Reklama

Kartuzy. Skazany na ślepotę?

Nie lada kłopot ma Dariusz L., 35-letni mieszkaniec Kartuz. Dotknięty postępującą wadą wzroku mężczyzna od dłuższego czasu nie może znaleźć pracy. Jako, że nie pracuje - nie stać go na zakup okularów lub szkieł kontaktowych umożliwiających normalne funkcjonowanie i koło się zamyka. Co prawda NFZ dopłaca do ich zakupu, ale to pomoc niewspółmierna do potrzeb.

Pan Darek zmaga się z chorobą oczu już od wielu lat, ale w ciągu ostatnich kilku miesięcy jego sytuacja stała się wręcz dramatyczna. Właśnie ze względu na silną wadę wzroku przyznano mu II stopień niepełnosprawności, choć on sam uważa, że jest inwalidą w pełnym tego słowa znaczeniu.

- Na dobrą sprawę nie jestem w stanie żyć jak każdy inny człowiek. Bez okularów praktycznie nie widzę, a te co mam są już za słabe. Moja wada stopniowo się pogarsza, a poza tym podejrzewa się u mnie jaskrę - wylicza załamany 35-latek.

Niedawno przechodził badania zdrowotne, licząc że pogarszający się stan jego oczu sprawi, że przyznana zostanie mu I grupa inwalidzka, upoważniająca do nieco wyższych świadczeń. Nic się jednak pod tym względem nie zmieniło. Mimo, że przeprowadzone badania wzroku potwierdziły postępującą ślepotę. Różnicę wykazały badanie wykonane w odstępie zaledwie miesiąca.

- Czuję, że jest coraz gorzej, ale prędkość w jakiej to następuje mnie przeraża. Cały czas łzawią mi oczy. W tej chwili moja wada wynosi -11 na jednym i -12 na drugim oku. Bez szkieł wszystko jest jak za mgłą. Gdyby nie szczodrość pana Zielonki, który ufundował mi szkła na miesiąc, nie wiem jakby to wyglądało. Na nowe mnie nie stać - dodaje nasz rozmówca.

Jak wylicza, kupno soczewek lub nowych szkieł do okularów to koszt od kilkuset do nawet tysiąca złotych, a na tak duże wydatki nie może sobie pozwolić. Bez pracy jest od sześciu lat, a postępujące niedowidzenie nie rokuje najlepiej w kwestii jej rychłego znalezienia.

Co gorsza, pan Darek nie ma też w tym konkretnym przypadku co liczyć na wsparcie państwa, mimo orzeczonej niepełnosprawności.

- Można uzyskać dofinansowanie na zakup szkieł z Narodowego Funduszu Zdrowia, ale to tak naprawdę pomoc iluzoryczna. Dopłaty są bowiem jedynie do szkieł, podczas gdy najbardziej kosztowne są oprawki. Zwrot wynosi w takiej sytuacji 30 czy 50 złotych, co przy cenach sięgających kilkuset i więcej złotych jest kwotą symboliczną - przyznają przedstawiciele Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Kartuzach.

Problem jest jednak jeszcze bardziej złożony. Teoretycznie można bowiem ubiegać się o niewielki dodatek do zakupu szkieł, ale w praktyce jest to właściwie niewykonalne, przynajmniej w Kartuzach. Okazuje się, że aby starać się o dopłatę od NFZ, trzeba przedstawić w PCPR fakturę od okulisty, który ma umowę z Funduszem. Tymczasem w Kartuzach, jeśli nic się ostatnim czasie nie zmieniło, żaden z salonów optycznych nawet tej formy wsparcia dla uboższych klientów nie praktykuje. Najbliższe punkty jeszcze kilka tygodni temu znajdowały się w Kościerzynie lub Trójmieście. Jeśli więc od wartości dofinansowania odejmiemy wydatki na dojazd i powrót, cała operacja pozbawiona jest zupełnie sensu.

- Okuliści sami wolą dać upust klientowi, bez konieczności czasochłonnych formalności związanych z rozliczaniem się z NFZ. Tyle tylko, że wówczas zamykają szansę na pomoc nam. Możemy dopłacić do zakupu nawet 150 procent wartości dofinansowania z Funduszu. Przy 50 zł, jest to więc kolejne 75 zł. Niby niewiele, ale zawsze jest to jakieś odciążenie - potwierdza Sylwia Przewoźna.

Skala tej pomocy mogłaby być jeszcze większa, ale wysokość stawek dofinansowania, jakie przewiduje NFZ nie uległa żadnym zmianom od 2004 roku.

- Monitorujemy to, bo mieliśmy już kilka podobnych przypadków. Niestety nic nie jesteśmy w stanie zrobić. Problem tkwi wyżej. Dopóki NFZ nie wprowadzi nowych zasad naliczania wysokości dofinansowania, mamy związane ręce i możemy pomagać tyko w takim zakresie, jak obecnie - dodają pracownicy PCPR-u.

Sytuacja pana Darka zdaje się więc być dramatyczna. Pozostaje mu liczyć na cud, samoistne zatrzymanie się postępującej wady lub bardziej praktyczne podejście do tematu przez NFZ. Niestety.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    WK - niezalogowany 2011-12-08 11:27:49

    Dodam cytatem slowapani dyrektor G.z PCPR ,ktore zapamietalem dokladnie. " Pomoc wystepuje tylko wtedy kiedy jest skuteczna,inaczej to zadna pomoc. "i "Kazda sprawe musimy doprowadzic do konca" Ja sie nauczylem,ze skuteczne jest jedynie pitolenei o pomocy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    WK - niezalogowany 2011-12-08 11:22:25

    Te slowa wielkimi literami powinny zawisnac przed wejsciem do PCPR . zadam proste i najabrdziej kulturalnei napisane pytanei jakie potrafie zadac. Na ch.. nam taka instytucj ajak PCPR skoro Oni "nic niemoga" ?Utrzymanie tej rzeszy nicniemogacych z kierownicza ekipa na czele pewnei kosztuje krocie a "nic nie moga" .Ni episalbym tego gdyby nie doswiadczenie z wizyt w tej instytucji "nicniemogacych" zwiazane z wielokrootnymi wizytami w sprawie rodziny Mackow. Jedyne co zrobila instytucja posiadajaca w nazwie Pomoc Rodzinie" to sporzadzila kilka kartek dokumentacji. I potem sie w osobie pani dyrektor wypiela na zamieszkujacych w schronisku dla bezdomnych B. Tak bylo i jak sie pani dyrektor czuje moimi slowami obrazona to stawie sie gdzie zechce ,zeby to udowodnic ,a dowody mam. No ale wracam do tematu,k...mnei zalewa jak czytam o takich sprawach,zamaist poddac pana ( nie wiem czy przy podejrzeniu jaskry to mozliwe bo nei sprawdzalem) korekcie laserowej wzroku i uczynic z mlodego mezczyzny czlowieka mogacego pracowac i placic podatki to wyda sie na Jego "utrzymanie" dziesiatki tysiecy (daj Mu Bozia i 100 lat zycia) z pomocy spolecznej zamaist wydatkowac okolo 4 tysiecy na wspomnainy zabieg. Ok ,nie wiem czy to refundowane ale tu sie klanai matematyka i profilaktyka. Czy lepiej wydac 4 tysie czy 40 np ? Na rzesze urzedasow kasa byc musi,dla potrzebujacyh nie ma albo na poziomie nedznej jalmuzny.Z budzteu, gminy dostaja na pomoc spoleczna co raz mniej kasy i niedlugo GOPS-y beda istniec tylko po to aby moc powiedziec ,ze nic nei moga. W tym kraju pomoc spoleczna to patologia.Doswiadczylem bycia podwaldnym tzw opieki kilkanascie lat temu i powiem ,ze to najgrosze co moze sie trafic .Kilka miesiecy na garnuszku pomocy spolecznej to upokarzajce pasmo upodlenia. Brrr Szkdoa wspominac.Nie,nei na ludzi bo moim tzw "opiekunem" byl pan T. osoba z duza kultura i wyczuciem. Poziom pomocy spolecznej jest zaden.Niby jestesmy w UE a pomoc na poziomie Bantustanu . Jak slyszalem sam Tusk wylatal w roku do domciu 6 mln zeta mimo,ze deklarowal podrozowanie rejsowymi.Na wszystko w tym kraju co durne ,kasa jest.Na czlowieka nie ma i to w kraju katolickim. Szkoda slow bo si edenerwuje :D Panu Dariuszowi ze swojej strony o ile to cos moz epomoc deklaruje,ze zawioze i odwioze do i z Koscierzyny i odstawie pod domek ,w dowolnie wybrany dzien ustalony z tygodniowym wyprzedzeniem. Tyle musz emeic czasu aby w pracy sobei wolne zalatwic.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 24 - niezalogowany 2011-12-08 09:37:07

    @asiara73: dobrze napisane CZASEM.. jestem matka dziecko niepełnosprawnego i jedyne co dostaje to zasiłek pielęgnacyjny.. aa i w tym roku sama się domyśliłam <bo na naszym GOPSie nikt nawet słowem się nie zająknął> ze mogę się starać o dodatek z tytułu kształcenia i rehabilitacji dziecka niepełnosprawnego> co jest 60 zł. ale to wszystko. Dzięki Bogu moje dziecko nie jest aż tak chore, i leki na padaczkę są w miarę refundowane<ale nie wiem co be dzie po styczniowych zmianach> ale wśród moich znajomych mam parę osób bardziej chorych i widzę że pomoc od państwa jest naprawdę znikoma.za mało by żyć godnie, za dużo by umrzeć. w ogóle polityka prorodzinna jest beznadziejna-weżmy na przykład nasze słynne rodzinne w wysokości 68 i 98 zł miesięcznie. więcej jeżdżenia, załatwiania i użerania się niż to warte. Z taką wadą wzroku to powinny się należeć okulary bezpłatne-choćby w podstawowych oprawkach. ale nie. chorego trzeba dobić a nie pomóc:/

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości