Reklama

Kartuzy. Zabronili ściąć drzewo - o mało nie spadło na dom

O sporym szczęściu może mówić rodzina Wojciecha Skłodowskiego, mieszkająca przy ul. Wzgórze Wolności w Kartuzach. Niedzielne wichury nad Kaszubami odczuli niemalże namacalnie. Kilka metrów od ich domu runęło drzewo, zrywając jedynie linie energetyczne. Żeby było ciekawiej, pan Wojciech wnosił rok temu o jego wycięcie, ale zgody nie wyraził wówczas powiatowy konserwator zabytków.

Sprawcą całego zamieszania okazało się stojące przy drodze wojewódzkiej nr 211, wysokie i mające już swoje lata drzewo. Właśnie ze względu na swój wiek stanowiło ono dla mieszkańców jednej z posesji przy ul. Wzgórze Wolności spory problem.

- Nie dość, że utrudniało widoczność przy włączaniu się do ruchu, to jeszcze było już częściowo wysuszone. Złożyłem więc wniosek o jego wycięcie, ale ze względu na to, że jest to zabytek, nie wyrażono zgody - opowiada pan Wojciech.

Do powiatowego konserwatora zabytków nie udało nam się dodzwonić (będzie dopiero w czwartek - red.), ale znaleźliśmy potwierdzenie, iż opisywany klon, oznaczonym numerem RDW 114, a także kilka innych, podlegał właśnie pod ten organ. Podlegał, bo feralnej nocy z niedzieli na poniedziałek, gdy nad północną Polską szalały huraganowe wiatry, przewrócił się. Szczęśliwie pochylił się nie ku domowi, lecz niezabudowanej działce z drzewkami owocowymi, oddzielonej od domu państwa Skłodowskich wyłącznie wąskim wjazdem i niewielkim placem.

Drzewo runęło z olbrzymią siłą, zrywając jeszcze linie energetyczne, a następnie miażdżąc część ogrodzenia, niewielką wiśnię oraz małe choinki rosnące przy płocie. Mało tego, zerwane linie miotane były przez wiatr po podwórzu jeszcze przez kilkadziesiąt minut.

- Tylko iskry szły. Dzwoniliśmy do Energii trzykrotnie, zanim odłączyli wreszcie zasilanie. Szczęście, że nikomu nic się nie stało - dodaje nasz rozmówca.

Skłodowscy cieszą się ze szczęśliwego finału tej historii, ale z drugiej strony nie ukrywają żalu do urzędników, którzy z niezrozumiałych powodów wzbraniają się przed wycinką niebezpiecznych jak się okazuje dla ludzi drzew.

- Rok temu po drugiej stronie ulicy jedno takie drzewo już się przewróciło. Teraz spadło to. Naprawę trzeba czekać aż się zdarzy tragedia? - podsumowują.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    grenadier - niezalogowany 2011-12-02 22:53:17

    U mnie to samo. pisałem 3 razy do gminy, że drzewa zagrażają mojemu domostwu. Mam 2 małych dzieci i aż strach pomyśleć co stałoby się gdyby taki buk z gaju świętopełka zwalił się na mój dom. Władze gminy mają nas w d.... ale ja zbieram te pisma. W razie jakichkolwiek niedomówień zamierzam oskarżyć gminę o śmierć lub kalectwo członków mojej rodziny. Mam te pisma i nie zawaham się ich użyć z pomocą prawnika przeciw władzy, która mieszka z dala od drzew i ma nas mieszkańców w d..... . Smutne to ale prawdziwe. Pytanie brzmi co jest ważniejsze? Zdrowie i życie ludzi, którzy zamieszkują zgodnie z planami przestrzennego zagospodarowania gminy czy może jakieś drzewo, którego nie można wyciąć bo w pobliżu nie mieszka żaden włodarz gminy? Dodane pią 02 gru 2011 22:56:52 CET : dodam tylko, że po ostatnich wiatrach spadł buk odległy od mojego domu o jakieś 20 metrów!!! Gratuluję chorej władzy zdrowego poczucia humoru! Niedługo zacznę życzyć aby im walnęło jakieś drzewo na dom z małymi dziećmi tylko po to, aby władza uruchomiła swoją płytką wyobraźnię!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    twardy - niezalogowany 2011-11-30 16:03:22

    Powinni urzędnicy za złe podejmowane decyzje także odpowiadać . Np. Ja za postawienie samowoli budowlanej płacę kary to dlaczego urzędnik nigdy nie odpowiada a może i premie dostanie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    sensemilia - niezalogowany 2011-11-30 14:21:17

    Gwoli wyjasnienia jest to jedynie skan pisma "przekazanie zgodnie z kompetencjami" do PKZ. Polecam art. 83 ust 2a Ustawy o ochronie przyrody.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości