Reklama

Kartuzy. Węglowa znów zalana

Ostatnie dni odwilży sprawiły, że powrócił problem miejscowego podtopienia ul. Węglowej w Kartuzach. W poniedziałek dzięki pomocy strażaków zalegającą kałużę wody odpompowano, ale jak mówią przedstawiciele zarządcy drogi - w najbliższym czasie nie ma szans na wprowadzenie tam kompleksowego rozwiązania.

Ogromne kałuże tworzące się na ul. Węglowej w okresie odwilży lub intensywnych opadów deszczu są bolączką kierowców od kilku lat. Woda poważnie utrudnia przejazd, zalewając na wysokości zrekultywowanego wysypiska śmieci niemal całą szerokość jezdni.

Problem tkwi w tym, że w miejscu tym przed trzydziestoma laty przebiegał rów od strony ul. Gdańskiej w kierunku 3 Maja, którym odprowadzana była woda. Z czasem, wraz z rozrostem wysypiska został on jednak częściowo zasypany. Nie pomogły też prace związane z rekultywacją tamtego terenu.

Wcześniej tworzyły się tam małe jeziorka, ale kiedy wysypisko zasypano, woda zaczęła spływać na jezdnię. I tam niestety zostaje. Cudów nie ma, pod górę nie popłynie, a w tej chwili nie ma gdzie jej odprowadzić - wyjaśnia Jerzy Wojewódka, szef kartuskiego oddziału Zarządu Dróg Wojewódzkich.

Szansą na rozwiązanie problemu ul. Węglowej jest w tej chwili wyłącznie koncepcja budowy obwodnicy Kartuz, która obejmuje wykonanie m.in. odwodnienia tego odcinka. Na realizację tego zadania w najbliższych latach nie ma jednak co liczyć. Do tego czasu drogowcy ograniczyć mogą się jedynie do odpompowywania wody. Spodziewanych skutków nie przyniosło ani dwukrotne podnoszenie nawierzchni drogi, ani próby poszerzenie i pogłębienia rowu.

Na bieżąco monitorujemy sytuację. Kałuża pojawiła się w niedzielę i w poniedziałek już byliśmy na miejscu. Niestety jeden z przejeżdżających samochodów najechał na wąż i doszło do zatarcia naszej pompy. Na szczęście mogliśmy liczyć na pomoc straży pożarnej - dodaje Jerzy Wojewódka.

Awaria pompy Zarządu Dróg została już naprawiona w związku z czym należy się spodziewać, że udrażnianie ruchu na zalanym odcinku kontynuowane będzie także we wtorek i w kolejnych dniach odwilży. To w tej chwili jedyny sposób na walkę z podtopieniami w tym miejscu.

- W czwartek spodziewany jest powrót mrozów co powinno zastopować napływ wody z wysypiska. Za wszelkie utrudnienia przepraszamy, ale robimy co możemy - kończy dyrektor Wojewódka.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ines_ka - niezalogowany 2011-01-19 19:15:03

    meff, ale po co wybierać wodnika na burmistrza, skoro można drugą Wenecję zrobić. Może o to chodzi Pani burmistrz - to przyciągnie turystów :/

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    meff - niezalogowany 2011-01-19 11:21:49

    no tak zapomniałem o nowej jeziornej vel koszmarnej @jemJOzKASZEB: jak tak dalej pójdzie to wodnika jakiegoś na burmistrza lepiej będzie wybrać bo ci to znają się na wodzie :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    amor22 - niezalogowany 2011-01-18 22:31:12

    Nareszcie konkretne wytlumaczenie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości