Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bez uprawnień to się zgadzam.Ale reszta to sprawa dyskusyjna zależy jakie normy w państwie. W Niemczech maks to 0.5 jak masz Ferrari to na autostradzie możesz jechać ile chcesz. W Anglii to maks 0.8 to znaczy że można jeździć po pijaku w porównaniu do PL. w Polsce to 0.2 i kasiora leci do budżetu.Jakby w Polsce była norma jak w Niemczech to w łykędy było by pewnie kilkuset zatrzymanych,a nie kilka tysięcy.Po zatem jeździłem po Niemczech i radary to sporadycznie widać. Ale przejechać przez Polskę to co wioska to radar pewnie z Funduszy Uni Europejskiej. W Polsce to powinna być norma jak w Albanii czy Białorusi krajów mocno rozwiniętych czyli 0.00 W większości krajów europejskich dopuszczalna zawartość alkoholu we krwi kierowcy (tzw. BAC - blood alcohol concentration) nie przekracza 0,5 promila. W kilku krajach europejskich stosowany jest limit 0,8 promila (Irlandia, Luksemburg, Wielka Brytania, Szwajcaria), a na świecie nawet takie miejsca, gdzie dopuszczalny BAC to 1 promil (niektóre stany USA). Są też kraje o ostrzejszych przepisach, w których kierowca nie może mieć jakiejkolwiek ilości alkoholu we krwi (Albania, Białoruś, Rosja, Ukraina, Chorwacja, Czechy, Estonia, Malta, Mołdawia, Rumunia, Słowacja, Węgry). W Polsce dopuszczalny poziom to 0,2 promila. Wypiłem jedno piwo i idę spać bo jutro prowadzę i może będzie kontrola drogowa.
A ja ciągle piszę, że to potencjalny morderca i tak trzeba go traktować w czerwone ubranko i niech buduje drogi.
Bez uprawnień to się zgadzam.Ale reszta to sprawa dyskusyjna zależy jakie normy w państwie. W Niemczech maks to 0.5 jak masz Ferrari to na autostradzie możesz jechać ile chcesz. W Anglii to maks 0.8 to znaczy że można jeździć po pijaku w porównaniu do PL. w Polsce to 0.2 i kasiora leci do budżetu.Jakby w Polsce była norma jak w Niemczech to w łykędy było by pewnie kilkuset zatrzymanych,a nie kilka tysięcy.Po zatem jeździłem po Niemczech i radary to sporadycznie widać. Ale przejechać przez Polskę to co wioska to radar pewnie z Funduszy Uni Europejskiej. W Polsce to powinna być norma jak w Albanii czy Białorusi krajów mocno rozwiniętych czyli 0.00 W większości krajów europejskich dopuszczalna zawartość alkoholu we krwi kierowcy (tzw. BAC - blood alcohol concentration) nie przekracza 0,5 promila. W kilku krajach europejskich stosowany jest limit 0,8 promila (Irlandia, Luksemburg, Wielka Brytania, Szwajcaria), a na świecie nawet takie miejsca, gdzie dopuszczalny BAC to 1 promil (niektóre stany USA). Są też kraje o ostrzejszych przepisach, w których kierowca nie może mieć jakiejkolwiek ilości alkoholu we krwi (Albania, Białoruś, Rosja, Ukraina, Chorwacja, Czechy, Estonia, Malta, Mołdawia, Rumunia, Słowacja, Węgry). W Polsce dopuszczalny poziom to 0,2 promila. Wypiłem jedno piwo i idę spać bo jutro prowadzę i może będzie kontrola drogowa.
A ja ciągle piszę, że to potencjalny morderca i tak trzeba go traktować w czerwone ubranko i niech buduje drogi.