Sprawa nawierzchni na kartuskim Rynku powraca jak bumerang. Kolejna zima i jak podnoszą mieszkańcy, po raz kolejny przejście się deptakiem i wokół Rynku to nie lada przeprawa. - Czy gmina znajdzie w końcu sposób na "miejską ślizgawkę" - pytają przechodnie.
Spacer po kartuskim deptaku to, zdaniem naszych Czytelników, nie lada przeprawa. W ostatnich dniach otrzymaliśmy aż kilka próśb o interwencję w tej sprawie.
- Gdy pojawiły się informacje, że płyta deptaku została odpowiednio zakonserwowana i nie jest już ślisko, nie wierzyłam, ale gdy się po nim przeszłam, okazało się, że rzeczywiście zabieg był skuteczny. Niestety sam efekt krótkotrwały. Minęło kilka tygodniu i wróciliśmy na lodowisko. To tym bardziej frustrujące w święta, gdy centrum tak pięknie udekorowano, a człowiek zamiast cieszyć się tym, pokonuje z duszą na ramieniu tę trasę, uważając, by się tylko nie wywrócić. Uważam, że nawierzchnia deptaku jest największą porażką tej kadencji i burmistrz w końcu musi się do niej przyznać - podkreśla jedna z mieszkanek Kartuz.
- Bodajże przed rokiem burmistrz proponował zakup lepszych butów. Ja nie znalazłam w sklepie takich, które zaradziły by na śliską nawierzchnię na deptaku. Może więc burmistrz zakupi wszystkim mieszkańcom odpowiednie obuwie - dodaje inna.
Co na to władze Kartuz? Czy w końcu uda się znaleźć sposób na "miejską ślizgawkę"?
- Przed zimą dokonaliśmy wyczyszczenia nawierzchni specjalnym środkiem, który wyczyścił pory i spowodował szorstkość nawierzchni. I to się zmieniło diametralnie. W momencie opadów śniegu zawsze będzie jednak dochodziło do sytuacji, że wejdzie on pod buty i będzie ślisko. Pewnie nie da się zminimalizować poziomu śliskości do zera. Przy dworcu też mamy taką sytuację, że w przypadku opadów jest ślisko. Tam jednak nawierzchnia jest równa, a w przypadku deptaku mamy do czynienia ze skosem. I to też powoduje to, że jest bardziej ślisko. Robimy jednak co możemy - podkreśla burmistrz Kartuz Mieczysław Gołuński.
- Nie sypiemy deptaku solą, bo powodowała ona śliskość. Stosujemy chlorek wodoru, który jest mniej inwazyjny, a zarazem skuteczniejszy. Na bieżąco monitorujemy sytuację. Nie mamy żadnych drastycznych zgłoszeń od naszych mieszkańców. Najgorsze są momenty, kiedy pada śnieg. Nie ma szansy, aby stać i non stop sypać. Obserwujemy pogodę, ale jest ona bardzo zmienna. I czasami jest tak, że w Kiełpinie będzie gołoledź, a w Kartuzach odwilż. Pogoda jest nieprzewidywalna. Prawdą jest jednak też to, że przyzwyczailiśmy naszych mieszkańców do dobrego odśnieżania, kiedy sól była tania. Dziś koszty odśnieżania są bardzo drogie - dodaje.
Spacerowaliście ostatnio deptakiem? Jakie są wasze doświadczenia?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szłem, zarówno chodnik jak i moja pensja są ok. Pozdrawiam ????
Co to znaczy „Szłem”? Polecam słownik ortograficzny.
Nie mam czasu, nie zdążam poprawić. Ale wczorał szłem i było ok jak moja pęsja.
Narazenie zdrowia i zycia mieszkancow. Moze Ktos sie w koncu tym odpowiednio zainteresuje i zrobi co nalezy.
Babol zrobili to niech na własny koszt to skują i wkleja inne płytki płomieniowane zero odpowiedzialnosci
To macie oo Spowiedź. Jak pada śnieg i jest górka to jest ślisko. To przecież takie proste
Kaszubskie zwierzaki i jakiekolwiek działania prospołeczne? Panie, kaudi aczwureczke za co kupię?
"... koszty odśnieżania są bardzo drogie ..." Koszty odśnieżania mogą być wysokie, niskie itd. A poza tym proponuję, aby pan burmistrz zorganizował świąteczny konkurs na najefektowniejszy piruet na deptaku. Główną nagrodą może być tygodniowy pobyt w ośrodku Spa (Oddział Ortopedii).
kartuzy uznające się za "stolicę" kaszub pokazują swoją prawdziwą kaszubską (biedną) duszę XDD wszędzie skuty lód, ludzie się przewracają, ale to poważne powtarzam POWAŻNE miasto i stolica XDDDDD
To bardzo proszę zlikwidować skos!!!
Najbardziej żal starszych ludzi,którzy pokonują tą trasę w drodze do przychodni.Ostatnio sama pomagałam starszej Pani podejść pod przychodnie.
Może burmiszcz jest w zmowie z ZUS ? Hmmmm...
Byłam w wielu miastach, zimą oczywiście, i takiego czegoś jak w Kartuzach nie doświadczyłam nigdzie. Zeby deptak omijać idąc ulicą 3 Maja! Bo człowiek się boi, ze się wywróci! To powinno być zerwane i położona inna nawierzchnia,może by tak posłuchać ludzi którzy się na tym znają!
Jadzia pewnie bywałaś...ale coś mi się zdaje że niedowidzisz. Skąd wyście się wszyscy wzięli??? Na starym deptaku jak napisało też było ślisko!!! Wiem bo chodziłam nie raz nie dwa. Jak napada to wszystkie chłodniki i szosy są śliskie prawda?? Na śliską nawierzchnię to w domach kiedyś popiół sypali albo piasek. Pisanie bajek że trzeba 3-maja obchodzić to bzdura, bo też tędy chodzę i jest tak samo ślisko.
No cóż. Może pomysł ze ślizgawka w centrum miasta to dobry pomysł. Ale byłaby promocja gminy.
Nawet kiedy napada zwykly deszcz to jest w opor slisko
A kiedy w Rajtuzach pada niezwykły deszcz ? Jak jest złoty ?
To teraz co roku będą pojawiać się jakieś złote myśli o tym deptaku? Najpierw o butach, teraz że jest slisko bo jest pod górkę... a może wystarczyło położyć inną nawierzchnię.
kiedy dymisja wodza naczelnego??
Serio jest ślisko bo jest pod górkę? A może grawitacja za niska w tym rejonie? Tekst burmistrza o obuwiu też był bezczelny! W zeszłym okresie zimowym, to był najlepiej odśnieżany i posypany fragment Kartuz, tyle piasku i soli co tam zużyto nie wysypano na całe pozostałe chodniki w mieście, a i tak można było się nieźle poobijać i to przewracali się ludzie, którzy do niedołężnych nie należeli. Robota jest spaprana a urzędnicy bronią się rękoma i nogami, byle tylko nie przyznać się do błędu. Z nawierzchnią deptaka przecież wszystko jest cacy, to nie wina nawierzchni, to wina mieszkańców bo noszą złe obuwie, a poza tym tam jest z górki,no w zasadzie to wina pogody. Na prawdę macie mieszkańców, aż za takich idi-otów? Remont jest spierd... i nikt tego do końca kadencji obecnego burmistrza nie przyzna, bo to by oznaczało, że trzeba znaleść środki na wymianę nawierzchni za obecnej kadencji, a tak został burmistrzowi niecały rok, tę zimę jeszcze jakoś przetrzyma z tym deptakiem, a kolejne zimy to już będzie problem nowego burmistrza.
Burakom wystarczy
To skoro mi się nie podoba, może przestanę płacić daniny w postaci podatku od nieruchomości? Zima wiadomo trzeba uważać, bo bywa ślisko, ale na deptaku jest ślisko ponadnormatywnie, dlaczego idąc chodnikami w innych częściach miasta człowiek może iśc w miarę swobodnie, a pierwszy krok w okolicach rynku, to jak wejście na kruchy lód na jeziorze, gdzie każdy krok to skupienie się na tym jak idziesz, a nie gdzie idziesz. Nawierzchnia na rynku i deptaku jest niewłaściwa i niestety żadna pielęgnacja i chuchanie tutaj nie pomaga, zejście z tej nawierzchni. niezależnie czy to na ul. Hallera czy Kościuszki, daje natychmiastowe odczucie poprawy przyczepności. Owszem można nie korzystać z deptaka, ale wówczas po co on jest?
Jeśli ktoś chcę skorzystać z deptaka, to najbliższy sprawny deptak znajduję się w Kościerzynie, doh jo!!!
Z wypowiedzi burmistrza wynika że zastosowano chlorek wodoru który jest trujący a w połączeniu z wodą tworzy kwas solny.Ciekawe rozwiazanie.Czyzby chodziło o zmniejszenie liczby mieszkańców.
Nieźle, ciekawe co ile trzeba będzie buty kupować po tym kwasie.
Odśnieżanie jest drogie?? Wy to nazywacie odśnieżanie? Niechaj włodarze się przejdą do gminy Żukowo, bo to dwa różne światy.
Jeszcze sie taki nie urodził co by wszystkim dogodził zerwac plyty i zostawic jak sie nie podoba .Z tego co pamiętam to wcześniej nie było nic inaczej bo to racja nikt ameryki nie odkrył , że jak pada śnieg to jest ślisko ale pewnie trzeba Burmistrzowi dowalić bo juz u nas taka tradycja.
Jak na ciebie (specjalnie z małej robaku) plują, to też mówisz, że pada? Oczywiście, że to wina burmistrza, zachowanie godne kaszuba.
w poniedzialek sami z zona doswiadczylismy purgawki trzeba sie bylo opierac o mury domow mlody czlowiek wiwinal orla dalej szedl kulejac A moze zastosowac porecze po jednej i drugiej stronie gdzie mozna by sie trzymac i bezpiecznie isc Pozdrawiam i zycze Szorstkich Nawierzchni
https://www.facebook.com/groups/dowcipykawaly1/permalink/1606415179697077/ Haaa???????????? polecam
Paradoksem jest fakt, że wejście do banku PKO ( mieszczącym się przy rynku ), które jest jednocześnie wjazdem dla wózków inwalidzkich jest wyłożone kaflami o nawierzchni niebezpiecznej dla inwalidy kiedy jest tam mokro!!!
Szłem, zarówno chodnik jak i moja pensja są ok. Pozdrawiam ????
Co to znaczy „Szłem”? Polecam słownik ortograficzny.
Nie mam czasu, nie zdążam poprawić. Ale wczorał szłem i było ok jak moja pęsja.