Minęło kilka miesięcy od momentu, gdy nowy skatepark w Kartuzach miał zostać oficjalnie oddany do użytku. Podczas odbiorów okazało się, że na nowo wylanym betonie pojawiły się pęknięcia. Wykonano go z innej mieszanki niż ta określona w umowie. Wykonawca nie zgadza się z zarzutami magistratu i nie chce usunąć usterek. Sprawa już trafiła do sądu. Tymczasem mimo braku oficjalnych odbiorów, młodzież od dawna z obiektu korzysta. Jest to niewskazane, gdyż do czasu odbioru nie jest on ubezpieczony. W razie jakiejkolwiek kontuzji doznanej w trakcie użytkowania skateparku, poszkodowany nie otrzyma odszkodowania.
Nowy kartuski skatepark miał zostać oddany do użytku około dziewięć miesięcy temu. Jego projekt stworzono we współpracy z młodymi mieszkańcami gminy - skaterami, osobami jeżdżące na deskorolkach, BMX-ach czy rolkach. Obiekt powstał z wydłużonej płyty betonowej w w technologii monolitycznej, a wszystkie przeszkody znajdujące się na niej są betonowe, dzięki czemu najazdy na poszczególne obiekty miały być gładkie.
Inwestycja w Parku Solidarności miała początkowo kosztować około pół miliona złotych. Ostatecznie jednak kwota ta wzrosła trzykrotnie. Przetarg na realizację zadania za ponad 1,6 mln zł 4Skyte z Jeleniej Góry. Umowę podpisano pod koniec listopada 2018 roku.
W momencie odbioru inwestycji okazało się jednak, że na gładkim betonie pojawiły się pęknięcia. Gmina zleciła ekspercką analizę techniczną, która wykazała m.in. że do wykonania obiektu wykorzystano inną mieszankę betonu, niż ta zawarta w umowie. Kartuski magistrat nie zgodził się na odbiór i kilka miesięcy temu wezwał wykonawcę do przygotowania programu naprawczego.
- Wykonawca się nie zgadza z opinią ekspercką i uważa, że jest wszystko dobrze wykonane. Problem dotyczy też tego, że z punktu widzenia nadzoru budowlanego inwestycja jest oddana do użytku, gdyż inspektorzy nadzoru zwracają uwagę na ogólne wymagania pod kątem spełnienia przepisów budowlanych, jednak wykonanie obiektu nie jest zgodne z tym, co zapisaliśmy w umowie. I jesteśmy zobowiązani do tego, by wyegzekwować od wykonawcy wykonanie inwestycji zgodnie z projektem – wyjaśnia Sylwia Biankowska, zastępca burmistrza Kartuz.
- Nie możemy dokonać odbioru dopóki obiekt nie będzie spełniał wszystkich warunków technicznych określonych w projekcie budowlanym, na które wykonawca się zgodził podpisując umowę. Chcemy, by młodzież jak najszybciej mogła z obiektu korzystać oficjalnie – dodała wiceburmistrz.
Sprawa trafiła do sądu. Wykonawca żąda zapłaty, gmina chce usunięcia usterek. 13 lutego wezwano wykonawcę do zabezpieczenia obiektu.
- Dopóki gmina nie dokona odbioru, nie możemy skateparku ubezpieczyć. Nie zalecamy w tej chwili korzystania z niego, gdyż w przypadku jakiejkolwiek kontuzji, nie będzie można uzyskać odszkodowania - dodaje wiceburmistrz.
Gmina oczekuje od wykonawcy, by skuć beton i położyć nową nawierzchnię z substancji, którą określono w umowie. Do tematu wrócimy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Betony z "magistratu" i betony z nadzoru :) ) )
A co to za inwestycja??? Nikt nie dał wniosku materiałowego przed wbudowaniem ???
Kto idzie siedzieć ??? Albo kto straci uprawnienia ???
Ech ludzie, nauczcie się pracować !!!
Cóż za zajadłość, a jednak jak chca to potrafią znaleźć właściwą dokumentację, przeczytać ze zrozumieniem jej treść i następnie egzekwować przed sądem, ciekawe że w przypadku tej niedaleko położonej drogi/nie drogi, nie potrafią przeczytać ze zrozumieniem.
Jadą od Wzgórza Wolności, mijamy znak " droga z pierwszeństwem" co sugeruje nam ze droga po której sie poruszamy jest droga z pierwszeństwem wobec tej do której dojeżdżamy po prawej stronie, czy ktoś widział kiedyś, aby tak były oznakowane przecięcia ze ścieżką rowerową lub z przejściem dla pieszych? Tych znaków to ile tam na tych kilku m2 postawiono?
Bo miała być łapówka a nie było to tak samo jakby mial być skatepark a go nie ma a jest
Kazda inwestycja Golunskiego jes przewartosciowana kilkakrotnie , dlaczego ? Niech kazdy sam sobie odpowie. wiadomo o co chodzi.Dziwne ze radni nie podadza golunskiego do CBA lub tp. Mieli by w gminie co robic.
Fontanna za ponad 1,5mln, mostek za 4mln, sciezka rowerowa do nikod dookola Kartuz z ktorej nikt nie kazysta, itd to inwestycje Golunskiego . A solectwa sa zasciankiem okolicznych gmin, zapomniane prze kogo, wiadomo.
A przeciez Lemanowa wybudowala skatepark. Tylko Golunski musial to zniszczyc bo to nie byla jego inwestycja, twierdzil ze zagraza zdrowiu, a sam odwalil fuszerke za milony. trzykrotnie przewartosciowana.
Betonowe elementy, z narożami bez odbojnic i zabezpieczenia? Kto tam pośle swoje dzieci? Nawet zaawansowani wrotkarze czy deskarze będą musieli mieć kaski chyba ze stali martenowskiej... Pomijam fakt, że ciężko zrozumieć, że stal i beton zrealizowano za 1 600 000 zł? Ile kosztuje 1m3 tego zjawiskowego tworu? Może projekt kosztował milion?
Z tego co słyszałem beton był zgodny z wymaganiami Inwestora - a niezgodny z praktyką stosowaną na takich obiektach...ciekawe kto wygra w sądzie
Co tam kosztowało tyle pieniędzy?
A w Ekspres kaszubski ani slowa o tej super inwestycji .
Nie chce obrażać burmistrza ani innych osob za to odpowiedzialnych ale ten skatepark to wielki przekręt albo po prostu totalny idiotyzm, on nie jest wart nawet 300tyś a milion w kieszenia, prosze sprawdzić cene skateparkow w innych wiekszych miastach
Czas chyba zgłosić gołego do prokuratury, czekam tylko jeszcze na to co się stanie z starym pks’em
Betony z "magistratu" i betony z nadzoru :) ) )
A co to za inwestycja??? Nikt nie dał wniosku materiałowego przed wbudowaniem ???
Kto idzie siedzieć ??? Albo kto straci uprawnienia ???
Ech ludzie, nauczcie się pracować !!!
Cóż za zajadłość, a jednak jak chca to potrafią znaleźć właściwą dokumentację, przeczytać ze zrozumieniem jej treść i następnie egzekwować przed sądem, ciekawe że w przypadku tej niedaleko położonej drogi/nie drogi, nie potrafią przeczytać ze zrozumieniem.
Jadą od Wzgórza Wolności, mijamy znak " droga z pierwszeństwem" co sugeruje nam ze droga po której sie poruszamy jest droga z pierwszeństwem wobec tej do której dojeżdżamy po prawej stronie, czy ktoś widział kiedyś, aby tak były oznakowane przecięcia ze ścieżką rowerową lub z przejściem dla pieszych? Tych znaków to ile tam na tych kilku m2 postawiono?
Bo miała być łapówka a nie było to tak samo jakby mial być skatepark a go nie ma a jest