To był wyjątkowy wieczór dla wszystkich fanów sportów walki z Kartuz. Nie dość, że stolica Kaszub była gospodarzem transmitowanej na żywo przez telewizję Polsat Gali One Punch to zwycięstwa w ringu odnieśli wszyscy trzej reprezentanci miejscowej Rebelii.
Organizatorzy sobotniej gali przygotowali dla kibiców aż 12 elektryzujących walk, a w ringu zobaczyliśmy czołowych polskich przedstawicieli kickboxingu i muay thai. W gronie tym nie zabrakło również trzech zawodników Rebelii Kartuzy, którzy coraz śmielej i częściej pojawiają na zawodowych galach.
Jako pierwszy do ringu wyszedł 18-letni Adam Miłosz, dla którego było to zawodwy debiut. Rękawice przyszło mu skrzyżować z wyższym i bardziej doświadczonym Jakubem Włodarskim. I choć to rywal rozpoczął z większym animuszem Adam już w pierwszej rundzie zakończył pojedynek, dwurotnie posyłając przeciwnika na deski. Efektowny nokaut w debiucie dobrze rokuje przez kolejnymi sportowymi wyzwaniami, jakie stoją przez Adamem.
Skrót walki można obejrzeć pod tym linkiem: https://www.polsatsport.pl/film/adam-milosz-jakub-wlodarski-skrot-walki/
Przed walką nr 7 na trybunach znów zrobiło się zdecydowanie głośniej, a do ringu wszedł drugi z "rebeliantów" - Kacper Śleszyński. Mimo dopiero 20-lat Kacper zdążył zapracować sobie na niemałe sukcesy, jak chociażby mistrzostwo i wicemistrzostwo Europy, mistrzostwo Polski czy dwa tytułu zawodnika roku Polskiego Związku Kickboxingu. W styczniu tego roku debiutował na gali One Puch w Ostrowcu Świętokrzyskim, gdzie pokonał na punkty Sebatiana Grzębskiego. Tym razem zmierzył się w formule K-1 z Fabianem Radomskim. Pojadynek okazał się być sporym wyzwaniem. Przeciwnik cały czas starał się wywierać presję, atakował i polował na trafienie wysokim kopnięciem. Śleszyński zachował jednak czujność, skutecznie konktrował i w ocenie sędziów to on był w tej walce lepszy, ku uciesze miejscowych kibiców zwyciężając jednogłośnie na punkty.
Skrót walki Kacpra pod tym linkiem: https://www.polsatsport.pl/film/kacper-sleszynski-fabian-radomski-skrot-walki/
Stawką pojedynku trzeciego i najbardziej doświadczonego z kartuskich fighterów w gali, Kamila Matei był pas Zawodowego Mistrza Polski. Nasz zawodnik zapowiadał już w czasie ważenia, że tytuł na pewno zostanie na Kaszubach i słowa dotrzymał. 29-latek w pojedynku z 22-letnim Dawidem Stańczakiem postawił na silne low-kicki, które okazały się niezwykle skuteczną strategią. W II rundzie prawa noga pretendenta była już tak obita, że dwukrotnie był liczony. Po trzecim upadku było po walce, a Kamil mógł się cieszyć nie tylko z 7 zawodowej wygranej, ale i pasa Mistrza Polski.
Skrót walki Kamila tutaj: https://www.polsatsport.pl/film/kamil-mateja-dawid-stanczak-skrot-walki/
Na gali można też było obejrzeć m.in. starcie jednego z najbardziej utytułowanych polskich stójkowiczów, Michała Królika z wielokrotnym medalistą mistrzostw Polski, Europy i świata, Oskarem Siegertem. Panowie walczyli ze sobą wcześniej dwukrotnie na zasadach kickboxingu i dwukrotnie wygrywał Królik. W sobotę przyszło im się zmierzyć w formule muay thai i tym razem górą był Siegert.
Fani sportów walki z zaciekawieniem śledzić mogi też starcie znaznego z występów w Babilon MMA i KSW Sebstiana Rajewskeigo, który po nieudanej przygodzie z MMA zdecydował się na powrót do kickboxingu. W walce z trzykrotnym mistrzem Polski Jakubem Tymińskim był nawet bardzo bliski efektownego nokautu. Po obrotowym kopnięciu na głowę rywal był liczony już w pierwszej rundzie, ale zdołał dojść do siebie i każdą kolejną minutą coraz bardziej dominował. Wreszcie na dwie minuty przez końcem walki Tymiński zrewanżował się Rajewskiemu i w jednej z wymian wysokim kopnięciem posłał go na deski. Zrobił to na tyle skutecznie, że rywal nie był już w stanie kontynuować pojedynku.
W walce wieczoru z kolei naprzeciw siebie stanęli czołowi polscy kickboxerzy – doświadczony Mateusz Rajewski (brat Sebastiana) i wciąż młody ale odnoszący coraz większe sukcesy Adrian Gunia. Jak na main event przystało zawodnicy dali popis ponadprzeciętnych umiejętności, a walka była tak wyrównana, że nawet sędziowie nie byli zgodni co do końcowego werdyktu. Ostatecznie na kartach punktowych 2:1 zwyciężył Gunia.
Wynik wszystkich walk gali One Punch w Kartuzach:
Adrian Gunia pokonał Mateusza Rajewskiego niejednogłośną decyzją sędziów
Andrzej Sabaciński pokonał Ariela Wittka przez nokaut w I rundzie
Oskar Siegert pokonał Michała Królika przez techniczny nokaut w II rundzie
Kamil Mateja pokonał Dawida Stańczaka przez nokaut w II rundzie
Jakub Tymiński pokonał Sebastiana Rajewskiego przez nokaurt w III rundzie
Kacper Śleszyński pokonał Fabiana Radomskiego jednogłośną decyzją sędziów
Adrian Dziubałtowski pokonał Rafałą Pawłowskiego jednogłośną decyzją sędziów
Michał Dzikowski pokonał Sylwestra Piętakiewicza jednogłosną decyzją sędziów
Damian Roll pokonał Jakuba Gutkowskiego jednogłosną decyzją sędziów
Adam Miłosz pokonał Jakuba Włodarskiego przez nokaut w I rundzie
Hubert Krasuski pokonał Bartosza Chmielewskiego jednogłośną decyzją sędziów
Wiktor Melka pokonał Pawła Podkrólewicza jednogłośną decyzją sędziów
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze