Reklama

Kwadratura koła, czyli... co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?

04/03/2008 13:59
Mieć za miedzą uciążliwego sąsiada, to prawdziwe skaranie boskie. Co bowiem można zrobić człowiekowi, który notorycznie spala w swoim piecu opony, plastikowe butelki czy szmaty. I nie chodzi tylko o kłęby gryzącego dymu. Ten szybko się ulotni. Skutki są bardziej poważne - zanieczyszczanie środowiska. Naszego. Wspólnego.

Problem spalania „byle czego” nie jest zjawiskiem nowym, ale niepokoi fakt, że zaczyna się on nasilać. Jednym z powodów jest znaczna podwyżka (od stycznia br.) cen za wywóz śmieci.

- Gdy nie ma czym i za co palić, to wrzuci się do pieca starą oponę, kartony, śmieci, reklamówki czy worki – przyznaje Edmund Kwidziński, komendant Powiatowej Straży Pożarnej w Kartuzach. - Odpady te powodują nie tylko zanieczyszczenie urządzeń i przewodów spalinowych (a wtedy o pożar nietrudno), ale przede wszystkim zatruwają powietrze. Spalanie „zakazanych” rzeczy to zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców.

Kartuscy strażacy do tego typu pożarów w styczniu ubiegłego roku wyjeżdżali 11 razy, w tym roku, w tym samym miesiącu, interweniowali aż 30 razy. Już ta statystyka wyraźnie wskazuje, że coś jest na rzeczy.

Warto też wiedzieć, co grozi naszemu zdrowiu.

Jak wyjaśnia jedna z urzędniczek zespołu ds. rozwoju obszarów wiejskich i ochrony środowiska w kartuskim urzędzie, tlenek azotu, który znajduje się w dymie, łącząc się z wodą zawartą w organizmie, na przykład ze śliną, tworzy truciznę. Prowadzi do powstawania m. in. nowotworów płuc i wątroby, a u dzieci może spowodować uszkodzenia genetyczne.

Sprawa jest więc poważna, bo nawet sporadyczne przypadki spalania toksycznych odpadów degraduje nasze środowisko, a przy gremialnym paleniu śmieci we własnych piecach – a sezon grzewczy mamy dość długi - szykujemy sobie bardzo „chorą” przyszłość. Nie zawsze więc „oszczędzanie” wychodzi nam na zdrowie.

Co można zrobić z tymi, którzy niefrasobliwie i lekkomyślnie spalają w swoich domowych kotłowniach to wszystko, co powinno trafić do spalarni odpadów?

Zgodnie z ustawą o odpadach i kodeksem wykroczeń – zakazane jest spalanie śmieci w piecach i kotłowniach domowych, jak również na wolnym powietrzu. Poza ustawą o odpadach zakaz ten jest ustanawiany prawem miejscowym przez gminy na podstawie przepisów o utrzymaniu porządku i czystości w gminach. Obowiązuje także ustawa prawo ochrony środowiska.

- Nie mamy problemu z egzekwowaniem obowiązującego prawa w sferze prowadzonej działalności gospodarczej, a tym się między innymi zajmujemy – stwierdziła Alicja Mazur, dyrektor wydziału rolnictwa i ochrony środowiska kartuskiego starostwa. – Przeprowadzamy kontrole, możemy też dać upomnienia, a gdy to nie skutkuje, następuje wszczęcie egzekucji administracyjnej z komorniczą włącznie. Można też wydać decyzję o zakończeniu działalności, jeżeli właściciel firmy nie zastosował się do naszych zarządzeń. Ponadto działania ułatwia nam fakt, że w tej kwestii bardzo dobrze współpracuje się nam z kartuską policją.

O wiele trudniej wyegzekwować to w stosunku do właścicieli prywatnych domów. Straż pożarna nie ma takich uprawnień. A straż miejska może wejść na posesję, ale do domu już tylko za zgodą właściciela, twierdzi jeden z kartuskich strażników miejskich. Czyżby w tej materii obowiązywała zasada – wolnoć Tomku w swoim domku?

- Jeżeli jest podejrzenie wykroczenia bądź przestępstwa, policja może w każdej chwili wkroczyć do domu właściciela bez uprzedzenia – wyjaśnia Jacek Formela, komendant kartuskiej policji. – Problemem jest jednak, jak zebrać dowody w takiej sprawie, chodzi bowiem o to, by daną osobę złapać na gorącym uczynku. To trudne, ale wykonalne.

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    stefan - niezalogowany 2008-03-14 23:25:42

    nie uwierze że to wskutek spalania śmieci rano ludzie rozpalaja w piecach, podczas intensywnego rozpalania jest dym potem gdy sie juz rozpali, dymu nie widać pale w piecu miałowym - miałem węglowym i to nie takim ostatnim zasypanie pieca wystarcza przy obecnych temperaturach do 24 godzin podczas rozpalania jest sporo dymu z komina, potem go praktycznie nie widać duzo zalezy od jakości miału koszt tony miału którym palę zawiera się do 320 zł za tone, poprzednio paliłem miałem który okazał sie mniej kaloryczny a dymił gorzej i był droższy tona miału wystarcza mi średnio na miesiąc na ogrzanie ok 250m pow jednocześnie są 4 baniaki odpadów (popiół + śmieci) na miesiąc po 11 zł za baniak prosty rachunek ekonomiczny określa czym będę ogrzewać w kolejnych latach jezeli ktoś w imie ekologi wskaże mi inną metodę ogrzewania ale w porównywalnych kosztach - będę wdzięczny aaa ........ budynek z lat 60-tych, piec miałowy mam z atestem :razz: [ Dodano: Sob 15 Mar, 2008 00:57 ] zsstanawiam sie czy ten - dyrektor wydziału rolnictwa i ochrony środowiska kartuskiego starostwa- jest potrzebny ? mozna przecież zaoszczędzić na etacie dyrektorskim i całego wydziału, to sporo osób pewnie co oni robią w sferze ochrony środowiska ? bo nie kumam rozumiem gdyby wybudowali lub zainicjowali budowe kotłowni ekologicznej dla miasta i spowodowali podłaczenie w ramach funduszy europejskich wszystkich budynków w mieście, likwidując kominy dymne jeszcze pod warunkiem że ceny ciepełka byłyby do przyjęcia dla prywatnych właścicieli domów prywatni w odróżnieniu od spółdzielczych (teraz byłych) nie godzą sie na marnotrawstwo energi - patrz parujące zimą studzienki węzłów ciepłowniczych na Wybika gadanie że trują prywatne domy trują ....... jest nieporozumieniem jeszcze rozumiem komunalne ogrzewane piecami ale to też miejskie :razz:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Japco - niezalogowany 2008-03-04 22:12:57

    Nie myślałem, że p. Kwidzińskiego, siedzącego na kilku stołkach, nie stać na węgiel, dlatego pali, co popadnie :twisted: Ostatnio przeważnie biegam nocą. Gdy ciśnienie sprawia, że dymy snują się po ulicach, to jest koszmarnie. Mówienie jednak przez urzędników, że z firmami sobie poradzili, jest grubą przesadą. Przejechaliby się chociaż na Mściwoja :mad: Pozdrawiam, Japco

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    abc - niezalogowany 2008-03-04 21:50:41

    trudno mi uwierzyc, ze ktokolwiek z tego wydzialu zajmuje sie rzeczywiscie egzekwowaniem istniejacego prawa. na wzgorzu wolnosci dym z kominow nie pozwala otwierac okien, w szczegolnosci rano. palenie smieci w piecu to nie oszczednosc, ale totalna glupota i koszmar dla sasiadow.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości