Wiosna za pasem, a więc rusza kolejny sezon na stoisku plenerowych na stoisku kwiaciarni przy placu Brunona w Kartuzach. Właściciele kwiaciarni przypominają, że mieszkańcy mogą korzystać z dojazdu do stoiska mimo ustawionych przez burmistrza Kartuz znaków zakazujących. Warto przypomnieć, że sąd już niejednokrotnie umorzył postępowanie ws. ukarania klienta kwiaciarni przez Straż Miejską w Kartuzach i przypomniał też gminie, że na czas procesu droga powinna być udostępniona dla ruchu. Co więcej, w sądzie toczy się proces karny przeciwko burmistrzowi Mieczysławowi Gołuńskiemu o przekroczenie uprawnień w tym zakresie.
Mimo iż Sąd Rejonowy w Kartuzach już nie raz wydał wyrok, w którym jednoznacznie podkreślał, że burmistrz Kartuz Mieczysław Gołuński bezprawnie nakazał posadowienie znaków zakazujących wjazd w drogę wewnętrzną, będącą dojazdem do stoiska plenerowych kwiaciarni przy Placu św. Brunona w Kartuzach, znaki wciąż wprowadzają w błąd mieszkańców. Stąd też właściciele kwiaciarni uspokajają mieszkańców i informują, że istnieje swobodny i prawny przejazd do ich nieruchomości.
- W związku z rozpoczęciem kolejnego sezonu sprzedaży na stoisku plenerowym Kwiaciarni Zaremba informujemy mieszkańców Kartuz i okolic, będących naszymi klientami: Możecie korzystać z dojazdu do stoiska pomimo postawionych przez gminę znaków zakazu ruchu, gdyż są one niezgodne z obowiązującym stanem prawnym i zgodnie z orzeczeniem Sądu Rejonowego w Kartuzach (sygn. akt II Ko 544/20 z dn. 09.09.2020r.) nie można nikogo karać za nieprzestrzeganie ich. Burmistrz Gminy Kartuzy Mieczysław Grzegorz Gołuński jako zarządca drogi wewnętrznej należącej do Gminy Kartuzy akceptuje - już od 4 lat - to łamanie prawa, czyli obowiązującego postanowienia Sądu Okręgowego w Gdańsku o zabezpieczeniu przejazdu i przechodu z naszej nieruchomości do drogi publicznej ul. Wzgórze Wolności ( sygn. akt XVI Cz 542/19 z dn. 17 stycznia 2020r.) - podkreślają Danuta i Tomasz Zarembowie.
Reklama
Warto dodać, że po posadowieniu wspomnianych znaków zakazu, Straż Miejska w Kartuzach także bezprawnie karała kierowców wjeżdżając do tę drogę wewnętrzną. Sąd Rejonowy w Kartuzach kilkukrotnie umarzał jednak te mandaty, za każdym razem przypominając burmistrzowi Kartuz, że na czas trwającego procesu droga powinna być udostępniona dla ruchu.
- O popełnieniu wykroczenia można mówić jedynie wówczas, gdy posadowienie znaku drogowego nie budzi wątpliwości, zarówno w zakresie podmiotu do tego uprawnionego, ale również z poszanowaniem obowiązujących przepisów prawa, czy wiążących podmiot uprawniony do posadowienia znaku orzeczeń sądowych. Uprawnienia właścicielskie gminy Kartuzy w zarządzaniu ta drogą wewnętrzną zostały ograniczone mocą orzeczenia Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 17.01.2020r. Udzielone zabezpieczenie, dotyczy nie tylko właścicieli, ale również wszystkich osób, które chcą się do ich nieruchomości dostać. Istotą udzielenia zabezpieczenia, było umożliwienie prowadzenie stoiska plenerowego, co oznacza otwarcie dojazdu dla klientów stoiska. Tym samym uznać należy, że posadowienie przez Gminę Kartuzy znaku B 1, odbyło się bez podstawy prawnej ku temu, a tym samym nie może on rodzić żadnych skutków dla osób nierespektujących jego treści - podkreślała w jednym z postanowień sędzia Aleksandra Śledzińska.
Reklama
Co więcej, w Sądzie Rejonowym w Kartuzach toczy się także proces karny przeciwko burmistrzowi Grzegorzowi Gołuńskiemu, który jest oskarżony o przekroczenie uprawnień.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze