Reklama

Leszno. Woda z pola zalewa im domy - przyszli po pomoc do gminy

Wiosenna ulewa dała się we znaki mieszkańcom ulic Krótkiej i Szkolnej w Lesznie. Woda spływająca z pola jednego z rolników wdzierała się im do budynków. Postanowili więc zainterweniować w kartuskim magistracie, by już nie dochodziło do takich sytuacji. Pojawili się w poniedziałek na komisji gospodarczej. Jak się okazało, problem był znany urzędnikom i już wcześniej znaleziono rozwiązanie tego problemu.

Wiosenna ulewa doprowadziła do zalania budynków znajdujących się przy ulicy Krótkiej i Szkolnej w Lesznie. Woda spływała z pola jednego z rolników.  Aby nie dochodziło do podobnych sytuacji, mieszkańcy wspomnianych ulic przybyli do kartuskiego samorządu, by prosić o pomoc w rozwiązaniu ich problemu, jak i zalewania i niszczenia dróg gminnych.

- Potrzebujemy pomocy w utrzymaniu stanu drogi ul. Krótkiej i Szkolnej w Lesznie. W tym roku zdarzyły się ulewy, które doprowadziły do zanieczyszczenia tychże ulic. W naszej opinii jest to spowodowane złą gospodarką jednego z rolników. Nie mamy jednak wpływu na niego, dlatego szukamy rozwiązania tego, jak zabezpieczyć także nasze posesje, które również zostały zalane. W gminie są na pewno jacyś specjaliści, którzy mogą nam pomóc - podkreślał jeden z mieszkańców.

Reklama

Jak dodawali mieszkańcy, źródłem problemu jest przeoranie pola przez rolnika w inny niż dotychczas sposób. Jak się też okazało, mieszkańcy już wcześniej interweniowali w urzędzie w tej sprawie. Odbyła się nawet wizja lokalna i spotkanie z rolnikiem, który zadeklarował, że po tegorocznych zbiorach, wykona na wspomnianym polu tak prace, by nie dochodziło już do zalań.

- Nie wiem, czemu państwo przychodzicie. Przetarg na wykonanie zjazdu do państwa ulicy jest już rozstrzygnięty i będziemy podpisywać umowę na te prace. Prawdą jest też to, że wycofaliście państwo swój wniosek przeciwko rolnikowi. Dlatego nie rozumiem dzisiejszego spotkania - odpowiadał burmistrz Mieczysław Grzegorz Gołuński.

Reklama

- My w tej chwili walczymy o wieloaspektowe rozwiązanie tej sprawy. To nie jest jeden opad. Jak chmura stoi nad Lesznem, to nas zalewa. Jeżeli w tej sprawie nie dołączy gmina i nie będzie partnerem w rozmowach z rolnikiem, to nie widzimy rozwiązania tego problemu - ripostowała jedna z mieszkanek.

- Rozmowy z rolnikiem już się odbyły. Dostrzegł problem i zadeklarował, że posieje na polu coś innego, by system korzeniowy roślin zatrzymywał wodę na polu. Ta ulewa, o której mówimy, była bardzo duża i największa od wielu, wielu lat. To była wyjątkowa sytuacja, która zawsze może się zdarzyć - argumentował dalej burmistrz Mieczysław Gołuński.

Reklama

Wiceburmistrz Sylwia Biankowska zaproponowała, że urząd zwróci się do rolnika, by na piśmie podtrzymał swoje zapewnienia.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec - niezalogowany 2021-08-24 13:08:35

    Rolnik niczemu nie jest winien sami jesteście winni spójrzcie na swojej posesje same betony a po drugie prawo natury o tym zapomnieliście tak było i tak będzie musicie sami tą wodę zagospodarować na swoich działkach bo nie tylko z pol ale i z waszych działek woda leci i niszczy to co napotka po drodze.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Bareja - niezalogowany 2021-08-24 13:44:56

    Proponuję przenieść pola bliżej Kartuz.

    • Zgłoś wpis
  • Stefek - niezalogowany 2021-08-24 13:47:45

    Świetny tok rozumowania. Właściciele domów maja zagospodarować u siebie wodę z pola ????

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości