Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Uważam, że Gryf to solidna firma, nie pozwoliłaby sobie na takie wybryki. a PKS miał tylko niskie ceny biletów (tzw. Promocyjne) na liniach gdzie jeździł GRYF i nikt się nie czepiał
Chociaż w czymś się zgadzamy ;)
Jeden przewoznik oznacza monopol, wiec stałą cenę biletów, a wiec cena biletów może być droga, większa ilość przewoźników, to konkurencja, a więc ceny biletów mogą spaść, a więc to tylko korzyść dla pasażerów
chyba nie mówisz tutaj o Gryfie ? :)
to wszystko jest chore i porąbane... zgadzam się z opinią, że to jakiś układ i tyle... próbował ktoś kiedyś pojechać w sobotę (nie mówie już o niedzieli) do Goręczyna i z powrotem do Kartuz :D Gorzej niż u Flinstonów :D Kilka lat temu PKS kursował w tą i z powrotem... Ogólnie proponuję zamknąć ten cały bajzel PKS w Kartuzach i niech będzie jeden, ale za to konkretny przewoźnik... :idea:
Nie wiem, może nie jestem za badzo kumaty, ale jeszcze raz się pytam, jak to jest że Gryf na tych liniach mało że nie straci to jeszcze zarobi a PKS ma non stop starty. Dalej mówię że jest tu jakis układ i tyle... aż mnie krew zalewa. Dobrze że mam samochód...
A dla mnie, to niech sobie strajkują, czy nie strajkują mnie to obojętne, tylko w ogólnym rozrachunku niech dojdą do jakiegoś porozumienia, żeby nikt nie był pokrzywdzony.
Jestem mieszkańcem Goręczyna, i proszę was kierowcy żebyście zastrajkowali, bo dla mojej szkoły ten rozkład jazdy autobusów PKS jest idealny.
Uważam, że Gryf to solidna firma, nie pozwoliłaby sobie na takie wybryki. a PKS miał tylko niskie ceny biletów (tzw. Promocyjne) na liniach gdzie jeździł GRYF i nikt się nie czepiał
Chociaż w czymś się zgadzamy ;)
Jeden przewoznik oznacza monopol, wiec stałą cenę biletów, a wiec cena biletów może być droga, większa ilość przewoźników, to konkurencja, a więc ceny biletów mogą spaść, a więc to tylko korzyść dla pasażerów