Reklama

Kartuzy. Którędy do Kolegiaty?

Co jest najbardziej rozpoznawalną atrakcją turystyczną Kartuz? Bez dwóch zdań - kolegiata. Szkopuł jednak w tym, że jak na obiekt, którym chcemy i powinniśmy się chwalić, kartuski zespół poklasztorny zdecydowanie za trudno znaleźć. Tak przynajmniej uważa jeden z naszych Czytelników, który zwraca uwagę na fakt, że brakuje w mieście jakichkolwiek oznaczeń, nakierowujących na XIV-wieczny zabytek.

Chodzi przede wszystkim o gości z zagranicy, których przy wjeździe do miasta witają duże tablice informujące o ciekawych miejscach, które warto zobaczyć. Wśród nich jest m.in. Muzeum Kaszubskie i właśnie kolegiata. I to tyle. Dalej trzeba już się zdać na wyczucie, wrodzony zmysł orientacji w terenie bądź uprzejmość napotkanego przechodnia, który akurat będzie na tyle biegle władał językiem angielskim, by bez problemów nakierować zagubionych zwiedzających w pożądane miejsce.

Sytuacji takich jest jak się okazuje więcej niż mogłoby się wydawać, co potwierdza pan Karol, jeden z naszych Czytelników.

- Na przykład podczas ostatniej procesji Bożego Ciała zostałem zapytany przez turystów z Holandii o centrum miasta. Tyle, że w centrum nawet w weekendy nic się nie dzieje, więc dopytałem co chcieliby tam zobaczyć. Odpowiedź brzmiała, że chcą obejrzeć Kolegiatę. Wytłumaczyłem więc jak tam dojechać, bo żadnych drogowskazów czy tablic, które byłyby turystom przydatne u nas nie ma. Dodam jeszcze, że to nie pierwszy taki przypadek, z którym się spotkałem - nakreśla problem pan Karol.

I problem faktycznie jest. Zdaje sobie z niego sprawę także Zygmunt Konkol ze Stowarzyszenia "Kolegiata Kartuska", który od lat zajmuje się renowacją zarówno świątyni, jak i całego zespołu poklasztornego.

- Co prawda sygnały o tym, że są trudności z trafieniem do kolegiaty do tej pory do nas nie trafiały, ale myślimy o zamontowaniu takich tablic, które z centrum miasta wskazywałyby kierunek na kolegiatę. Rozmawialiśmy już na ten temat z grafikiem, zastanawiamy się jak miałoby to wyglądać, bo rzeczywiście taka potrzeba jest. Najprawdopodobniej przybierze to formę swego rodzaju kierunkowskazów umieszczonych w kilku miejscach w mieście. Zajmiemy się tym pewnie zaraz jak zamkniemy temat naszego projektu, czyli w niedalekiej przyszłości - przyznaje Zygmunt Konkol.

Nim do tego dojdzie, już w lipcu kartuską kolegiatę czeka jeszcze udział w dużym programie promocyjnym zorganizowanym przez urząd marszałkowski. Kartuski zespół poklasztorny i zrealizowany tu projekt znalazły się na liście inwestycji, które samorząd wojewódzki chce propagować. Przez trzy tygodnie odrestaurowana świątynia otwarta będzie na wszystkich zwiedzających.

- Będzie to coś na kształt "drzwi otwartych", w czasie których będzie można przyjść zobaczyć jak kolegiata się zmieniła, obejrzeć przygotowane wystawy, obejrzeć to, co udało nam się tu w ostatnich latach zrobić. Rozdawane będą też bezpłatne foldery. Chodzi o promocję, w której rzecz jasna chętnie weźmiemy udział - dodaje Zygmunt Konkol.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    stefan - niezalogowany 2013-06-23 11:07:31

    @JUNAK: może na każdym skrzyżowaniu mnicha postawić, nawet kilku na co po niektórych :P no i obowiązkowo wszystkie jeziora mnichami obstawić, niech pilnują i drogę wskazują :D

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    grenadier - niezalogowany 2013-06-22 23:56:15

    w tym miejscu pozwole sobie na mala uwage w kwestii gustow o ktorych podobno sie nie dyskutuje. Sugeruje by powiesic tablice informacyjna z dojazdem do kolegiaty na szyi tego kosmicznego slimaka na srodku nowego ronda, ktory choc wykonany ledwie z betonu tak wiele kosztowal podatnikow. tylko gdzie to to ma glowe? ni to slimak ni to krowa, grunt, ze faktura jest juz gotowa :lol: Dodane sob, 22 cze 2013, 23:58:11 : tego nie zarymuje Wam Lehmanowa :lol:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    JUNAK - niezalogowany 2013-06-22 20:48:35

    Miasto ma problem z rynkiem, proponuje by na rynku postawić makietę, a najlepiej miniaturę zespołu klasztornego z czasów swojej świetności. Wszystkie eremy zabudowania gospodarcze i opisy co gdzie było. Na około tej miniatury powinny stać figury mnichów którzy wskażą drogę do klasztoru. Na deptaku w parku i przy św Brunonie postawić mnicha i tablicę z opisem tego miejsca i ciekawostkami jak zmieniało się Nasze miasto na przestrzeni wieków. Przecież jest tyle ciekawych rzeczy w historii Naszego miasta którymi powinniśmy się chwalić i pokazać turystom. (czy wiecie że wieś Gdynia podobno należała do majątku zakonu) Na to nie trzeba milionów tylko chęci by KARTUZY było z chęcią odwiedzane i miło wspominane przez turystów. Czy komuś by to przeszkadzało? Może wystarczy już nietrafionych inwestycji takich jak Złota góra czy targowisko. Proponuje MAŁE INWESTYCJE ALE TRAFIONE.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości