Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
mam kilku znajomych co łażą ciągle po zapomogi... Jedna ostatnio płakała że wezmą 500+ na pierwsze dziecko bo facet siedzi za granicą.... Rzygać mi się chcę jak o czymś takim słyszę... oczywiście nie należy wszystkich wkładać do jednego worka ale wszyscy znajomi (których znam) co łażą po zapomogi (regularnie), robią to kilku lat i dochodzę do wniosku że po prostu się od tego uzależnili, wydaje im się że już zawsze tam będzie a jak ktoś im czegoś nie da to jest wielkie halo...... Też miałem słabą zimę 4 lata temu a mam żonę i 2-kę małych dzieci... Skorzystaliśmy z pomocy Gopsu i przez 3 miesiące braliśmy jedzenie... Było to dla mnie trudne ale nie było innego wyjścia.... Od tamtej pory robię wszystko aby to się nie powtórzyło... Trzeba (jak pisała pani poniżej) wziąć się w garść, zacisnąć du.pe i dać coś od siebie a nie tylko liczyć na zapomogi... Miesiąc mija szybko, a większość z tych co biorą zapomogi- będą je brali przez resztę życia bo nieróbstwo to choroba społeczna...
Kolega urzędnik zapytał mnie kiedyś: wiesz czego najbardziej nie lubi urzędnik jak przyjdzie do pracy – petenta :D Ale do sedna, a młodzieży dla nauki – na urzędnika najlepszy jest papier, to mistrzowie do odsyłania z kwitkiem i wymyślania, jak to oni się starali. A jak prosisz czemu odmawiają na piśmie, zaczyna się konsternacja i szum w całym urzędzie. Tu przydatny tekścik https://www.eporady24.pl/odpowiedzialnosc_organow_administracji_publicznej_za_szkode_wyrzadzona_wydaniem_niezgodnej_z_prawem_decyzji_administracyjnej,artykuly,8,31,607.html Dziewczynie bardzo współczuję, bo sam jestem sierotą i wiem, jak bywa ciężko.
Potrafie czytać ze zrozumieniem. Ale to i tak wina tooska:lol:
gorzata temat nie jest o polityce, czytaj uważnie i ze zrozumieniem karolajn ty zawsze może biegac do rozdziców, jak ktoś z domu dziecka, jak jest kopany pod most ma sobie poradzić. Znam osoby, które korzytaja z kursów unijnych, a maja bogatych rodziców. a te kurs organizowane w kartuach to sorry, ale sa niskich standardów.. Na szczęście kurs prawo jazdy jest ważny i nawet jak dziewczyna za rok będzie podchodzić, to nie musi powtarzać kursu tylko kasa potrzebna na opłatę. Stare kluki siedzą na stołkach urzędowych i traktuja człowieka jakby to była ich własna kasa. Chyba, że stego co nie wykorzystane idzie do ich kieszeni. Nie wiem skąd ktoś wziął 300zł czynszu. Ceny są nieaktualne. Truskawki 2-tyg i po sezonie. Natalia napisz do mnie na priv postaram sie Tobie pomóc lub podpytać w Twojej sprawie
Agacia skoro płaciłaś 300zł za pokój to za młoda to nie jesteś, albo te stawki to z PRL wyciągnęłaś... Bo pokój za 10zł/doba z opłatami to w tym przypadku akademiki są droższe.
Trza było głosować. Chcieliście tuska??? To go macie!!!
Do Pani Agaci: gratuluję orientacji w pracach sezonowych :-) Skoro jest Pani taka zorientowana to może jeszcze poda Pani adres plantacji gdzie zatrudnią Panią Natalię na papierze ? Bo zdaje się, że nie wie Pani , że taka placówka jak PCPR wymaga wszystkiego na papierze. Mało tego są papiery ,, prawe i lewe " i nie istotne kto jakie przedstawia bo prawymi papierami będa dysponowali wychowankowie którzy się podlizują, donoszą i rozgłaszają pozytywną opinię i takim wychowankom nie zostaje odbierana ta pomoc (490 zł ) tylko tym którzy są zbyt szczerzy i zbyt niebezpieczni - czy nie wydaje się to dziwne? Chyba do końca nie zrozumiała Pani przesłania tego artykułu bo nie chodzi tutaj o współczesny rynek pracy który wszyscy wiemy jak wygląda, ale chodzi o instytucję która szczyci się tak naprawdę cierpieniem ludzi którzy dużo w życiu musieli doświadczyć i nie zawsze mają na tyle zdrową i silną psychikę aby tak organizacyjnie jak Pani szukać lokatorów do wspólnego mieszkania bo w tej sytuacji zostanie to odebrane jako kombinowanie i przestępstwo. Żeby zrozumieć tą sytuację trzeba jej doświadczyć, jeśli ktoś nie miał okazji współpracować z PCPR niech sobie daruje komentarze bo będzie się wstydził jak wyjdzie na jaw więcej ciemnych stron tej instytucji.
aż krew się we mnie gotuje jak to czytam... Ja odkąd osiągnełam wiek pełnoletni wynajmowałam pokój który kosztował mnie 300 zł a wypłate miałam 650 zł jako że to moja pierwsza praca po skończonej szkole i w ogóle dużo by się rozpisywać...( dorabiałam sobie na myciu okien i sprzątaniu aby się jakoś utrzymać) później zarobki poszły w góre bo średnia krajowa się zwiększyła... poszłam do szkoły zaocznie na ul. Klasztorną i jakoś dawałam rade. Potem wynajmowałam kawalerke a że koszty były zbyt wielkie zamieściłąm ogłoszenie w necie że szukam kogoś na pokoje. Znalazły się dwie chętne osoby więc wynajełam mieszkanie 3 pokojowe co za tym idzie koszty wynajmu i rachunków nie przekraczały 450 zł miesięcznie. I jakoś opłaciłam sobie szkołe, kurs prawa jazdy, pojechałam na wycieczke za granice z odłożonych przez dwa lata pieniędzy i nikogo nie prosiłam o pomoc ani jej nie żądałam od nikogo. Można sobie przecież wieczorami w weekendy na dyskotekach jako kelnerka dorobić, na piknikach zapiekanki sprzedawać albo wate cukrową, można na truskawki gdzieś sie wkręcić przecież w wakacje nie ma szkoły a skoro się nie pracuje czasu sie ma 24 na dobe. Nie dziwie się im że chcą jej zabrać mieszkanie skoro ona w nim tylko przebywa...Jestem jak najbardziej za aby pomóc młodym ludziom na start ale na litość ileż można pomagać??!! Może Pani Natalia przeczyta co tu napisałam i w końcu weźmie się w garść bo sezon truskawkowy już się zaczął (potem będą porzeczki, ogórki, wiśnie,czereśnie i jabłka)
Co do kursów "Akademia Aktywności " , to również wzięłam w nich udział. Zapewniali mi , że po skończeniu jego mogę wziąć udział w kojenym. Co się okazało , to nie mogłam. Co do opuszczenia chronionego i wynajecia mieszkania , to tez mialam do sluchania . Chcac wynajac mieszkanie 2 pokojowe za 700 zl / miesiac jedna z pracownic powiedziala , ze to za duzo i Ona zaczynala na 16 m/ 2, sugerujac że nie mam wynajmowac tego mieszkania .. Za kawalerkę musiałabym płacić przybliżona kwote . Nie wiem czy to bylo mówione po złości, czy z zazdrosci.. Nie posluchalam ich "rad" i wraz z partnerem wynajelismy mieszkanie ...
Co raz wiecej ludzi młodych jest bezrobotnych. Ciezko dostac prace z ktorej mozna isc wynajmowac mieszkanie, miec na zycie, a o odlozeniu pieniedzy to mozna zapomniec. Młodzi chlopacy ida na czarno zapierniczac na budowlanke a pracodawca daje pieniadze jak mu sie podoba, dziewczyny ida za grosze na staz albo pracowac w sklepie za najnizsza krajowa. I jak tacy mlodzi maja isc na swoje?! Sa ludzie co maja dobrze bo znajomi im załatwia dobra prace albo rodzina pomoze cos ogarnac.
@karolajn: Ale to nie zwalnia jej z tego by korzystać z pomocy materialnej. Poza tym dziewczyna ma dopiero 21 lat, większość osób w tym wieku jeszcze mieszka z rodzicami albo na stancji studiują. Jak ktoś mieszka na samodzielnym mieszkaniu w gdn. to naprawdę nic tylko klaskać. @karolajn: Wyklucz osoby które nie mieszkały w domu dziecka bo to inna sytuacja jest. Poza tym większość w razie czego może wrócić do rodziny itd.
21 latka nie może uczyć się zaocznie i pracować????????? :o plujecie w gębę wszystkim tym którzy łączą w tym wieku np: studia(/szkoły policealne/albo kursy) i pracę. zakasać rękawy a nie tylko żądać.
@kaaaaarolajn: wtf? @kaaaaarolajn: Czytaj uważnie!@"kartuzy.info": @kaaaaarolajn: Na prawdę błyskotliwe te Twoje riposty. Jeśli tak miałaś u siebie w domu to naprawdę Ci współczuję... @kaaaaarolajn: Na prawdę podajesz albo skrajne przypadki, albo nie wiem o co tu chodzi, w każdym bądź razie póki dziewczyna się uczy nie powinni jej przecież wyrzucić. A skoro są programy pomocy i się do nich kwalifikuje to dlaczego nie ma z nich korzystać? karolajn twój post to typowy pseudo hejt, bo nawet hejtem tego nie można nazwać, skoro to robisz to rób to chociaż dobrze!!!
no właśnie mówię: jest Pani ROSZCZENIOWA.
Widzę, że Pani Gołata nieźle pokolorowała swoją historyjkę. Po pierwsze NIE ZREZYGNOWAŁAM z prawa jazdy po pierwszym egzaminie a po trzecim ponieważ nie miałam finansów na opłacanie kolejnych. A po drugie nie zaproponowała mi żadnego kursu zawodowego! Co za bzdury! Zobaczymy jak się wytłumaczy przy mojej kolejnej wizycie. Może dostanę dyplom mojego "niby" zaoferowanego kursu zawodowego??? Nie jestem typem chodzenia i podlizywania się jak co niektórzy. Pomoc to obowiązek bez względu na to jakie są relacje między pracownikami a ludźmi potrzebującymi!!! Jeżeli jest paragraf i spełnia się wymogi to się należy bez żadnego ale. I jeszcze jedno Do Pani KArolajn... Z pomocy trzeba potrafić korzystać i o nią walczyć w instytucjach które to oferują:)
a kto powiedział że osobie w takim wieku się cokolwiek NALEŻY? I skąd ten "Brak odpowiedniego wykształcenia, kwalifikacji zawodowych i doświadczenia " ja się za szanowną panienkę miałam uczyć? a może utrzymywać? są ludzie, którzy startują w dorosłość bez tego kilkuset złotych, nikt im nie finansuje szkoleń, prawo jazdy, kursów zawodowych bo rodziny są coraz bardziej ubogie i nie zawsze mają na to fundusze. @STOP: na samych siebie. Jak wiele innych ludzi na progu dorosłości. takie realia.
Brawo, brawo, brawo ! Wreszcie ktoś odważył się pokazać ludziom jak funkcjonuje PCPR. Naprawdę zdanie na temat tej placówki by się diametralnie zmieniło, gdyby byli wychowankowie domu dziecka też poszli w ślady Natalii i przedstawili swoje historie. Pomoc jaką otrzymuje się z PCPR co miesiąc, czyli to 490 zł jest przeznaczona na ,,kontynuowanie nauki " więc jak sama nazwa wskazuje powinni ją otrzymywać wychowankowie przez okres kiedy się uczą. Jednak nawet kiedy tak jest to pomoc ta zostaje im [b]odbierana[/b] z nieuzasadnionych powodów. Żeby ją otrzymywać trzeba chodzić uśmiechać się do pracowników PCPR, trzeba informować co się dzieje u innych wychowanków - nazywając rzeczy po imieniu trzeba donosić i wtedy można liczyć na tą pomoc. Skoro Natalia nie naruszyła regulaminu to nie rozumiem na jakiej podstawie musi opuścić mieszkanie, na tej że nie może znaleźć pracy? Szkoda że w artykule nie podano dokładnie incydentu kiedy to rzekomo PCPR umówił Natalię na rozmowę kwalifikacyjną w sprawie pracy gdzie przyszły pracodawca nie miał pojęcia o sytuacji - została wystawiona na pośmiewisko. I to jest pomoc??? Oj na ten temat by można napisać książkę, ale pytanie czy ludzie zareagują na ten apel i zainteresują się losem byłych wychowanków domu dziecka. Na kogo mają liczyć? Nie na PCPR to z pewnością i trzeba o tym poinformować!
mam kilku znajomych co łażą ciągle po zapomogi... Jedna ostatnio płakała że wezmą 500+ na pierwsze dziecko bo facet siedzi za granicą.... Rzygać mi się chcę jak o czymś takim słyszę... oczywiście nie należy wszystkich wkładać do jednego worka ale wszyscy znajomi (których znam) co łażą po zapomogi (regularnie), robią to kilku lat i dochodzę do wniosku że po prostu się od tego uzależnili, wydaje im się że już zawsze tam będzie a jak ktoś im czegoś nie da to jest wielkie halo...... Też miałem słabą zimę 4 lata temu a mam żonę i 2-kę małych dzieci... Skorzystaliśmy z pomocy Gopsu i przez 3 miesiące braliśmy jedzenie... Było to dla mnie trudne ale nie było innego wyjścia.... Od tamtej pory robię wszystko aby to się nie powtórzyło... Trzeba (jak pisała pani poniżej) wziąć się w garść, zacisnąć du.pe i dać coś od siebie a nie tylko liczyć na zapomogi... Miesiąc mija szybko, a większość z tych co biorą zapomogi- będą je brali przez resztę życia bo nieróbstwo to choroba społeczna...
Kolega urzędnik zapytał mnie kiedyś: wiesz czego najbardziej nie lubi urzędnik jak przyjdzie do pracy – petenta :D Ale do sedna, a młodzieży dla nauki – na urzędnika najlepszy jest papier, to mistrzowie do odsyłania z kwitkiem i wymyślania, jak to oni się starali. A jak prosisz czemu odmawiają na piśmie, zaczyna się konsternacja i szum w całym urzędzie. Tu przydatny tekścik https://www.eporady24.pl/odpowiedzialnosc_organow_administracji_publicznej_za_szkode_wyrzadzona_wydaniem_niezgodnej_z_prawem_decyzji_administracyjnej,artykuly,8,31,607.html Dziewczynie bardzo współczuję, bo sam jestem sierotą i wiem, jak bywa ciężko.
Potrafie czytać ze zrozumieniem. Ale to i tak wina tooska:lol: