Potwierdziły się najgorsze obawy i Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał decyzję o wyłączeniu z użytkowania trybuny głównej stadionu III-ligowej Cartusii Kartuzy. Do czasu modernizacji ogrodzenia publiczność będzie mogła zasiąść wyłącznie na części odsłoniętej, od strony ul. 3 Maja.
O zastrzeżeniach Krzysztofa Nowaka do stanu technicznego kartuskiego stadionu pisaliśmy już przed miesiącem. Już wówczas inspektorzy zwrócili uwagę na kruszący się i w wielu miejscach przechylony betonowy płot znajdujący się za krytą trybuną.
Przed podjęciem ostatecznej decyzji inspekcja nadzoru budowlanego chciała się jednak zapoznać z treścią protokołu z ostatniego przeglądu technicznego obiektu. Najwyraźniej nie wypadł on najlepiej, bo tylko utwierdził stosowne organy w przekonaniu, że płot stwarza zagrożenie dla kibiców i tę część stadionu należy wyłączyć z użytkowania.
Kiedy należy spodziewać się prac renowacyjnych? Otóż wygląda na to, że nieprędko. W gminnej kasie brakuje środków na dodatkowe inwestycje. Na pokrycie kosztów naprawy nie stać też samego klubu, a co za tym idzie rundę wiosenną obecnego sezonu piłkarzom Cartusii przyjdzie dokończyć najpewniej z kibicami po tylko jednej stronie boiska.
Pod dużym znakiem zapytania stoi przez to też organizacja tzw. spotkań podwyższonego ryzyka. W tej sytuacji główna grupa sympatyków kartuskiego zespołu zasiądzie zapewne po przeciwnej stronie murawy, na trybunie otwartej, sąsiadującej z sektorem dla gości. O zapewnienie bezpieczeństwa i porządku może być natomiast w takim układzie bardzo trudno.
Kartuski stadion należy do jednych z najstarszych i wymagających największych nakładów obiektów spośród całego III-ligowego towarzystwa. Jeszcze niedawno w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym gminy Kartuzy znajdowała się budowa nowego obiektu wraz z halą sportową w Kiełpinie, ale z uwagi na zbyt wygórowaną ceną, jaką za wykonanie inwestycji na zasadach koncesji proponowała szwajcarska firma, z planów tych zrezygnowano i temat remontu stadionu upadł. Jeśli miasto nadal jednak myśli o utrzymaniu piłkarskiej drużyny na III-ligowym poziomie, środki na stadion muszą się znaleźć. Tym bardziej, że ostatnie kompleksowe renowacje przeprowadzono tu przed kilkudziesięcioma laty. W przeciwnym razie obiekt przestanie w końcu spełniać jakiekolwiek standardy i nie zostanie najzwyczajniej dopuszczony do rozgrywek.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze