Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
u nas jeszcze panuje pojecie nasze znaczy wspólne czyli MOJE i twoje....znaczy niczyje dlatego widzimy te pochlapane farba mury, parkany dlatego mamy takie obrazki jak z ławka acesora (rok temu wymienioną) dlatego gdy ktoś w końcu się wkurzy i zamknie przejazd po prywatnym terenie znajdą sie cwaniacy chcący usunąc blokade jestem prawie pewien że gdyby jeżdzący tą drogą poruszali się z prędkością nie powodującą kurzenia ...... dalej by jeździli ;)
pozwól sąsiadowi raz przejśc przez swoje podwórko to się od niego nie opedzisz, prywatne to prywatne !
hehe dobre :D
Wjezdzajac od strony przodkowa stoi znak "zakaz ruchu w obu kierunkach" a pod nim tabliczka "droga prywatna". Pierwszego dnia po ustawieniu tych kamieni niezle jaja tam byly (sam akurat chcialem tamtedy przejechac bo korek byl do skrzyzowania), robotnicy jadacy busem do pracy w dziesieciu probowali te kamienie zepchnac z drogi :D a inni probowali polem je ominac :D
Nie rozumiem dlaczego kierowcy mają pretensje do właścicieli? jeżeli nie było in nego sposobu na poskromienie niektórych kierowców ,to słusznie postąpili, na ich miejscu pewnie każdy by tak zrobił :razz:
będę ci przez 8h dziennie po podwórku jeździł tez będziesz taki wyszczekany ? skoro zwracali uwagę to podejrzewam że znak był. Trzeba być ślepym albo nie mieć świateł by na nie wjechać w nocy, a jak już się taka ofiara znajdzie to winna jest tylko sobie, skoro jest to ziemia prywatna to może to być nawet pole... (teoretycznie) Niestety, u nas sołtys sobie robił co chciał i odnowił drogę zabierając rolnikom pole, to tez się postawiało swojego rodzaju szlaban, no ale to skubani zaczęli jeździć po polu.... chyba trzeba to zaminować , może się nauczą. Ciekawe też co sołtys powie jak kontrola z unii przyjdzie.
Szkoda, bo to dobry skrót był. Ale bardzo dobrze rozumiem właściciela. Pomysł ze szlabanem też mi się podoba :grin:
może trzeba było postawić budkę ze szlabanem jak na A1 i kasować za przejazd :P
pewnie samoobrona zaczela dzialac...na razie z ukrycia ustawia kamienie....ciekawe co by bylo gdyby w nocy ktos najechal na te kamienie...?czy wczesniej bylo jakies oznaczenie ze to droga prywatna...? bo jesli nie to troszke gbur przesadza....
u nas jeszcze panuje pojecie nasze znaczy wspólne czyli MOJE i twoje....znaczy niczyje dlatego widzimy te pochlapane farba mury, parkany dlatego mamy takie obrazki jak z ławka acesora (rok temu wymienioną) dlatego gdy ktoś w końcu się wkurzy i zamknie przejazd po prywatnym terenie znajdą sie cwaniacy chcący usunąc blokade jestem prawie pewien że gdyby jeżdzący tą drogą poruszali się z prędkością nie powodującą kurzenia ...... dalej by jeździli ;)
pozwól sąsiadowi raz przejśc przez swoje podwórko to się od niego nie opedzisz, prywatne to prywatne !
hehe dobre :D