Reklama

Kto nam naprawi samochody? Czytelnicy interweniują

20/07/2010 14:06
Do redakcji przyszedł mieszkaniec Goręczyna, prosząc o interwencję w sprawie wyciętych i pozostawionych na długi czas, dużych kawałków asfaltu, tuż przed wjazdem do tej miejscowości.

– Jak tak można? Kto nam potem będzie auta naprawiał? Jedziesz sobie spokojnie i nagle z łoskotem wjeżdżasz w dół. Zaznaczam, że to miejsce nie jest oznaczone żadnym znakiem. Na Zachodzie takie prace wykonuje się nocą. Rano jedziesz, a tu śladu nie ma po robotach drogowych. Chełpimy się, że jesteśmy w Unii, a tak naprawdę wiele robi się jak za komuny. Wstyd! – mówił zdenerwowany mężczyzna.

Byliśmy. Sprawdziliśmy. Faktycznie, żadnego oznakowania, a zatrzymujący się kierowcy informowali nas, że taka sytuacja trwa już od ok. 2 tygodni. Droga do Goręczyna jest drogą powiatową. Inwestycję wykonuje firma DROMOS i to jej szefa, Henryka Pietrasa, poprosiliśmy o wyjaśnienie dlaczego wycięte fragmenty asfaltu czekały tak długo na wypełnienie masą bitumiczną.

– Wiem, że było tam oznakowanie, być może potem ktoś je usunął, nie mam wiedzy na ten temat. W każdym takim przypadku trzeba się trochę uzbroić w cierpliwość, ponieważ jednocześnie robionych jest kilka dróg i np. jednego dnia wycinamy, a innego zalewamy wycięte fragmenty masą. W tym akurat konkretnym przypadku różnica pomiędzy drogą, a wyciętym fragmentem była znikoma, bo wynosiła 4 cm. Jestem przekonany, że jeśli ktoś jedzie z dozwoloną na danym odcinku prędkością to nawet jej nie odczuje, a co dopiero mówić o uszkodzeniu samochodu. Różnica odczuwalna jest i może być niebezpieczna przy prędkości znacznie przekraczającej dozwoloną, więc moja rada – jedźmy zgodnie z przepisami. Dlaczego tak długo to trwało trzeba by zapytać zarządcę drogi, którym jest Zarząd Dróg Powiatowych w Kartuzach.

Mimo wszystko, panowie drogowcy, jeśli wycinacie, to przede wszystkim oznakujcie drogę, żebyśmy wiedzieli jakich niespodzianek możemy oczekiwać.

L.P.
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kiko76 - niezalogowany 2010-07-21 16:51:31

    Malina jest dobrym mechanikiem

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    dracula - niezalogowany 2010-07-20 22:52:12

    Kpina to jest malo powiedziane !!! znaki były - pierwsze 3 dni, póżniej zostały zabrane a na wjeździe - przed tablicą Goręczyna szok , bo skoro nie ma znaków to jest przekonanie że droga została naprawiona. Mało tego, kolejnym testem była ulewa - asfalt na tym samym poziomie co wjazdy na posesje (ułożone przez gminę ok. rok temu) - efekt do dziś belki drewniane rozłożone by poseji nie zalało całkowicie. Wstyd Panowie - dlaczego nie uzgadniacie takich rzeczy - skoro chodnik jest gminy a asfalt powiatu to gdzie komunikacja i czynnik ludzki ??? A następnym razem niech Pan sprawdzi jednostki na linijce - cale czy centymetry, bo tam na 100% 4 cm nie było tylko więcej !!! Przyzwyczailiśmy się już, że zza biurka świat wygląda inaczej - ale bez przesady!!! A oto słowa jednego z mieszkańców ulicy na której był remont : " Dobrze,że wybory samorządowe nie są co rok bo asfalt byłby wyżej niż chodnik ...:) "

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    rosomak - niezalogowany 2010-07-20 21:22:01

    zapraszam na ul. chmielenska- prosze jechac zgodnie ze znakiem stojacym chyba 10m przed "niespodzianka" z predkoscia na nim okreslona- wymiana podwozia gwarantowana. tak na marginesie co za ironia- taki babol pod siedziba wykonawcy tego odcinka drogi... i dlaczego nikt sie za niego nie zabiera? gwarancji juz nie ma?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości