To miała być piękna akcja gminy Kartuzy z okazji Światowego Dnia Recyklingu mająca na celu podkreślenie ważności recyklingu dla ochrony środowiska naturalnego. Mieszkańcy mieli zbierać makulaturę i elektronarzędzia, a w zamian otrzymać kwiaty. Sam pomysł przypadł mieszkańcom do gustu. Jednak ostatecznie wywołał falę frustracji i niezadowolenia. Bo pozbierali makulaturę i elektrośmieci, ale zostali odesłani z kwitkiem, gdyż usłyszeli, że "kwiatki się skończyły".
- To chyba jakiś żart - tak komentuje sobotnią akcję gminy Kartuzy "Kwiaty za odpady" jedna z mieszkanek gminy Kartuzy, która wraz z rodziną chciała przyłączyć się do gminnej akcji wspierającej ochronę środowiska.
W związku z obchodami Światowego Dnia Recyklingu, który przypada 18 marca, burmistrz Kartuz serdecznie zaprasza mieszkańców gminy Kartuzy do udziału w akcji pn. "Kwiaty za odpady". Wydarzenie ma na celu podkreślenie ważności recyklingu dla ochrony środowiska naturalnego oraz promocję gminnego Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Kartuzach, mieszczącego się przy ul. Sędzickiego 40. W ramach akcji, wszyscy zainteresowani będą mogli przywieść do PSZOKu w Kartuzach odpadów w postaci makulatury o wadze co najmniej 2 kg, elektrośmieci o wadze co najmniej 2 kg lub baterii o wadze co najmniej 1 kg. W zamian za te działania, mieszkańcy otrzymają kwiaty bratki wiosenne w doniczce (10 sztuk), które będą doskonałą ozdobą balkonów czy rabatek. Akcja "Kwiaty za odpady" ma na celu zachęcenie mieszkańców do odwiedzenia PSZOKu w celu skutecznego pozbycia się odpadów, podkreślając jednocześnie, jak proste może być zaangażowanie w dbanie o środowisko. Warto pamiętać, że elektrośmieci należy oddawać w odpowiednich miejscach, takich jak PSZOK, ponieważ ich zawarte substancje mogą być szkodliwe dla zdrowia ludzi i zwierząt, oraz wpływać destrukcyjnie na środowisko naturalne. Odpady zbierane w PSZOKu są przekazywane do recyklingu, co pozwala na ponowne wykorzystanie surowców i zmniejszenie negatywnego wpływu na środowisko - brzmiała informacja z Urzędu Miejskiego w Kartuzach.
Reklama
Zamiast jednak satysfakcji z wzięcia udziału w akcji i otrzymaniu pięknych bratków, które przyozdobiłyby posesję mieszkańców, jest fala oburzenia i frustracji.
- Chcieliśmy się zaangażować, bo przeczytaliśmy o akcji oddania makulatury i elektrośmieci w zamian za kwiaty. Pozbieraliśmy więc makulaturę i elektrośmieci. W sobotę mąż przed godziną 10. pojechał do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Kartuzach, by zawieźć 30 kg makulatury i elektrośmieci. Usłyszał jednak, że kwiaty się skończyły i to godzinę wcześniej. Godzinę wcześniej (!), a więc niemal w czasie kiedy akcja się dopiero rozpoczynała, a ma zakończyć się dopiero o godzinie 14. To chyba jakieś robienie sobie żartów z mieszkańców. Jak tak można? Jak można zachęcać, promować akcję, a potem odesłać ludzi z kwitkiem. To jest niepoważne - podkreśla oburzona mieszkanka.
Reklama
Sprawę chcieliśmy wyjaśnić w Punkcie Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Kartuzach. Nikt jednak nie odbiera telefonu.
Gmina Kartuzy promowała akcja pod hasłem "Takiej akcji jeszcze nie było". No i chyba faktycznie mają rację, bo jak podkreśla nasza Czytelniczka, oburzenie i frustracja jest bardzo duża.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze