Reklama

Leźno. Rodzice boją się o bezpieczeństwo swoich dzieci

Od połowy maja autobus dowożący uczniów Szkoły Podstawowej w Leźnie przestał zatrzymywać się tuż przy szkole. Od tej pory dzieci muszą korzystać z przystanków autobusowych mieszczących się przy Alei Lipowej. Jeden jest oddalony od placówki około 100 metrów, a drugi o 200 metrów. Po obu stronach drogi są chodniki, ale część uczniów musi przejść przez ulicę, gdzie nie ma sygnalizacji świetlnej.

O wprowadzonych zmianach poinformowała naszą redakcję jedna z matek, prosząc o interwencję w tej sprawie.

- Pan burmistrz zabronił zatrzymywać autobus szkolny na wysokości wejścia do szkoły, ponieważ podobno przeszkadza to kierowcom. Wśród dzieci są również maluchy z zerówek i z klas nauczania początkowego. Na pytanie jak można zostawić 5- i 6 letnie dzieci bez opieki usłyszałam, że szkoła ma związane ręce, musi się dostosować do decyzji burmistrza.

Szkoła wystosowała pisma w tej sprawie do burmistrza żukowskiej gminy oraz do Zarządu Dróg Powiatowych w Kartuzach, gdyż Aleja Lipowa jest drogą powiatową.

- Do tej pory kierowca zatrzymywał się w miejscu, gdzie nie ma przystanku. Od niego dowiedziałem się, że ktoś na niego doniósł do Inspekcji Transportu Drogowego i może stracić koncesję. Ja nie jestem od tego, żeby wyznaczać miejsce postoju, przystanku na drodze powiatowej. To nie jest szkolny autobus, a otwarta linia podlegająca ustawie o przewozie osób. To kierowca ma się zatrzymywać tam, gdzie jest przystanek, bo takie jest prawo. W związku z zaistniałą sytuacją wystąpiliśmy do Zarządu Dróg Powiatowych w Kartuzach z prośbą o przeniesienie przystanku - wyjaśnia Wojciech Kankowski, burmistrz żukowskiej gminy.

Od 19 lat, kiedy uczniów dowoził gimbus, dzieci wsiadały i wysiadały tuż przy szkole. Po zmianach droga do placówki się wydłużyła, bo przewoźnik będzie zatrzymywał się tylko na istniejących przystankach komunikacji zbiorowej.

- Droga przy szkole jest bardzo ruchliwa, a kierowcy nie przestrzegają znaku nakazującego ograniczenie prędkości. Ryzyko wypadku drogowego z udziałem pieszych jest obecnie jeszcze większe, co bardzo nas niepokoi. Troska o bezpieczeństwo oraz życie dzieci i młodzieży powinna być kwestią najwyższej wagi. Dlatego też prosimy o pilne przesuniecie obu przystanków autobusowych bliżej szkoły, bądź umożliwienie zatrzymywania się kierowcy autobusu przy naszej placówce. Zależałoby nam również na zamontowaniu na przejściu dla pieszych świateł na żądanie - powiedziała Ewa Szymańska, dyrektorka Szkoły Podstawowej w Leźnie.

Joanna Sylwestrowicz - Wittbrod, zastępczyni dyrektorki uważa, że przeniesienie przystanków ma sens, bo przede wszystkim skraca drogę do szkoły. Poza tym pracownik, który dotychczas podróżował z dziećmi też je przeprowadzał przez jezdnię. W nowej sytuacji, w oddalonych przystankach nie będzie tego robił. Kolejny problem to stojące duże drzewo tuż przy przejściu dla pieszych, które zasłania widoczność zarówno kierowcom jadącym od strony Pępowa, ale przede wszystkim pieszym.

- Jeden przystanek jest 100 metrów przed przejściem dla pieszych, a drugi 100 metrów dalej. Co zmieni lokalizacja przystanku o 100 metrów bliżej szkoły? Moim zdaniem będzie jeszcze gorzej, bo zasłoni to przejście dla pieszych. To nie jest dobre rozwiązanie. Jeżeli autobus się zatrzyma bezpośrednio przy przejściu dla pieszych, to dopiero będzie niebezpieczne. Przystanki zawsze lokalizuje się za skrzyżowaniami, więc musielibyśmy przenieść przystanek za skrzyżowaniem z drogą, która prowadzi do szkoły, a tu już jest prawie na zakręcie. Rosnące tam zabytkowe drzewa ograniczają możliwość wybudowania zatoki - tłumaczy Andrzej Puzdrowski, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Kartuzach.

Nasz rozmówca zaznaczył, że we wrześniu ubiegłego roku wszystko zostało tam uporządkowane. Na terenie wsi obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km na godzinę. Doszło dużo nowych znaków informujących o skrzyżowaniach i linie są wymalowane. I co roku oznakowania poziome są odnawiane, aby były jak najbardziej czytelne.

- Po przeanalizowaniu wniosku w sprawie zmiany lokalizacji przystanku, przedstawimy nasze propozycje, które trafią do komisji ds. organizacji ruchu działająca przy staroście. Jeżeli zostaną one zatwierdzone, będzie to realizowane - dodał dyr. Andrzej Puzdrowski.

Rada Rodziców podczas sobotniego festynu, który organizowała szkoła, postanowiła zebrać podpisy pod prośbą o przeniesienie przystanków. Oznacza to, że rodzice w tej sprawie nie złożyli broni. Wiele będzie więc zależeć od tego, jaką decyzję podejmie ZDP w Kartuzach.

L.T.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Swojak - niezalogowany 2018-06-16 05:32:04

    Najlepiej wyciąć wszystkie drzewa bo paniusie mają problemy! W głowach się niektórym przewraca! Absurd goni absurd!!! Drzewa to nasze życie!!! Tylko błąd tego nie rozumie! Pozdrawiam serdecznie wszystkich zainteresowanych!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Noo - niezalogowany 2018-06-15 23:04:06

    Już od 7 roku życia sama chodziłam do szkoły i była to znacznie dłuższa droga niż 100 czy tam 200 metrów. Dziecko w tym wieku już wie, że musi się spojrzeć na drogę przed przejściem. Traktowanie tej sytuacji tak jakby chodziło o 5-cio latkow to jednak przesada. 7 lat to już wcale nie jest takie małe dziecko

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    też kierowca - niezalogowany 2018-06-15 20:58:58

    Przede wszystkim wyciąć te drzewa, przed i za szkołą, lub odwrotnie , za szkołą , i przed szkołą ,i znaki informacyjne , A tak w ogóle, ta droga z tymi drzewami to masakra , Nie widać kto wyjeżdża i kto chce przejść !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości