Reklama

Kierowca pogotowia mylił drogę?

16/04/2009 15:27
W najnowszym numerze "Gazety Kartuskiej" przeczytać można historię byłego pracownika Powiatowego Centrum Zdrowia w Kartuzach. Kierowca kartuskiego pogotowia ratunkowego i ratownik medyczny w jednej osobie jeszcze do niedawna pracował na kontrakcie, ale dyrekcja nie przedłużyła z nim umowy. Rozżalony mężczyzna obwinia o to byłego p.o. ordynatora SOR-u Piotra Kołodzieja oraz aktualnego ordynatora Pawła Witkowskiego.

Odwiedził nas w redakcji kierowca kartuskiego pogotowia ratunkowego i ratownik medyczny w jednej osobie - od 1 kwietnia już były pracownik szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Powiatowym Centrum Zdrowia. Pracował na kontrakcie i dyrekcja nie przedłużyła z nim umowy.

- Na razie straciliśmy pracę w kartuskim pogotowiu, ja i mój kolega, ale osób do zwolnienia jest więcej - mówi były ratownik kartuskiego pogotowia. - Niektórym innym pracownikom też nie przedłużyli kontraktu.

Od kilku lat mężczyzna ma też inne źródło utrzymania. Stracił kontrakt, ale ma umowę o pracę w pogotowiu w Gdańsku, więc nie jest tak źle, niemniej poczuł się szykanowany. Za wprowadzanie nowych "porządków" obwinia byłego p.o. ordynatora SOR-u Piotra Kołodzieja i aktualnego ordynatora Pawła Witkowkiego. Obaj przybyli do Kartuz z Trójmiasta.

Nasz rozmówca w kartuskim pogotowiu jeździł 25 lat. Od 8 lat ma uprawnienia ratownika medycznego. - Nas miejscowych zwalniają, a przyjmują do pracy obcych, spoza powiatu - kontynuował. - Zatrudniony został kierowca - ratownik ze Słupska. Wyjeżdżając do wezwania karetką z Żukowa pomylił drogę, jechał w zupełnie inną stronę. Dopiero inny ratownik zwrócił mu uwagę. Cóż się dziwić, że nie zna naszego powiatu. Karetka prowadzona przez "obcego" wyjeżdżając z ośrodka zdrowia w Sierakowicach potrzebowała 9 minut, by trafić na sąsiednią ulicę - opowiadał nasz rozmówca.

Mężczyzna dodał też, że był u prezesa PCZ i u starosty, ale jego opowieść nie spotkała się z żadną reakcją.

Z pełniącym od niedawna obowiązki ordynatora SOR-u Pawłem Witkowskim nie udało się nam skontaktować, jako że do piątku był nieobecny, a my wtedy w związku z Wielkanocą zamykaliśmy tego dnia kolejny numer.

Rozmawialiśmy natomiast z prezesem Powiatowego Centrum Zdrowia Karolem Góralskim. - Dwie osoby z którymi nie przedłużyliśmy kontraktów nie zyskały naszego zaufania - powiedział K. Góralski. - Dementuję, że z pogotowia będą musiały odejść kolejne osoby. Staramy się zatrudniać osoby, które mają wyższe wykształcenie (magisterskie i licencjat) z ratownictwa medycznego - dodał prezes.

R.L.

W "Gazecie Kartuskiej" ponadto przeczytać można m.in. o:
- plamie na Jeziorze Karczemnym,
- strażakach, którzy od lat przodują w oddawaniu krwi,
- otwartej w Leźnie Salce Szekspirowskiej,
- absolutorium udzielonemu wójtowi Mieczysławowi Flisikowskiemu z gminy Somonino.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kaz - niezalogowany 2009-04-17 20:35:43

    Obrzydliwy donos na kolegów ze swojej byłej pracy. Fe !.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    blazej - niezalogowany 2009-04-16 15:43:22

    Coś tu nie gra oraz o absolutorium udzielonemu wójtowi Mieczysławowi Flisikowskiemu z gminy Sierakowice.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości