Reklama

Lis zarażony wścieklizną grasuje w Borczu?

Przychodzi na teren szkoły, boisko, podchodzi do dzieci na odległość paru metrów, nie boi się i nie ucieka. Mowa o lisie, u którego podejrzewa się, że jest zarażony wirusem wścieklizny. W czwartkowe popołudnie w stan gotowości postawieni zostali strażacy i lekarz weterynarii. Jednak tuż przed przyjazdem tego ostatniego, lis uciekł i nadal grasuje w Borczu.

W czwartek po południu dyżurny Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kartuzach otrzymał zgłoszenie o grasującym w Borczu lisie. Zwierzę nie bało się ludzi, wręcz podchodziło do bawiących się na przyszkolnym boisku dzieci i miało ślinotok. Na miejsce natychmiast wysłano strażaków, którzy z kolei zawiadomili powiatowego lekarza weterynarii.

Zanim jednak na miejscu pojawił się inspektor weterynarii, lis zdążył uciec - więc złapanie czworonoga było niemożliwe.

- Niemniej cały czas monitorujemy sprawę i w razie kolejnych sygnałów, uruchomiona zostanie cała procedura. Kontaktowaliśmy się już z myśliwym, który jeśli będzie to możliwe, odstrzeli lisa. Nie można jednak tego robić w terenie zabudowanym - podkreśla Powiatowy Inspektor Weterynarii w Kartuzach Kazimierz Sekuła.

Jak dodaje, w ostatnich 15 latach w powiecie kartuskim nie odnotowano żadnego przypadku wścieklizny, jednak nie można wykluczać, że taka sytuacja nie nastąpi.

- Takich podejrzeń nie można lekceważyć. Wścieklizna jest bardzo niebezpieczna dla człowieka. Jeśli po ukąszeniu przez chore zwierzę, szybko nie podana zostanie poszkodowanemu szczepionka, to innego lekarstwa już nie ma. W każdej sytuacji trzeba więc zawiadomić lekarza weterynarii - zaznacza Kazimierz Sekuła.

Warto więc być czujnym i w razie podejrzenia, że zwierzę może być zarażone wirusem wścieklizny, alarmować odpowiednie służby.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kiki - niezalogowany 2014-10-24 21:58:10

    Te lisy to w Borczu od prawie 3 tyg. grasują!Wchodziły normalnie na podwórka posesji...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Japco - niezalogowany 2014-10-24 12:16:12

    Wczoraj dwa razy miałem zdarzenie polegające na tym, że lis przebiegł mi drogę przed samochodem. Jeden na trasie z Somonina do Kartuz nie chciał zejść z jezdni. Prawie wyhamowałem całkowicie, aby zobaczyć, o co chodzi. Zakładam jednak, że może jakaś padlina tam leżała. Rozjechana żaba lub podobnej wielkości smakołyk :D

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości