawet do rozłamu i w tej chwili funkcjonują tam dwa niezależne stowarzyszenia. Do tego wiele wątpliwości wśród kupujących budzi brak zaplecza sanitarnego. Podobnie jak kwestie bezpieczeństwa przeciwpożarowego i bhp.

Brak postępów w sprawie modernizacji targowiska sprawił zresztą, że władze samorządowe straciły cierpliwość i cofnęły przyznaną kupcom w 2009 roku 25-letnią dzierżawę użytkowanego przez nich terenu.

- Uchwale towarzyszył załącznik z harmonogramem prac, jakie ówczesne stowarzyszenie miało wykonać w roku ubiegłym i obecnym. Zadanie nie ruszyło wcale, a więc zawarta między nami umowa nie jest realizowana. Skoro warunki te nie zostały zachowane, uchwała ta jest na dzień dzisiejszy bezprzedmiotowa i należało ją wycofać - wyjaśniała burmistrz Kartuz Mirosława Lehman.

Wewnętrzne zatargi wśród kupców to nie jedyny problem. Po przejęciu z początkiem tego roku dworca PKS przez firmę "Gryf" okazało się, że nieuregulowana jest prawnie kwestia kilku stoisk handlowych stojących na tyłach budynku dworca. Znajdowały się one bowiem na ziemi Mariana Koteckiego, ale opłaty za nie pobierała gmina. Kilkumiesięczne pertraktacje nie przyniosły efektu i ostatecznie boksy zostały usunięte, a teren dworca ogrodzono od strony targowiska płotem, który uniemożliwia wejście na nie tradycyjnie przyjętą drogą.

Wprowadziło to wiele zamieszania, bo w tej chwili na rynek można się jedynie dostać od strony ul. Kolejowej lub Szkolnej. W ciągu zaledwie kilku tygodni doprowadziło to do tego, że liczba osób odwiedzających targ gwałtownie spadła, a razem z nią, zyski tamtejszych kupców.

- Przez ten płot moje obroty spadły już o czterdzieści procent. Jeśli to się nie zmieni pójdę z torbami - mówi jedna z załamanych sprzedających.

Szanse na poprawę tej sytuacji są jednak znikome. Po pierwsze ustawienie płotu zbiegło się z pracami modernizacyjnymi elewacji zewnętrznej dworca, która potrwać ma jeszcze około dwóch miesięcy. Po drugie, już teraz wiadomo, że nawet po zakończeniu remontu przejścia nadal nie będzie. Co prawda płot zostanie zdemontowany, ale jego miejsce zajmie nowy kartuski "Bazar", składający się z kilkunastu nowoczesnych, całorocznych, zadaszonych i zamykanych pawilonów handlowych, o konstrukcji metalowej. Podłoże wyłożone zostanie zaś kostką brukową. Całość uzupełni też wymagany przepisami budek socjalny z sanitariatami. Powstanie więc silna konkurencja dla dotychczasowego targowiska, odcinająca jednocześnie dostęp klientów do straganów na tyłach dworca. To może okazać się natomiast dla nich kolejnym, decydującym już ciosem.

- Boksów będzie najprawdopodobniej około piętnastu, a w ofercie znajdzie się najróżniejszy asortyment. Napływają już do mnie zapytania i to głównie od przedsiębiorców spoza Kartuz, o możliwość prowadzenia sprzedaży warzyw i owoców, artykułów spożywczych, odzieży, chemii domowej, kwiatów, pieczywa, butów, upominków, a także bielizny, serwisu GSM i sklepu papierniczego - potwierdza dzierżawca terenu.

W tej chwili wszystko uzależnione jest już praktycznie wyłącznie od terminu wydania wszystkich niezbędnych pozwoleń. Wydaje się jednak, że na przełomie sierpnia i września "bazar" będzie mógł już ruszyć.

Co stanie się z dotychczasowym targowiskiem miejskim? Czas pokaże.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    asiara73 - niezalogowany 2011-05-26 17:20:23

    no ja tam nie wypowiadam sie na tematy rynku bo nie wiem jak jest teraz z oplatami czy dzierzawa. Ale jezeli sa jakies małe oplaty to powiem ze jestem zdziwiona cenami towaru na rynku- czesto drozej niz w sklepie gdzie sklepy placa niemae dzierżawy. A towar sprowadzalam kiedys z Łodzi i wiem jaka jest na nim przebitka. uwazam ze oplata skarbowa powinna byc tak samo jak inni placą dzierzawy itp

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mars1890 - niezalogowany 2011-05-26 16:35:19

    Człowiek dzierżawiący teren (za budynkiem dworca bylego PKS)od pana Koteckiego , p.Włodzimierski "zapomniał" dodoć ,że na zbudowanym bazarze wszystich wymajmujących będzie obowiązywała opłata targowa, i dalej co z ustaleniami przewidzianymi w uchwale zagospodarowania dla tego terenu (orientowałem się i konserwator zabytków postawił dla tego terenu dość duże(czytaj drogie)wymagania

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości