Gmina Kartuzy od wielu lat dzierżawi przychodnię przy ulicy Dworcowej NZOZ-owi Centrum Medyczne "Kaszuby" za bardzo niską stawkę, co wzbudza spore kontrowersje. Jest ona prawie wielokrotnie niższa od stawki rynkowej dla takiego miejsca. Jacek Wroński, lokalny przedsiębiorca, zaproponował, że jest w stanie zapłacić gminie dziesięciokrotnie więcej za dzierżawę. Samorząd, zdaniem burmistrza, nie może przyjąć tej propozycji. Głos w sprawie mają zabrać radni.
Obecnie gmina Kartuzy dzierżawi budynek przychodni przy ulicy Dworcowej spółce NZOZ Centrum Medyczne "Kaszuby". Spółka miesięcznie płaci samorządowi czynsz wynoszący około 1.200 zł, za obiekt o powierzchni 1.080 metrów kwadratowych, stawka za m2 wynosi więc 1,15 zł. Jest to bardzo niska cena - typowa stawka rynkowa dla centrum miasta wynosi od 15 do nawet 30 zł za m2. Gmina dzierżawi ten obiekt NZOZ-owi od lipca 2002 roku, wówczas cena dzierżawy była jeszcze niższa i wynosiła 0,50 zł za m2.
- Wtedy gmina miała praktycznie obowiązek stworzenia i prowadzenia niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej. Wówczas jako rada i gmina podjęliśmy decyzję, że nie znamy się na tym, a działalność ZOZ-u była już tutaj prowadzona. Więc postanowiliśmy, że wynajmiemy ten obiekt na preferencyjnych warunkach, jeżeli ten zakład, który tam funkcjonował stworzy się na bazie tego obiektu jako niepubliczny, pod warunkiem, że wszyscy pracownicy, którzy tam pracują, znajdą tam zatrudnienie i będzie to spółka pracownicza. Ze strony gminy chodziło nam o to, żeby zapewnić ciągłość usług medycznych, żeby nasi mieszkańcy nie odczuli tego, że nagle jest przerwa w leczeniu i nie można iść do lekarza, dentysty, specjalisty - tłumaczy burmistrz Kartuz, Mieczysław Grzegorz Gołuński.
- To dało szanse na to, że zakład przeszedł reorganizację i zaczął funkcjonować bezproblemowo. To była ta preferencja i wówczas to nawet radni zwrócili się z wnioskiem o założenie tej spółki. A naszym warunkiem było to zmodernizowanie tego obiektu. Zakład przez następne lata, jak wynika z moich informacji, zainwestował tam 1.800.000 zł, wybudował windę, ocieplił budynek, zrobił dach, zmienił ogrzewanie - dodaje.
Preferencyjna umowa dzierżawy obiektu obowiązywała do końca czerwca 2007 roku. Później ówczesna burmistrz Kartuz, Mirosława Lehman, podpisała z NZOZ-em kolejną umowę dzierżawy, tym razem na okres 10 lat, ze stawką 1 zł/m2. W dokumencie tym zawarto zapis dotyczący tego, że po pięciu latach wysokość czynszu zostanie uchwalona przez kartuską radę miejską. Po tym czasie radni postanowili nie zmieniać stawki i pozostawić ją na tym samym poziomie.
- Prawdą jest to, że rada nie miała prawa narzucać burmistrzowi jak ma to rozwiązać, dlatego też ta uchwała została w późniejszym czasie zaskarżona do wojewody. To była decyzja rady, ale wykonanie zawsze powierza się burmistrzowi. Natomiast wojewoda stwierdził, że nie można burmistrza zmuszać do tego, jak ma to zadanie wykonać. Ale ówczesna burmistrz stwierdziła, że jeśli radni chcieli to przedłużyć, to przedłużyła do 2022 roku - mówi Mieczysław Grzegorz Gołuński.
Teraz sprawa pojawiła się po raz kolejny za sprawą Jacka Wrońskiego, przedsiębiorcy prowadzącego zakłady opieki medycznej w Kartuzach i Kiełpinie.
- Zadeklarowałem, że jestem w stanie płacić gminie dziesięciokrotnie wyższą stawkę za dzierżawę budynku, a nawet i stanąć do przetargu w celu nabycia tej nieruchomości - informuje przedsiębiorca.
Burmistrz, Mieczysław Gołuński, twierdzi jednak, że gmina w obecnej sytuacji nie ma możliwości wypowiedzenia umowy, bądź też renegocjowania stawek.
- Żeby zmienić jakąkolwiek stawkę obie strony muszą się dogadać, bądź też zakład musi przestać funkcjonować albo zaprzestać wykonywania usług leczniczych. Kolejna możliwość wystąpiłaby wówczas gdyby użytkowali obiekt niezgodnie z przeznaczeniem, czyli wynajęli go komuś na mieszkania, czy biura rachunkowe. Ale żadna z tych sytuacji nie zachodzi, więc nie mamy możliwości rozwiązania tej umowy jeżeli jedna ze stron się nie zgadza. Tym bardziej trzeba mieć świadomość tego, że nawet jeśli doszłoby do rozwiązania tej umowy, to NZOZ będzie rościł w stosunku do gminy należności z tytułu zainwestowanych środków. Dzieje się tak ponieważ zainwestował je wiedząc, że ma dzierżawę do 2022 roku, czyli sobie wykalkulował, że jego inwestycje się zwrócą - tłumaczy burmistrz Kartuz.
Mieczysław Gołuński dodaje także, że nie ma moralnych podstaw do wypowiedzenia umowy.
- To, że ktoś proponuje więcej, to może ze względów politycznych, może konkurencyjnych, ale my mamy moralny obowiązek utrzymać świadczenia lekarskie na odpowiednim poziomie. To gmina namówiła tych ludzi, oni stworzyli ponad 70-cio osobową spółkę, to jest 70 rodzin, które ma tam pracę. To są ludzie, którzy zainwestowali na początku swoje pieniądze, żeby ten zakład rozkręcić i myślę, że dzisiaj nikt nie ma nawet moralnych podstaw do tego, żeby im tę umowę wypowiedzieć, ponieważ spełnili wszystkie warunki, do których ich rada zobowiązała - mówi włodarz Kartuz.
Burmistrz Kartuz skłania się więc ku opcji, polegającej na bezprzetargowej sprzedaży budynku przychodni obecnemu najemcy, czyli NZOZ-owi "Kaszuby".
- Dzisiaj nie mamy podstaw do wypowiedzenia, więc będziemy otrzymywali co miesiąc marne pieniądze za dzierżawę. Jest biegły rzeczoznawca z listy wojewody, który wycenia wartość tego majątku, on wycenił go na konkretne pieniądze, które myślę, że dadzą radzie i gminie satysfakcję za zbycie tego obiektu. Gmina jeszcze zabezpiecza się na dwa sposoby: jeżeli ta spółka miałaby go kiedykolwiek zbyć, to gmina ma prawo pierwokupu. Ponadto ten zakład nie może przerwać działalności leczniczej - tłumaczy Mieczysław Grzegorz Gołuński.
Sprawa przychodni ma zostać ponownie przedyskutowana na następnej sesji kartuskiej rady miejskiej, do tego czasu wszystkie komisje mają czas na składanie wniosków i zapytań. Jednak już teraz wiadomo, że spora grupa radnych nie chce pozbywać się nieruchomości i możliwości czerpania z niej długofalowych korzyści majątkowych. A to właśnie do kartuskiej rady miejskiej należy ostateczna decyzja co do zbycia budynku przychodni przy ulicy Dworcowej w Kartuzach.
MSz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze