Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Poważnie jak na pogrzebie. Ostro poszliśmy w dygresje, ale jakoś nikt nawet nie chciał pożartować po moim poście. Temat związków damsko-męskich i ich braku jest idealny do różnych złośliwości. Spodziewałem się "kręcenia beki", a tu jak na pogrzebie... A propos rozliczeń: może najpierw powinniśmy podsunąć władzy własne pomysły, a dopiero później mieć pretensje, jeśli były one trafne, a nie zostały zrealizowane? Nie można topić władzy na początku kadencji. Dajmy jej trochę w spokoju porządzić. Póki co jesteśmy świadkami dobrych posunięć, a także takich, którym trzeba dać czas, bo obecnie budzą mieszane uczucia (nowe kadry). Pozdrawiam Japco
O tym właśnie pisałem, nikt działań MGG nie zweryfikuje a po zakończonej kadencji nie rozliczy. Nasi radni to niestety też "wieś party" a 80% mieszkańców kartuz i reszta wsi nie rozumie po co oni są. Z tego co słyszę to nie jeden radny nawet nie wie jakie ma prawa i obowiązki.
@info: Nie wiem, czy życzysz mi dobrze, czy wręcz przeciwnie. Zauważ, że w Kartuzach wszyscy są powiązani. Przypomnij Sobie debatę przedwyborczą, w czasie której jeden z kandydatów na burmistrza nie chciał zadać żadnego pytania innym kandydatom. Czemu? Bo z każdym z nich jest w jakiś sposób powiązany lub może być powiązany... Mogę sobie wszędzie wrogów narobić, ale czy to do czegoś będzie prowadziło? Nie możemy odrzucać wszystkich "starszych". Musimy się od nich uczyć, im pomagać, z nimi współpracować. Każdy potrzebuje autorytetu, albo chociaż nauczyciela, jeśli na miano autorytetu nikt z otoczenia by nie zasługiwał... Przed wyborami nie musiałem punktować p. Lehman, a mogłem punktować p. Gołuńskiego. Dziwię się, że nie znalazł się nikt, kto by chciał przedstawić wady p. Gołuńskiego. Rzeczowo, bez emocji... Możliwe, że p. Lehman miała kiepskich sojuszników... Bez obrazy... Niech będzie, że mało zaangażowanych i skoncentrowanych na dzieleniu się stołkami... Mnie nikt stołków nie obiecywał, a kampanię robiłem z przekonania o tym, że dotychczasowa władza wyczerpała zaufanie społeczne... Za dużo było "błędów" (tak to nazwijmy)... Aby kogoś "trzepać", trzeba być na bieżąco. Trzeba mieć czas. Trzeba mieć odpowiednią ekipę. Wyborcy nie chcieli, abym pilnował interesu społecznego, więc... Sorki, własne życie czasem mnie wciąga... Praca ostatnio mnie eksploatuje tak, że nie jestem w stanie w czasie przerwy śniadaniowej napisać jednego postu na forum... Można by zacytować podsumowanie pewnego dowcipu: "Zapierdziel taki, że nie ma, kiedy taczki załadować" ;) ... Po pracy przeważnie nie chce mi się nawet włączyć laptopa... Poza tym osoby mi życzliwe oraz złośliwe względem mnie radzą mi to samo: "znajdź se babę". Jeśli moje otoczenie zgadza się odnośnie tego, co powinno mnie zajmować, i co jakiś czas ktoś chce mnie wyswatać, to... Jak to mówi moja koleżanka: "ożeń się, czemu masz mieć lepiej od nas?" :D Nie mam czasu i za bardzo również nie mam ochoty, aby robić za adwokata p. Gołuńskiego, ale powinienem się wypowiedzieć odnośnie zerwania umowy z GPEC. "Pierwsze primo" - poprzedni dyrektor został przywrócony do pracy przez sąd, jeśli dobrze kojarzę, więc jaki miało sens opłacanie dwóch zarządów? "Drugie primo" - gdzie byli radni poprzedniej kadencji, kiedy p. Lehman oddawała władzę w SPEC-PEC w obce ręce? Kto widział umowę? Oprócz p. Antczak, która mi tą umowę pokazała. "Trzecie primo" - który radny był w komisji konkursowej, która wybrała GPEC? Czy p. Gołuński wyciągnie ewentualne konsekwencje lub wyjaśni publicznie, czy ten radny mógł być w tej komisji? "Czwarte primo" - rzeczywiście przed wypowiedzeniem umowy p. Gołuński mógł powiadomić radnych o tym, jak sprawa wygląda; najlepiej na posiedzeniu zamkniętym, aby można było bez hamulców przedstawić fakty tej sprawy... Ogólnie cieszę się, że GPEC nie będzie mieszał w SPEC-PEC-u, a p. Gołuńskiemu sugeruję, aby rozmawiał z radnymi, żeby nie dawać im powodu do robienia burzy w szklance wody... Ogólnie czekam na audyt oraz ewentualne wyciągnięcie konsekwencji w kilku sprawach, albo co najmniej nagłośnienie ewentualnych "błędów"... Jeśli tego nie będzie, będę rozczarowany... Pozdrawiam Japco
@joma: Poczekamy na rozwój wydarzeń. Gdy ruszy kolej do Kartuz, okaże się, czy ktoś będzie chciał wyłożyć kasę na kolejną linię. Póki co jest duże prawdopodobieństwo, że będą pewne opóźnienia z rozstrzygnięciem przetargu na obsługę linii do Kartuz.
To będzie ten pociąg do Sierakowic kiedyś tam?? ktoś coś wie???
chyba zdajesz sobie sprawę że MG był jedyną alternatywą dla ML na te kadencje, Nie był jedną, byli inni kandydacki, w tym roku jak nigdy było w czym wybierać.
Japco może jakbyś trzepał MGG (jak to robią w niektórych miejscach organizacje) a nie pijał z nim kawki to byś miał szansę i to całkiem spore.
Stefan Żukowo to zupełnie inna relacja z 3city, to nie kartuzy w której góruje tzw "wieś", nie też młodzieży bo ona już dawno uciekła a to co zostało to.. raczej dojedzie autem ;] @raczek: Z tego co mówią ludzie (i to nie byle kto) to najważniejsza jest zmiana umowy z PKP tak by budynek i ziemię można sprzedać lokalnemu potentatowi, może dlatego już nie ma info. Mam nadzieje że to tylko plotki i do tego nie dojdzie bo z drugiej strony oznacza to monopol drugiego sponsora wyborczego a z dworem i koleją będziemy mogli się pożegnać na zawsze.
Stefan Żukowo to zupełnie inna relacja z 3city, to nie kartuzy w której góruje tzw "wieś", nie też młodzieży bo ona już dawno uciekła a to co zostało to.. raczej dojedzie autem ;] @raczek: Z tego co mówią ludzie (i to nie byle kto) to najważniejsza jest zmiana umowy z PKP tak by budynek i ziemię można sprzedać lokalnemu potentatowi, może dlatego już nie ma info. Mam nadzieje że to tylko plotki i do tego nie dojdzie bo z drugiej strony oznacza to monopol drugiego sponsora wyborczego a z dworem i koleją będziemy mogli się pożegnać na zawsze.
@rosomak: tylko wtedy kolej do Gdańska nie powstałaby, bo lepiej dbać o transport autobusowy :)[/quote] Jeśli Urząd Marszałkowski chce do tego dopłacać, to nikt nie będzie przeszkadzał. Linia kolejowa z Kartuz do Gdańska może powstać. Inna sprawa, że uważam to za marnotrawienie środków, za które można by było zrobić taką komunikację autobusową w okolicy, że nikomu by się nie chciało wyciągać samochodu z garażu lub skrobać szyby zimą / wietrzyć nagrzany pojazd latem. Mój kolega stwierdził, że obecnie Urząd Marszałkowski wydaje rocznie na komunikację zbiorową około 80 mln, a po uruchomieniu PKM będzie to dwa razy więcej. Zaznaczam, że podaję te dane bez sprawdzenia. Zobaczymy, jak to wszystko będzie wyglądało... Dobrze by było, gdyby pasażerskie połączenia kolejowe z Kartuz zostały uruchomione jeszcze w tym roku, bo do 2017 roku będziemy się mogli przekonać, jakie są rzeczywiste preferencje pasażerów. W 2017 roku administracyjnie będzie można zlikwidować całą komunikację autobusową, więc wtedy już tych preferencji nie zbadamy... Aha, na radnego startowałem, abym ewentualnie mógł się przekonać od środka, jak wygląda nasze lokalne piekiełko. Na burmistrza na pewno obecnie się bym nie nadawał :D . Pozdrawiam Japco
@Leonptak: raczej nie powinni jednak komfort prawdopodobnie docenią podróżni ekstra czas i pieniądze na dojazd to również nie do końca tak, czas prawdopodobnie porównywalny z dojazdem swoim samochodem dojazdem i powrotem ..... w korkach, pieniądze podobnie bo dojazd samochodem również kosztuje suma sumarum, dojazd i powrót koleją i nawet potem innymi środkami komunikacji jest chyba mniej męczący i stresujący :P zresztą, czuję przewrót w komunikacji z 3miastem po uruchomieniu kolei Gryf stwierdzi że wszystko mu sie opłaca lub będzie kursował ....... do Mirachowa i Sierakowic.... co 30 minut :D
Na stronie UG była informacja o odnowieniu dworca z jego wizualizacja. Niestety wygląda ze MGG "uciął sprawie głowę" i już nic nie znalazłem ( zresztą informacji o przetargach także nie ma - został tylko jeden ).To chyba się nazywa informowanie po nowemu? Ale przecież, 4 lata temu wspierał komunikacje - takie napisy na autobusach Gryfu.No i był przeciwny budowie parkingu przy dworcu. To chyba nie trudno się domyślić o co chodzi.Będziemy mieli fajna wizytówkę dworca.
Pytałem o cenę biletu,gdyż wiem,że "Zetka"kosztowała do Gdyni m.w.3,50 zł.a bilet PkP do Gdyni był chyba trzy razy droższy,gdzies około 10 zł,zaś bilety Gryfu do cen biletów PKP nie mają nic ze sobą wspólnego.Jest bardzo mało ludzi,którzy akurat pracują przy dworcach kolejowych w Gdyni czy w Gdańsku i dlatego trzeba będzie poświęcić ekstra czas i pieniądze na dojazd do miejsca pracy,a tym samym koszty wzrosną i dlatego uważam,że kolej nie spełni swojego zadania.
Ciekawe czy do Sierakowic kolej dojedzie :) :) jak tak to kiedy?
Jedyny plus kolei to brak korków. Co będzie się działo w Kartuzach na ulicy gdańskiej,kościerskiej podczas przejazdu pociągu...? Jaki będzie realny czas dojazdu do trójmiasta ...? No i najważniejsze ilość przystanków teraz każdy chce żeby autobus najlepiej wjechał prosto w dom, nikt nie chce chodzić kilometrów.A poza tym jeździ skład Kościerzyna - Gdynia nie widać tłumów.
@stefan: tylko wtedy kolej do Gdańska nie powstałaby, bo lepiej dbać o transport autobusowy :)
rozbieracie wątek o dojazdach do Gdańska na elementy rozliczeń po wyborczych :cool: pytasz info kto będzie jeździł .....popatrz na stojące całymi dniami w Żukowie samochody przy przystankach gdzie dojeżdżają czerwone autobusy z Gdańska i Gdyni :P na dobrą sprawę lokalne władze tam również nie zadbały o parkingi, dobrze że w okolicach są miejsca gdzie można w miarę bezpiecznie pozostawić pojazd jeżeli ten pociąg będzie miał przebicie cenowe i ilościowe to jak w banku masz zastawione parkingi wokół dworca każdy myślący człowiek pojedzie do 3-miasta w ten sposób pozostawiając swój samochód na parkingu :D @info: rozliczanie ok ale to mało perspektywicznie widziałbym ludzi pokroju Japco jako kandydata na ten fotel w kolejnej kadencji chyba zdajesz sobie sprawę że MG był jedyną alternatywą dla ML na te kadencje, zresztą podobnie jak 8 lat temu w odwrotnej kolejności, od MG zależy co będzie za cztery lata tutaj potrzeba osoby z otwartym umysłem na obecne czasy i taką osobą byłby Japco :D
Kolej fanie że będzie (o ile będzie, bo to nic pewnego) ale kto nią będzie jeździł ?
Jeśli nie ma żadnych pomysłów a wygrywa wybory w zadłużonej gminie nie rozliczając poprzednika jest kryty bo za kilka lat powie że to nie jego wina. Nie musi nic robić, znając jego poprzednie poczytania gminę zadłuży jeszcze bardziej i nie będzie żadnych inwestycji (ponoć już usilnie się o to stara). Zadłużanie ujdzie mu na sucho bo skoro nie ma rozliczeń to nie musi być jego wina, a nie było inwestycji bo oszczędzał. A wyborca znowu dostanie kiełbasę i znowu na niego zagłosuje totalnie niczego nie wymagając. Jedyna nadzieja w ludziach pokoju "Japco" którzy może przy odrobinie szczecią będą się chociaż starać wymagać i rozliczać. Ale ilu jest takich 5 ? Stefan nie ma potrzeb, ceni sobie spokój a inny chce się tylko nawalić na imprezie.
Po czterech latach nie będzie za co go rozliczać i będzie wiadomo co on narobił, czyli NIC.
Po 4 latach nie będziesz wiedział kto co narobił
@Leonptak: skoro bilet Gryfu oscyluje w granicach 8,50 zł to bilet kolejowy powinien być sporo tańszy inaczej byłoby to bez sensu > raczek chyba wątki pomylił :P rozumiem, boli bardzo że ML odpadła w tej rozgrywce ale chyba musisz sie z tym pogodzić :D im prędzej tego dokonasz tym lepiej dla ciebie, cztery latka szybko miną, będziesz miał okazje je podsumować no i porównać :P
A ile jest gmina zadłużona. Na razie puste stwierdzenia , pod publikę. 80 procent zadłużenia wygenerował MGG nic nie robiąc. Poprzedniczki na pewno nie poda do sadu i nie rozliczy, bo by się skompromitował.
Ciekawe,ile będzie kosztował bilet z Kartuz do Gdańska.
Niestety te smrody co pozostawił poprzednik trzeba posprzątać a nie zamiatać pod dywany. Do pracy bo gmina jest bardzo zadłużona.
Pojedziemy jak Gołuński weźmie sie do roboty. Jak na razie to obniża podatki kolesiom i robi czystki. No cóż a remont dworca to ma w ... .Ale ludzie są najważniejsi.
Poważnie jak na pogrzebie. Ostro poszliśmy w dygresje, ale jakoś nikt nawet nie chciał pożartować po moim poście. Temat związków damsko-męskich i ich braku jest idealny do różnych złośliwości. Spodziewałem się "kręcenia beki", a tu jak na pogrzebie... A propos rozliczeń: może najpierw powinniśmy podsunąć władzy własne pomysły, a dopiero później mieć pretensje, jeśli były one trafne, a nie zostały zrealizowane? Nie można topić władzy na początku kadencji. Dajmy jej trochę w spokoju porządzić. Póki co jesteśmy świadkami dobrych posunięć, a także takich, którym trzeba dać czas, bo obecnie budzą mieszane uczucia (nowe kadry). Pozdrawiam Japco
O tym właśnie pisałem, nikt działań MGG nie zweryfikuje a po zakończonej kadencji nie rozliczy. Nasi radni to niestety też "wieś party" a 80% mieszkańców kartuz i reszta wsi nie rozumie po co oni są. Z tego co słyszę to nie jeden radny nawet nie wie jakie ma prawa i obowiązki.
@info: Nie wiem, czy życzysz mi dobrze, czy wręcz przeciwnie. Zauważ, że w Kartuzach wszyscy są powiązani. Przypomnij Sobie debatę przedwyborczą, w czasie której jeden z kandydatów na burmistrza nie chciał zadać żadnego pytania innym kandydatom. Czemu? Bo z każdym z nich jest w jakiś sposób powiązany lub może być powiązany... Mogę sobie wszędzie wrogów narobić, ale czy to do czegoś będzie prowadziło? Nie możemy odrzucać wszystkich "starszych". Musimy się od nich uczyć, im pomagać, z nimi współpracować. Każdy potrzebuje autorytetu, albo chociaż nauczyciela, jeśli na miano autorytetu nikt z otoczenia by nie zasługiwał... Przed wyborami nie musiałem punktować p. Lehman, a mogłem punktować p. Gołuńskiego. Dziwię się, że nie znalazł się nikt, kto by chciał przedstawić wady p. Gołuńskiego. Rzeczowo, bez emocji... Możliwe, że p. Lehman miała kiepskich sojuszników... Bez obrazy... Niech będzie, że mało zaangażowanych i skoncentrowanych na dzieleniu się stołkami... Mnie nikt stołków nie obiecywał, a kampanię robiłem z przekonania o tym, że dotychczasowa władza wyczerpała zaufanie społeczne... Za dużo było "błędów" (tak to nazwijmy)... Aby kogoś "trzepać", trzeba być na bieżąco. Trzeba mieć czas. Trzeba mieć odpowiednią ekipę. Wyborcy nie chcieli, abym pilnował interesu społecznego, więc... Sorki, własne życie czasem mnie wciąga... Praca ostatnio mnie eksploatuje tak, że nie jestem w stanie w czasie przerwy śniadaniowej napisać jednego postu na forum... Można by zacytować podsumowanie pewnego dowcipu: "Zapierdziel taki, że nie ma, kiedy taczki załadować" ;) ... Po pracy przeważnie nie chce mi się nawet włączyć laptopa... Poza tym osoby mi życzliwe oraz złośliwe względem mnie radzą mi to samo: "znajdź se babę". Jeśli moje otoczenie zgadza się odnośnie tego, co powinno mnie zajmować, i co jakiś czas ktoś chce mnie wyswatać, to... Jak to mówi moja koleżanka: "ożeń się, czemu masz mieć lepiej od nas?" :D Nie mam czasu i za bardzo również nie mam ochoty, aby robić za adwokata p. Gołuńskiego, ale powinienem się wypowiedzieć odnośnie zerwania umowy z GPEC. "Pierwsze primo" - poprzedni dyrektor został przywrócony do pracy przez sąd, jeśli dobrze kojarzę, więc jaki miało sens opłacanie dwóch zarządów? "Drugie primo" - gdzie byli radni poprzedniej kadencji, kiedy p. Lehman oddawała władzę w SPEC-PEC w obce ręce? Kto widział umowę? Oprócz p. Antczak, która mi tą umowę pokazała. "Trzecie primo" - który radny był w komisji konkursowej, która wybrała GPEC? Czy p. Gołuński wyciągnie ewentualne konsekwencje lub wyjaśni publicznie, czy ten radny mógł być w tej komisji? "Czwarte primo" - rzeczywiście przed wypowiedzeniem umowy p. Gołuński mógł powiadomić radnych o tym, jak sprawa wygląda; najlepiej na posiedzeniu zamkniętym, aby można było bez hamulców przedstawić fakty tej sprawy... Ogólnie cieszę się, że GPEC nie będzie mieszał w SPEC-PEC-u, a p. Gołuńskiemu sugeruję, aby rozmawiał z radnymi, żeby nie dawać im powodu do robienia burzy w szklance wody... Ogólnie czekam na audyt oraz ewentualne wyciągnięcie konsekwencji w kilku sprawach, albo co najmniej nagłośnienie ewentualnych "błędów"... Jeśli tego nie będzie, będę rozczarowany... Pozdrawiam Japco