Nadmierna prędkość, ale też stan nietrzeźwości były najpewniej głównymi przyczynami zdarzenia, do którego doszło w środowe popołudnie na trasie Miszewo-Kczewo. Kierujący ciężarowym mercedesem stracił tam panowanie nad pojazdem, w wyniku czego zjechał na pobocze i uderzył w przydrożne drzewo.
Do zdarzenia doszło w środę około godziny 13. na trasie Miszewo-Kczewo. Jak wynika z uzyskanych przez nas wstępnych informacji, kierujący ciężarowym mercedesem jadąc od Miszewa w kierunku Przodkowa stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego zjechał na pobocze, uderzył w przydrożne drzewo i przewrócił się na bok. Poszkodowany został kierujący mercedesem.
Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że mężczyzna nie tylko prowadził pojazd z nadmierną prędkością, ale również znajdował się w stanie nietrzeźwości.
Aktualizacja - środa, godz. 14.45
- Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu zdarzenia funkcjonariuszy wynika, że kierujący ciężarowym mercedesem 40-letni mieszkaniec Gdańska, nie dostosował prędkości do warunków ruchu, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo. Mężczyzna został poddany badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Wydmuchał około 1,5 promila alkoholu - informuje st. asp. Piotr Gdaniec, rzeczni kartuskiej policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Cholera, za mocno dezynfekują się w tej pandemii i są skutki, drzewa atakują nawet mercedesy.
Nawet gdy kierowca był pijany to jako główny powód podają prędkość. O co tu chodzi???
Alkohol jest wtedy tylko chorobą współistniejącą. Pamiętaj, alkohol nie zabija ale prędkość na pewno. Oni "wiedzom co muwiom".
Pięknie Szwed.
Po co podajesz nazwisko skoro nie potwierdzono info. Ze był pijany.
To Szwedzi też już przyjeżdżają do pracy w Polsce ?
Widzialem, przejezdzalem. Przed tym zakretem jest dosc dluga prosta ze spadkiem, ktora jadac nawet na luzie powoduje, ze pojazd sie rozpedza. Duzo aut tam w ten pierwszy zakret wchodzi z duzą predkoscia. Mozna powiedziec ze gosc oszukal przeznaczenie, bo przewrocil sie i zatrzymal w sumie przed drzewem, wystarczy ze przechyliloby go nawet metr dalej to kabiny na takim drzewie by nie bylo. I cos, czego nigdy nie pojme: trzeba miec jaja jak dzwony zeby miec odwage po pijaku wsiasc za kierownice. To naprawde nie da sie. 1,5 promila to duzo, to dobre 4 piwka wypite w pol godziny albo polowka na dwoch, to ze tempak wsiadl i pojechal i sie rozwalil to mi go nie szkoda, niech go gnoi teraz policja i szef, ale ja tam czesto z dziecmi jade i inni na drodze nic nie winni TRZEZWI ludzie w innych pojazdach. Czemu ci niewinni czesto musza placic za takich sebiksow bez muzguf?
I tak dobrze że burak nie walił w osobówkę jak to debil nauczał debili.
Drzewa szkoda
Pioter, kurła, aleś urwał ! Matizer noga !
Kierowca zachował by zasady higieny osobistej to wypadku by nie bylo
Kolizja o co afera.Spać się położył a tu go budzą. A tak na poważnie to przegięcie za które trza będzie zapłacić.
A najlepsze że cała ciężarówka zawalona alkoholem, chłop miał pod ręką to pil w kabinie
Pierdolnij się w łeb kretynie
Cholera, za mocno dezynfekują się w tej pandemii i są skutki, drzewa atakują nawet mercedesy.
Nawet gdy kierowca był pijany to jako główny powód podają prędkość. O co tu chodzi???
Alkohol jest wtedy tylko chorobą współistniejącą. Pamiętaj, alkohol nie zabija ale prędkość na pewno. Oni "wiedzom co muwiom".