Protestują i walczą, by nie dopuścić do tego, aby w ich sąsiedztwie powstała farma wiatrowa. Mowa o mieszkańcach Kiełpina, którzy niemal w "przeddzień" przystąpienia do budowy wiatraków dowiedzieli się o realizowanej inwestycji. Pomocy szukają u samorządowców. Ci jednak rozkładają ręce.
Choć prawomocne pozwolenie na budowę wiatraków w Wyczechowie inwestor posiada już od 2013 roku, mieszkańcy sąsiedniego Kiełpina przez pięć lat żyli w niewiedzy. Dopiero pod koniec 2019 roku ich niepokój wzbudził fakt odmownych decyzji o warunkach zabudowy na terenie niemal całego Kiełpina.
Wówczas dowiedzieli się co jest tego powodem - planowana budowa farmy wiatrowej – 12 wiatraków o wysokości niemal 200 metrów, które mają powstać na terenie sąsiedniego Wyczechowa. Tym samym rozpoczęła się walka. Mieszkańcy są bowiem pełni obaw, że elektrownie wiatrowe mogą znacząco wpłynąć niekorzystanie na ich życie. Jak przekonują, ich grunty nie tylko tracą na wartości, ale już nie mogą inwestować na swoim terenie, bo zbyt mała odległość od wiatraków stoi ku temu na przeszkodzie. Zakazem zabudowy mieszkalnej objęty jest teren o zasięgu dwóch kilometrów od farmy wiatrowej, a więc niemal cały rejon miejscowości Kiełpino. Do tego dochodzą też niedogodności związane z hałasem, ultra i infradźwiękami, które mogą wywoływać choroby.
Sprawy w swoje ręce wzięli członkowie Stowarzyszenia Mieszkańców Kiełpina.
- Budowa farmy wiatrowej i jej uruchomienie będą niosły ze sobą poważne konsekwencje dla mieszkańców Kiełpina. Nikt jednak nie pytał nas – mieszkańców – o zdanie w tej sprawie Zgodnie z badaniami naukowymi turbiny wiatrowe oddziałują na otoczenie w obrębie nawet 10 km od elektrowni. Ludzie żyjący w sąsiedztwie farm wiatrowych skarżą się na chroniczną bezsenność, nadciśnienie, ataki serca, udary czy depresję – podkreślają członkowie stowarzyszenia.
- Zgodnie z obecnie obowiązującym prawem wokół elektrowni wiatrowej powstaje strefa zakazu budowy budynków mieszkalnych, która rozciąga się na obszar w promieniu 2000 metrów od terenu przeznaczonego na farmę i obejmuje większą część Kiełpina. Wedle aktualnych przepisów farma nie mogłaby dzisiaj powstać, jednak inwestor uzyskał pozwolenie na budowę przed wejściem w życie nowych przepisów – dodają.
Członkowie stowarzyszenia jeszcze w ostatnich dniach grudnia spotkali się z wójtem gminy Somonino oraz burmistrzem Kartuz. Władze gminy Kartuzy zobowiązały się przystąpić do uchwalenia planów zagospodarowania dla całego terenu objętego obszarem oddziaływania farmy do 30 czerwca 2022 roku, co pozwoli zneutralizować zakaz zabudowy oraz dokonać analizy prawnej dokumentacji w sprawie uchwalenia planu zagospodarowania, wydania decyzji środowiskowej oraz pozwolenia na budowę i w miarę możliwości zaskarżyć te decyzje.
- Sprawa jest w toku. Nie wydawałem żadnego dokumentu. Plan zagospodarowania przestrzennego został uchwalony kilka lat temu. Obecnie jako gmina nie możemy podjąć żadnych działań. Sprawa jest analizowana przez naszych prawników – przyznaje z kolei wójt gminy Somonino Marian Kowalewski.
Mieszkańcy upatrują pozytywnego dla nich rozwiązania sprawy u władz powiatu kartuskiego. To bowiem starosta wydawał pozwolenie na budowę farmy wiatrowej.
- Poszukujemy odnawialnych źródeł energii, a pozyskiwanie jej z wiatru, właśnie takową jest. Poszukiwanie takich rozwiązań jest wręcz wskazane, ale w rejonach, które nie kolidują z funkcjonowaniem i życiem mieszkańców. W całym kraju buduje się farmy wiatrowe. Jeżeli mamy poszukiwać odnawialnych źródeł energii, to w jakimś kierunku musimy iść. Oczywiście musi to być zgodne z planem zagospodarowania przestrzennego, a więc prawem miejscowym, które uchwalane jest przy udziale mieszkańców – mówi starosta Bogdan Łapa.
Niemniej do starostwa wpłynęły już dwa wnioski mieszkańców o stwierdzenie wygaśnięcia decyzji pozwolenia na budowę farmy wiatrowej w Wyczechowie.
- Prawo budowlane mówi, że pozwolenia na budowę wygasają z mocy prawa, jeśli w ciągu trzech lat od jego uzyskania inwestor nie rozpoczął budowy. Ten okres dawno już minął, więc starosta powinien wygasić pozwolenie na budowę – podnoszą przedstawiciele Stowarzyszenia Mieszkańców Kiełpina.
Dyrektor Wydziału Budownictwa Starostwa Powiatowego w Kartuzach podkreśla, że obecnie nie ma podstaw do wygaszenia decyzji.
- Zgodnie z przedstawionym nam dziennikiem budowy inwestor rozpoczął prace geodezyjne. Został one wykonane w kwietniu 2016 roku, a kolejne w 2019 roku. Nie ma więc podstaw do wygaszenia decyzji o pozwoleniu na budowę. Inwestor złożył też wniosek o zmianę pozwolenia na budowę. Procedura w tym zakresie trwa – podaje Maria Kurek-Kumańska.
Jak dodaje, wnioski mieszkańców zostaną rozpatrzone.
Do sprawy wrócimy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Chyba mieszkańcy mają coś do powiedzenia skoro inwestycja dotyczy ich terenu.Inwestor chciał po cichutku oszukać wszystkich dookoła.Sprzeciwiamy się stanowczo takim działaniom.My tutaj żyjemy i chcemy żyć zdrowo i szczęśliwie.
Niech stawiaja
Szczerze? Czas uciekać z tego kraju, większość ludzi to taborety... A wtedy gadanie, bo w tych Niemcach jest wszystko, a u nas bieda. Po co iść do przodu? Osobiście sam posiadam działkę na terenie Kiełpina ) Uściski dla wszystkich z bólem w 4 literach. Sprzedajcie swoje samochody jak chcecie żyć zdrowo..
Skoro inwestor wniósł o zmianę pozolenia na budowę w 2019 niech dostosuje swoją inwestycję do istniejących przepisów czyli odsunie wiatraki o 2km od terenów zabudowy mieszkaniowej planowanej i istniejącej i nikt się nie będzie czepiać w Wyczechowie stoją budynki jednorodzinne i przy ich oknach będą stać te wiatraki
Będzie trzeba ja podpalić..... I zobaczymy kto się będzie śmiał ostatni, inwestor teraz czy mieszkańcy później ☺
W powyższym artykule informacja umieszczona w cudzysłowie mija się z prawdą . Na terenach na których obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego ( większość Kiełpina ) bez problemu można uzyskać pozwolenie na budowę.
W najgorszej sytuacji są mieszkańcy Somonina, Hopowa i Wyczechowa gdzie pozwolenie na budowę wydawano na podstawie Warunków Zabudowy
wszyscy tacy proeko na fejsbuku, a jak przychodzi co do czego, to palą śmieci i nie chcą farm wiatrakowych, bo naczytali się o jakiś dolegliwościach, których mogą doświadczyć mieszkając w ich okolicy. Jakoś w okolicach pasa nadmorskiego ludzie mają domy tuż przy wiatrakach i nikt z tego powodu nie umarł. Ale każdy patrzy tylko na siebie, takie to już czasy, że nikt nie myśli globalnie ani o przyszłych pokoleniach i bedzie dalej niszczył te planetę, bo jemu jest wygodnie jak może palić byle czym w piecu, jeździć do sklepu oddalonego o trzy kroki autem, marnować wodę i nie segregować smieci (przecież tyle z tym zachodu). Lenistwo i zero empatii to porażka naszego społeczeństwa
Pomysł jak najbardziej na tak :) Jest to krok w przód jeśli chodzi o ekologię .
Sorry ale argumenty wysuwane przeciw farmie wiatraków są wręcz śmieszne. Na popular science (taki magazyn) rozbijają każdy a nich (szczególnie te o powodowaniu raka depresji itd.) owszem jest hałas ale - nie niesie się aż tak daleko - jak w Holandii pracowałem na kwiatach to mieliśmy za płotem wiatraki (no może z 200m od nas) i trochę tylko ich maszynownie buczały nic więcej z odległości większej nic nie słychać a lokalizacja farmy jest min 1000m od Kiełpina. Ba żeby było ciekawiej teraz pracuję w firmie gdzie robimy certyfikaty dla farm wiatrowych, promujemy zieloną energię i jakoś nikt z nas nie ma raka, depresji ani innych objawów. :)
Ale społecznik z Kiełpina wie lepiej, narobić szumu i delektować się tym. Narobił szumu o rondo i co z rondem? Cisza... powstanie w 5tym kwartale 2020 :P To samo będzie tutaj, Kiełpino to gmina Kartuzy a Wyczechowo to gmina Somonino, burmistrz Kartuz nie ma tu nic do gadania, wójt Somonina inwestycję klepnął i chętnie przytuli kasę bo z tej farmy będą spore wpływy, powiat zaś jest za energią wiatrową i słoneczną bo to jest eko i modne, Więc będzie hałas ale nic z tego nie wyjdzie a kierownik zamieszania będzie się tym delektował...
Szanowna redakcjo, jeżeli prawdziwe są wypowiedzi Pani Kurek i Pana Łapy co do ważności pozwolenia na budowę z powodu prac geodezyjnych, to poproszę o informację od kiedy prace geodezyjne = pracom budowlanym? Tym bardziej, że jak redaktor zauważa, że inwestor zmienia warunki pozwolenia na budowę?. Wypowiedzi tych państwa wyglądają jak logika kury biorącej w łapę od inwestora. Pozwolenie jest ważne 3 lata i koniec kropka.
Łaskawość starostwa jest zaiście w tej sprawie nadzwyczajna. Skoro inwestor zmienia warunki pozwolenia na budowę to oznacza, że nie ma ważnego pozwolenia na budowę. Ciekawe co na to Nadzór Budowlany? Na podstawie jakiego pozwolenia na budowę inwestor wykonuje prace budowlane nie geodezyjne.
Geodeta robiący pomiary nie uzyskuje pozwolenia na budowę.
Redakcja łaskawie traktuje urzędników utrzymywanych z podatków mieszkańców. Ciekawe kto zapłaci odszkodowania mieszkańcom, których nieruchomości tracą wartość w oczach. Burmistrz Kartuz, który zaspał, Starosta który nie zrozumiał prawa pisanego, czy Wójt Gminy Somonino za 20 tyś. zł. rocznie z tytułu podatków.
A Powiat i Gminy reklamują się jako gminy i powiat turystyczny. To chyba objaw jakiejś choroby.
Ludzie z Kiełpina powinni wziąść się w garść i dostarczyć wnioski do starostwa Kartuzy, same gadanie nic nie pomoże mamy czas do 22 stycznia. Link z wnioskiem później: http://kielpino.org/2020/01/nie-chcesz-farmy-zloz-wniosek/?fbclid=IwAR3AkOo_tn5FJGQ90QdVLU470D1V5fxd-U1fRd8Afo-XL9ek4t54fY3w4xs
Ludzie z Kiełpina powinni wziąść się w garść i dostarczyć wnioski do starostwa Kartuzy, same gadanie nic nie pomoże mamy czas do 22 stycznia. Link z wnioskiem poniżej: http://kielpino.org/2020/01/nie-chcesz-farmy-zloz-wniosek/?fbclid=IwAR3AkOo_tn5FJGQ90QdVLU470D1V5fxd-U1fRd8Afo-XL9ek4t54fY3w4xs
Niech stawiają te wiatraki a nawet 100 szt. Wyczechowo, Kiełpino czy też Borcz.
Mieszkańcom po prostu wydaje się że wygrają, otóż Nie. Jestem za wiatrakami i tyle.
Śmieszne to jest. Ludzie z wyczechowa się nie buntują A jakieś pajace z Kiełpina oddalonego za górą i rzeką.. Żałosne te ludziska... Skoro ci wiatraki przeszkadzają to przesiądz się na rower A auto na złom oddaj i nie truj powietrza tumanie...
Myślę że to pierwsza i ostatnia kadencja obecnego wójta Somonina. Ludzie go sami wyniosą jak dostaną odmowne decyzje o budowie swoich domów na świeżo zakupionych działkach w obrębie 2km od wiatraków. Przecież to prawie połowa Somonina.
Ludzie z wyczechowa dali się przekupić inwestorowi A Wójt niech już się lepiej pakuje bo to będzie ostatnia jego kadencja.
Ludzie narzekają na farmę wiatraków mającą powstać w odległości 2 km - twierdzą, że będzie im szkodzić. Ciekawe ilu z mieszkańców Kiełpina spala w piecach odpady? Ilu podrzuca je na leśne drogi lub działki ? Lepiej zastanówcie się jak wpłynie na Wasze zdrowie telefonia 5G którą wybrany obecnie rząd, bardzo chętnie chce rozwijać. Poczekajmy jak postawią nowy maszt gsm w centrum Kiełpina. Np przy przedszkolu/przychodni. Wtedy pozostanie tylko sprawdzić poziom promieniowania. I zacząć lament...
Mapa z rozmieszczeniem wiatrakow:
https://www.google.com/maps/d/u/0/viewer?mid=1mwx7FkoI86Ov1-u11jxNqZvdO2J2f-KS&ll=54.27741729140676%2C18.25293641386247&z=13&fbclid=IwAR0SeDQ2mIWptQafCHT_0ec3J-0UGP2O-P8eAbwUShqWnlGkKeA4EwvMQlA
Nikt już nie ma nic do powiedzenia . Firma będzie stawiać wiatraki w czerwcu tego roku i na to już nie ma innej opcji
A co ma teraźniejszy wójt somonina do tego skoro umowa była podpisana 3 lata do tyłu z wójtem kryszewskim weźcie się zastanówcie co piszecie
Jakie prace geodezyjne ? to są pola ecofarmy kaszubskiej - gdzie pasają krowy, czy ktoś w armir wyłączył pole z funkcjonowania na cele budowlane?
Kto pamięta ten piknik inwestora na terenie ecofarmy z darmowym jedzeniem aby tanio Kaszubów przez żołądek kupić?
To nie tylko problem Kiełpina, 12 sztuk 200 metrowych wiatraków - 12 Pałaców Kultury na Kaszubach - obraz dominujący na wiele kilometrów, to jest region turystyczny czy przemysłowy?
Pisać do rządu, ministerstwa infrastruktury i prezydenta! ludzie z gminy i starostwa byli na tym pikniku inwestora
Do tych którzy popierają projekt wiatrakowy ludzie wiem że eko modne i na topie to dajcie sobie w ogródku postawić wiatrak ale przedtem wynocha z terenów Kielpina.. Są inne lepsze rozwiązania poboru taniej energii np. Panele słoneczne. Ten kto nazywa ludzi glabami sam musi mieć z sobą spory problem. Nie oskarża udowodnij bo twoje suche fakty są żenujące. Merzysz wszystkich tą samą miarą to pewnie twoja miara
Nie jestem znawcą tematyki wiatraków, dlatego słucham opinii ludzi, którzy mają na ten temat odpowiednią wiedzę (chociażby profesor Jerzy Jurkiewicz i nie tylko, warto poczytać) i wnioskuję, że te wiatraki nie są tak do końca eko i z całą pewnością szkodzą zdrowiu. Zdecydowanie nie chciałabym tego w pobliżu swojego domu.
http://somonino.pl/contents/content/19/2045
Tak się mydli ludziom oczy "Wyczechowo z wiatrem" co roku festyn darmowy od 2012
Organizatorzy Ecofarma Wyczechowo i GOK Somonino
http://kartuzy.naszemiasto.pl/festyn-wyczechowo-z-wiatrem-w-sobote-10-czerwca/ar/c8-4142656
https://kartuzy.naszemiasto.pl/wyczechowo-z-wiatrem-2015-rodzinna-zabawa-na-festynie/ar/c8-3425873
https://zkaszub.info/wyczechowo-wiatrem-czyli-niedzielna-biesiada-przy-muzyce-zdjecia/
http://www.somoninogok.pl/impreza_08-06.html
https://expresskaszubski.pl/pl/18_co_gdzie_kiedy/408_wyczechowo_z_wiatrem.html#
ITD... co roku
Gadacie bzdury ludziska... Wiatraki jakby miały szkodzić zdrowiu to nigdy by ich nie postawiono, ale macie pewnie geny don kichota i chcecie walczyć z wiatrakami... Powodzenia oszołomy.
Wszystkie argumenty odnośnie oddziaływania siłowni wiatrowych to brednie https://en.wikipedia.org/wiki/Wind_turbine_syndrome pseudonauka że aż wikipedi piszą o tym
Faktycznie. Wpiszcie w google "festyn wyczechowo z wiatrem" szok jak ludzi da się urobić
Ciekawa jestem co zrobi gmina Somonino i dzierżawcy, gdyby się okazało, że interes jest nieopłacalny dla inwestora i np. ogłosi upadłość czy się "rozpłynie w powietrzu" (z tego co wiem jest to interes opłacalny dopóki są dopłaty). Co wtedy? Czy oni w ogóle o tym pomyśleli? A protesty są wszędzie tam gdzie stoją wiatraki i to nie tylko w Polsce.
No 5Gjest 100 razy bardziej szkodliwe niż wiatraki. Ale ludzie z kiełpna o tym nie mówią bo są uzależnieni od Internetu i LTE jest dla nich najważniejsze dlatego zajęli się walka z wiatrakami. Powodzenia ciemnogrodzie.
wiadomo jak to się skończy jak walka z wiatrakami ...
200 metrowe wiatraki to dodatkowo super maszty pod różnego rodzaju nadajniki LTE, 5G czy radiowe / tv. To 12 punktów wyższych od szczytu wieżyca. Zasieg na całych Kaszubach. Tak jak we Władysławowie ale tam wiatraki mają tylko 100m a są widocznie z 20 kilometrów. Nadajnik Chwaszczyno ma 300 metrów a zasięgiem dociera do Szwecji. Wyczechowo będzie nowym centrum nadwczo odbiorczym
Jak wlasnie mi mówi kolega geodeta. 200 metrowy wiatrak będzie wyższy o około 50 metrów od Wieży widokowej na szczycie wieżyca! Czyli około 85 metrów wyżej od samego szczytu! Wow. Te wiatraki to będzie nowy symbol kaszub
To jest patologia chcecie wszystko eko a ferma wiatrowa na nie zastanówcie się czego chcecie, obornik naturalny śmierdzi, pewnie fotowoltaika też na nie!!!
Wartość działek spada? A podobno przez położenie płyt Jumbo na ul osiedlowej wartość wzrosła. I mieszkańcy będą płacić 20 %wzrostu nieruchomości. Śmiech na sali. Stop wiatrakom
Tutaj głównie chodzi o to, że jak postawią wiatraki będzie zakaz budowania nieruchomości w obrębie 10km. O to głównie mieszkańcom chodzi!
Widzę że jak to zwykle opinie w komentarzach są podzielone co do wiatraków. Możecie spokojnie spać bo nie ma zagrozenia ze strony jakichkolwiek chorób jak tu co niektóre osoby piszą. Budować będzie można tam gdzie jest już obecnie ustawowo naniesiony plan zagospodarowania przestrzennego. Czyli prawie całe Somonino. Natomiast co do Kiełpina po części też ma plan miejscowy i chodź jest w strefie 2km można tam spokojnie budować. Tereny bliżej kolei i rzeki te muszą uzbroić się w cierpliwość do końca budowy farmy. Aby nie wystawiać sprzecznych decyzji administracyjnych co do zabudowy mieszkalnej. Więc spokojnie a ci co dziś krytykują wiatraki jeszcze zmienia zdanie.
Zakazem zabudowy mieszkalnej objęty jest teren o zasięgu dwóch kilometrów od farmy wiatrowej, a więc niemal cały rejon miejscowości Kiełpino. Do tego dochodzą też niedogodności związane z hałasem, ultra i infradźwiękami, które mogą wywoływać choroby. Powinni wykupić wszystkie domy i działki w rejonie do 2 km od wiatrakow i wtedy mogą robić co chcą, w innym przypadku niech spier...tralalaja. Jestem Eko pod warunkiem , że nie będzie to zagrażalo żadnemu życiu, czy zdrowiu. Komentarze ludzi poza 2km, są zbędne, im nic nie zagrarza. Pozdro tumoki
Sam jesteś tumok
W jednej gminie dali radę odrzucić pozwolenie na budowę. Warto byłoby się dowiedzieć o tym więcej:. https://youtu.be/vKz4IIRcLX0 Nigdy, nigdy i nigdy wiatraków przy zabudowaniach!!!! Kto nie wdrożył się w temat efektów ubocznych to proszę żeby się nie wypowiadał. Dużo fachowej literatury i wypowiedzi profesorów potwierdza choroby i zaburzenia w obrębie zamieszkania przy wiatrakach. Ludzie nie cytujcie gigantów energetycznych, którzy będą czerpać kosztem zdrowia innych! Oni nigdy nie dadzą sobie obok swojego domu takiej wiatrowni postawić. Ps. Mam do sprzedania dom w pobliżu planowanej budowy wiatraków. Wszystkich chętnych zapraszam do kupna. Zejdę z ceny. Nie chcę tu mieszkac!
Mam pytanie do wszystkich przeciw. Po pierwsze z nazwiska. Po drugie jacy ludzie z kiełpina? To wszyscy ponad 3 tys ludzi z trójmiasta nawet nie zameldowani. Mieszkam tu ponad 20lat i widze kto tu mieszka. Zameldujcie sie trójmiejskie wiesniaki w kiełpinie idzcie na wybory w kiełpinie płaccie w tej gminie podatki i wtedy zabierajcie głos. A tak to wsiadajcie w te swoje fury GD GA itd i nie zawracajcie dupy.
Mam pytanie do wszystkich przeciw. Po pierwsze z nazwiska. Po drugie jacy ludzie z kiełpina? To wszyscy ponad 3 tys ludzi z trójmiasta nawet nie zameldowani. Mieszkam tu ponad 20lat i widze kto tu mieszka. Zameldujcie sie trójmiejskie wiesniaki w kiełpinie idzcie na wybory w kiełpinie płaccie w tej gminie podatki i wtedy zabierajcie głos. A tak to wsiadajcie w te swoje fury GD GA itd i nie zawracajcie dupy.
Mam pytanie do wszystkich przeciw. Po pierwsze z nazwiska. Po drugie jacy ludzie z kiełpina? To wszyscy ponad 3 tys ludzi z trójmiasta nawet nie zameldowani. Mieszkam tu ponad 20lat i widze kto tu mieszka. Zameldujcie sie trójmiejskie wiesniaki w kiełpinie idzcie na wybory w kiełpinie płaccie w tej gminie podatki i wtedy zabierajcie głos. A tak to wsiadajcie w te swoje fury GD GA itd i nie zawracajcie dupy.
Ludzie z Kiełpina? O czym ty mówisz? Te wiatraki to problem turystycznych Kaszub. Z Brodnicy górnej będzie je widać w dzień a w nocy błysk czerwonych świateł z 12 masztów!
Cytat z strony: http://supernowosci24.pl/elektrownie-wiatrowe-sa-szkodliwe-cz-ii/
\'\'wytwarzane przez wiatraki, niesłyszalne dla człowieka infradźwięki, hałas oraz efekt migotania wywołują tzw. syndrom turbiny wiatrowej. Choroba rozwija się stopniowo, a jej skutki są nieodwracalne. Tylko niektóre z jej objawów to: rozdrażnienie, osłabienie pamięci i koncentracji, silne bóle głowy, depresja, nerwice, zaburzenia równowagi, osłabienie układu odpornościowego, choroby serca, zwiększenie ataków padaczki, zakłócenia pracy rozruszników serca. Wiatraki negatywnie wpływają też na zwierzęta.
– Tu było dużo myszołowów, kani i innych drapieżnych ptaków. Teraz nie ma już nic. Nie widać już nawet tych stad saren po 20-30 osobników, które zawsze jesienią chodziły po polach – mówi Wojciech Tybulski.
Arkadiusz Broniarek, ornitolog zajmujący się ochroną ptaków na farmach wiatrowych w okolicach miejscowości Tarifa na Giblartarze przyznaje, że śmiertelność ptaków przy elektrowniach wiatrowych jest duża. Jak ocenia kwestię wydawania opinii przez ornitologów?
– Wiatraki to zainwestowane miliony euro. Większość polskich ornitologów sprzedała się za sumkę 100 tysięcy złotych za pozytywną opinię. Były też większe sumy i tylko ludzie, którzy naprawdę są ekologami i nie sprzedają się, mogą coś zrobić w tym temacie. Inaczej będziemy mieli Bieliki i inne ptaki przemielone za zgodą polskiego ministerstwa i polskich „ornitologów” – mówił Broniarek w ,,
http://stopwiatrakom.eu/poradnik-protestujcego.html
Jak zwykle najwięcej do powiedzenia mają Ci których problem nie dotyczy.
https://www.google.com/maps/d/u/0/edit?mid=1XQfRhuOhiwX4EcPZmkY1gr5TJsq5ZW-J&ll=54.27721072081635%2C18.190634540298674&z=11
Witam, 2 km to byłoby do przyjęcia. Wystarczy popatrzeć na mapę i jakimś cudem robi się 600-700 m. Dramat. Ludzie za oszczędności życia kupili działki, dom z kredytu i co dalej. Wartość nieruchomości spadnie o 50% i nikt z władz nie widzi problemu. Szok
I dobrze, że wartość nieruchomości i działek spadnie, bo są zdecydowanie za drogie - mnie osobiście nie stać! Może przemówi to ludziom do rozumów!
Jakbyś był mieszkańcem Kiełpina bucu to wiedzialbyś jak ta Wieś się rozwija na przełomie 20 lat, to prawdziwe miejsce na ziemi w którym można goodnie żyć, mamy tu spokój, sporo sklepów piękny krajobraz i co najważniejsze lokalizacje której może nam pozazdrościć nie jedną Wieś w woj. Pomorskim. Dom który kupiłem 22 lata temu w centrum Kiełpina przy ul Długiej jest teraz w cenie działki czyli ok 100000 tyś złoty nie stać Cię naplywowy kmiocie to niestety ale jesteś pieprzonym leniuchem, ja specjalnie wyjechałem za granicę tylko dlatego żeby mieć drugi dom na starość tylko mniejszy a obecny oddam dziecku. Nie stać Cię to widocznie nie znasz wartości Kiełpina. Polecam przeczytać książkę FRANCISZKA SZCZESNEGO ' OSTATNI SZAMAN POMORZA' ! To moze dowiesz sie jaka piekna historia sie kryje pod ta nazwa. Bo przecież nie wiesz napływowcu, że jesteśmy starsi od Kartuz !!! Won z tymi Eko ( przepraszam na wulgaryzm) pojebami, dopóki w Polsce nie będzie elektrowni atomowych to będziemy palić węglem, Spójrz na Szwecję, kraj proeko a je mają i prąd w cenie naszego zarabiając średnio 40.000 tyś zł, pomieszkaj chwile w Szwecji i powiedz mi coś o ich lasach, jeziorach itd . Ja tam nawet zlowilem pstrąga 50 cm w jeziorze bo wpuszczają je do jezior dla propagowania natury dla człowieka. ... ale nigdy nikt tam nie pozwoli na niszczenie pieknego krajobrazu czy natury. Na koniec dodam lepiej żeby tego spotkania nie było z inwestorem bo może dojść do tragedii i na nic mu się przydadzą wiatraczki......
Tylko że to nie POLSKIE wiatraki.Kasa poleci wiadomo gdzie.
jestem na TAK a mieszkam niedaleko.
Niezadowolonym niech postawią elektrownię atomową lub węglową pod nosem to będą szczęśliwi. pospolici malkontenci.
niech w Kiełpinie zwiną asfalt i odetną im prąd to tez petycje będą pisać. ha ha ha.....
Mało albo prawie nic nie wiedzą Ci, którzy są za budową tej farmy wiatraków. Pracuję przy eksploatacji dużej farmy takich wiatraków i wiem jak negatywnie łącznie z infradźwiękami oddziałowuje ona na pobliskich mieszkańców. Inwestor o tym wie dlatego tyle czasu ukrywana była przed mieszkańcami jej budowa. Jak powstanie pierwszy fundament wiatraka to będzie pozamiatane.
może wiatrak 500+ co wy na to?
mieszkancy walcza z wiatrakami hahahaha.
Ta... niech stawiają sobie te wiatraki , byle jak najdalej od Kiełpina .Ludzie chcą się budować , kupili działki.. teraz się dowiadują że nie mogą postawić domu . Chore . Chyba mieszkańcy też mają coś do powiedzenia . Wszyscy tacy mądrzy a ciekawe jakby w ich miejscowościach postawili 12 wiatraków to życzę spokojnego i cichego życia .
Dla niewtajemniczonych , w innych miejscowościach , w których znajdują się wiatraki jest to dobrze rozplanowane . Wiatraki znajdują się na takich hektarach ze nikomu nie przeszkadzają . Są postawione w określonej odległości ,tak aby nie utrudniać życia mieszkańcom . Co do krajobrazu , jestem osobą postronną ale myśle że mieszkańcy długo pracowali nad infrastrukturą i wiatraki to zły pomysł. Może i argumenty odnośnie chorób są przesadzone , lecz mieszkałam blisko wiatraków i śmiało mogę powiedzieć że dźwięk jest nie do zniesienia . Proszę wypełniać druki odnośnie protestu dla dermy ! Każdy właściciel działki . Dziękuje i pozdrawiam .
Nikt wam tego nie powie, ale pracuję przy eksploatacji takiej farmy. Tak naprawdę taki wiatrak nie produkuje żadnego prądu. Ustawiamy w komputerze zakres częstotliwości jaką mają emitować wirniki i znajdujące się wewnątrz wzmacniacze. Dzięki nim i kilkudziesięciu latach badań i prób na ludziach na zachodzie jesteśmy w stanie oddziaływać na ludzkie myśli na zasadzie przekazu podprogowego. W ciąg z pozoru nieszkodliwego szumu wgrane są komendy. Człowiek jak się nasłucha tego nieświadomie setki razy dziennie, szczególnie podczas snu, to mózg ma urobiony. Wiatraki mają dofinansowanie rządowe i bez niego by nie powstały, więc sami odpowiedzcie sobie czego będziecie słuchać...
Ludzie bzdury piszecie. Urzędnicy popełnili błąd wydając zamienne pozwolenie na budowę , inwestor powinien zgodnie z prawem otrzymac odmowę w tej lokalizacji. Jak wystąpili o zmianę to powinni dostosować do obowiązującyh przepisów. A nic z tym nikt nie zrobił. tylko ręce rozkładają. Ciekawe jakie korzyści otrzymali.
Gdzie są ekolodzy pytam?????
Niech stawiają mieszkam blisko i chcę prąd a kto jest przeciwny odciąć prąd i do świeczki
Śmieszna społeczność nic nie pasuje . Pytam a gdzie mają stawiać te wiatraki jakby tylko przepisy pozwoliły to każdy miałby taki wiatrak w ogródku wraz ze mną
Czy komuś gmina cofnela pozwolenie na budowę?
Dnia 29.01.2020 (środa) o godz 19:00 w Remizie OSP Hopowo, odbędzie się spotkanie informacyjne dotyczące planowanej budowy Farmy Wiatrowej w Wyczechowie. Spotkanie ma na celu wymianę informacji, skoordynowanie i zaplanowanie dalszych działań. Na spotkaniu będą również obecni przedstawiciele naszego Stowarzyszenia Mieszkańców Kiełpina. Serdecznie zapraszamy mieszkańców Hopowa, Wyczechowa, Borcza, Somonina oraz wszystkich zainteresowanych.
Jak nie szkodzą, to czemu ludzie nie dostają pozwolenia na budowę....?
Jak nie szkodzą, to czemu ludzie nie dostają pozwolenia na budowę....?
Tytuł mówi wszystko. Władcy samorządowi mają wyborców w poważaniu. Prawo też. Przypomnijcie sobie jak Pani K .. wydawała wam pozwolenia na budowę. Wnioski o jakości pracy pana starosty każdy może wyciągnąć sam
Kupiłem jakiś czas temu działkę budowlaną w Borczu, jeśli nie dostanę pozwolenia na budowę domu to rozumiem że gmina Somonino wypłaci mi odszkodowanie ? Nie inwestowałem w działkę budowlaną żeby teraz sądzić na niej buraki. Niech gmina przygotuje się bo wnioski o odszkodowanie już się piszą a to dopiero początek.
Kupiłem jakiś czas temu działkę budowlaną w Borczu, jeśli nie dostanę pozwolenia na budowę domu to rozumiem że gmina Somonino wypłaci mi odszkodowanie ? Nie inwestowałem w działkę budowlaną żeby teraz sądzić na niej buraki. Niech gmina przygotuje się bo wnioski o odszkodowanie już się piszą a to dopiero początek.
Niejeden ma rozum niejeden go niema niejeden to cffaniak a inny to sciemniacz a cotam pogadaja posprzeczaja i tak dalej pójdzie pogramy na zwłokę poczekamy trochę a wiatr będzie w ial wiatrak stał a ludzie co tam ludzie poco im zdrowie poco krajobraz najważniejszy prąd no tak to jest trzeba będzie spadać stąd tu niebedzie wyczechowa kielpina tylko farmowy odnawialny ekologiczny wysoko umieszczony coś wspaniałego wielkiego sen z powiek spedzajacego no dobra to tak ludzie ludziom zgotowali ten los ale
Chyba mieszkańcy mają coś do powiedzenia skoro inwestycja dotyczy ich terenu.Inwestor chciał po cichutku oszukać wszystkich dookoła.Sprzeciwiamy się stanowczo takim działaniom.My tutaj żyjemy i chcemy żyć zdrowo i szczęśliwie.
Niech stawiaja
Szczerze? Czas uciekać z tego kraju, większość ludzi to taborety... A wtedy gadanie, bo w tych Niemcach jest wszystko, a u nas bieda. Po co iść do przodu? Osobiście sam posiadam działkę na terenie Kiełpina ) Uściski dla wszystkich z bólem w 4 literach. Sprzedajcie swoje samochody jak chcecie żyć zdrowo..