Reklama

Klienci zrobieni w Netię. Obiecali gruszki na wierzbie

15/03/2007 11:47
Miało być taniej, szybciej i wygodniej - promocja Netii, która zakładała podłączenie do internetu na łączach TP SA, okazała się, co do realizacji, bardzo podobna do działań konkurencji. Nowi klienci Netii mają dość czekania i braku informacji, zaś rzecznik firmy... nie ma nic do powiedzenia.

Z promocji ogłoszonej przez Netię pod koniec stycznia skorzystali przede wszystkim ci, którym Telekomunikacja Polska SA odmawiała podłączenia do Neostrady. Netia zapewniała, że po tych samych łączach umożliwi przesyłanie danych z szybkością nawet 6 MB. W całym kraju umowy podpisało kilkadziesiąt tysięcy osób - na Kaszubach, gdzie sporo małych miejscowości było dotąd odciętych od sieci, nastąpił prawdziwy bum, który... okazał się jednak nadmuchanym balonem.

- Swoją umowę podpisałam w pierwszych dniach lutego - mówi mieszkanka Kartuz. - Po kilku tygodniach czekania na modem dowiedziałam się, że Netia ma kłopoty ze strony Telekomunikacji w udostępnianiu łączy. Za każdym razem, gdy dzwoniłam do biura obsługi, słyszałam, że jeszcze tylko kilka dni i otrzymam modem. Według oficjalnego komunikatu Netii do dziś wszystko miało działać, a w biurze obsługi nadal nic nie wiedzą.

Do dziś, czyli 15 marca, Netia zobowiązała się, że na mocy specjalnej umowy z TP SA, wszyscy klienci, którzy skorzystali z promocji uzyskają dostęp do sieci. Jednak okazuje się, że nawet osoby, które dość wcześnie podpisały umowę, nadal czekają w kolejce. Jaka jest oficjalna reakcja Netii? - na stronie www nic się nie zmieniło, nadal zapewnia się, ze wszystko idzie zgodnie z planem!

Wczoraj wysłaliśmy kilka pytań do rzecznika firmy Jolanty Ciesielskiej, interesując się m.in., dlaczego nie podano do publicznej wiadomości faktu kolejnego opóźnienia, jak Netia zamierza zrekompensować tę wpadkę klientom oraz ile osób zdążyło zrezygnować z Internetu, którego nie ma?

W dzisiejszej odpowiedzi znajduje się jedynie informacja o zaplanowanym na dziś posiedzeniu zarządu firmy.

Krótko po ogłoszeniu promocji przez Netię, ze swoją akcją dogodniejszych warunków udostępniania sieci internetowej wystąpiła TP SA. Jak się dowiedzieliśmy, realizacja większości zawartych umów następowała w czasie dwóch tygodni.

Właściciel jednaj z firm w Kartuzach, który na początku lutego zamierzał przejść z TP SA do Netii, twierdzi, że nie podpisał umowy, bo zaalarmował go brak profesjonalizmu i nieścisłości w informacjach podawanych przez biuro obsługi Netii.

- Zapewniano mnie, że po odłączeniu od "tepsy" internet będę miał po trzech dniach z powrotem - wyjaśnia. - W mojej działalności internet to podstawa. Ze współczuciem myslę o tych, którzy dali się nabrać...

j
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kaz - niezalogowany 2007-03-16 23:12:11

    Myśmy też próbowali, przez trzy tygodnie nie uruchomili połaczenia, mało tego przedstawiciel nie odpowiadał na telefony, wróciłem z urlopu i nie wytrzymałem. Ponownie jesteśmy z TPSA (36godz. od zgłoszenia). Po wypowiedzeniu umowy nadszedł list z przeprosinami z Netii.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    blazej - niezalogowany 2007-03-16 14:56:03

    Nie będzie lepiej, bo odległość między Kartuzami, a serwerem WP jest za daleko, więc nawet fizycznie jest to nie możliwe.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jedi Knight - niezalogowany 2007-03-16 11:23:31

    Firma w której pracuję również skorzystała z opcji "przejścia" neo-netia z 2 Mb na 6Mb, nie dość że taniej to na dodatek szybciej :) Po dwóch dniach od odłączenia sygnału przez neo pojawił się sygnał z netii. Więc nie mam powodu do narzekań.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości