Odpady wypadające z przepełnionego pojemnika, porozrywane worki na chodniku, śmieci fruwające wokół - taki widok zastać można w pobliżu jednego z dyskontów na terenie os. Wybickiego w Kartuzach. Zdaniem mieszkańców, wina leży po stronie spółdzielni Kaszuby, która nie wywiązuje się należycie ze swoich obowiązków dotyczące gospodarki odpadami.
Przepełnione altany śmietnikowe, odpady wielkogabarytowe wokół nich - to częsty widok na osiedlu Wybickiego w Kartuzach. O kwestii właściwego postępowania z odpadami na terenie Spółdzielni Mieszkaniowej Kaszuby mówi się od dawna, temat był również poruszany na sesjach rady miejskiej.
Kilka dni temu, do naszej redakcji zgłosił się jeden z mieszkańców z prośbą o interwencję dotyczącą śmietnika znajdującego się na chodniku przy Biedronce. Jak poinformował, znajduje się on na terenie, za który odpowiada spółdzielnia.
- Przepełniony pojemnik, walające się wszędzie dokoła śmieci, to bardzo nieestetyczny widok. Mimo wielu apeli, nie udało się dotąd z tym zrobić porządku, a śmieci fruwają po całym osiedlu. To wstyd, że tak wygląda nasza okolica - powiedział nam czytelnik.
O sprawę zapytaliśmy zarząd spółdzielni SM Kaszuby.
- Śmieci, które znajdują się w tym miejscu należą do Biedronki. Leży ona na terenie naszej spółdzielni i już interweniowaliśmy w tej sprawie. Dyskont posiada umowę na wywóz śmieci, co potwierdziliśmy u firmy, z którą ją podpisała. Zgłaszaliśmy problem, rozmawiałem z kierownikiem sklepu i ma on zostać rozwiązany. Pojemnik trafi do przeznaczonego na ten cel pomieszczenia. Doskonale rozumiemy mieszkańców, bo rzeczywiście teren prezentował się paskudnie, ale robimy co w naszej mocy, by problem rozwiązać. Jako spółdzielnia staramy się dbać o to, by nasze tereny wyglądały ładnie i estetycznie - wyjaśnia Marian Pettke, członek zarządu SM Kaszuby.
Jak udało się nam ustalić, śmieci w środę zniknęły z chodnika.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zdaniem mieszkańców wina leży po stronie spółdzielni.. że się tak zapytam, a spółdzielnia to co to takiego? To przecież Wy mieszkańcy. To zdarzenie z koszem od biedronki, to raczej incydent niż reguła, wiekszy problem jest po stronie mieszkańców i członków spółdzielni bo nie segregują dość skutecznie, do tego wywalaja pod altany śmietnikowe to co sami powinni zawieść do PSZOKu.
Tak to prawda niektórzy powinni dorosnąć do tego bo myślą że im wszystko zrobi spółdzielnia .
Coś nie tak z tymi śmieciami w Kartuzach ludzie nie segreguje , nie są odbierane z pewnych miejsc na czas i inne. Jest problem i duży na Rodos masakra przy jednym wejściu od miesiąca wygląda tragicznie i od strony szkoły tylko czekać jak szczury będą latatac. Czy Sanepid tego nie widzi
Rodos Kartuzy po prostu słabe to
Zdaniem mieszkańców wina leży po stronie spółdzielni.. że się tak zapytam, a spółdzielnia to co to takiego? To przecież Wy mieszkańcy. To zdarzenie z koszem od biedronki, to raczej incydent niż reguła, wiekszy problem jest po stronie mieszkańców i członków spółdzielni bo nie segregują dość skutecznie, do tego wywalaja pod altany śmietnikowe to co sami powinni zawieść do PSZOKu.
Tak to prawda niektórzy powinni dorosnąć do tego bo myślą że im wszystko zrobi spółdzielnia .
Coś nie tak z tymi śmieciami w Kartuzach ludzie nie segreguje , nie są odbierane z pewnych miejsc na czas i inne. Jest problem i duży na Rodos masakra przy jednym wejściu od miesiąca wygląda tragicznie i od strony szkoły tylko czekać jak szczury będą latatac. Czy Sanepid tego nie widzi