Szef kartuskich radnych Mariusz Treder pozostaje na stanowisku. Tak w środę zdecydowali radni. - Dziękuję za zaufanie, jak również słowa krytyki, bo one na pewno skłaniają do pewnych przemyśleń - mówił Mariusz Treder. - Gratuluję tego wyniku. Demokracja to święte prawo większości. Pan jednak po raz kolejny nie wyciąga ręki do zgody. Myślałem, że jest to zerowy punkt, który skłoni do rozmowy. Po roku to już nawet nie oczekuję, że coś się zmieni - komentował burmistrz Kartuz.
Podczas środowej sesji Rady Miejskiej w Kartuzach radni poddali pod głosowanie zapowiadaną już nie raz przez radnego Sochę uchwałę w sprawie odwołania przewodniczącego Mariusza Tredera.
- Nadrzędnym moim celem jest dobro tej gminy i jej mieszkańców. Nie mam przyjemności z publicznego wypowiadania kilkadziesiąt razy pod urząd imienia i nazwiska radnego, z czego niewątpliwie cieszył się, czerpiąc niezrozumiałą przyjemność pan przewodniczący, kiedy głosił na ostatniej sesji z tej mównicy niesprawiedliwą tyradę na mój temat. Znamienne jest, że zachowania pana przewodniczącego w stosunku do mojej osoby, nie było akceptowane przez niektórych radnych z obecnej koalicji rządzącej, co jest dowodem ich przyzwoitości. Dziękuję im za to, natomiast brawa po wystąpieniu pana przewodniczącego za lincz na mojej osobie, nie świadczą dobrze o radzie. To bardzo zły sygnał. Niektórzy z nas zapomnieli po co tutaj jesteśmy - mówił radny Arkadiusz Socha. .Reklama
- Zanim oddacie głos w głosowaniu za odwołaniem pana przewodniczącego z funkcji, chciałbym powrócić do ostatniego wspólnego posiedzenia trzech komisji. Na samym początku poproszono pana przewodniczącego Ryszarda Duszyńskiego o poprowadzenie posiedzenia. Było ono burzliwe i trwało prawie sześć godzin. Ja i inni radni z klubów Zrzeszeni dla Kaszub i Checz kilkukrotnie zwracaliśmy we własnym gronie uwagę na fakt, że pan Duszyński w newralgicznych momentach w dyskusji potrafi przywrócić właściwy ton i tematykę zgodną z programem, że nie pozwala na schodzenie z tematu, jak i nie komentuje wypowiedzi. Miło było mieć poczucie, że osoba prowadząca obrady, traktuje wszystkich radnych tak samo. Obecny przewodniczący rady nie posiada takich umiejętności. Po czwartek i piątej godzinie wspólnego posiedzenia komisji, na sali byli obecni burmistrz, oboje zastępcy, a także kierownicy komórek urzędu gminy, których uchwały miały być jeszcze omawiane. Prawdą jest, że niektórzy radni opuścili komisję, jak również i to, że wychodzili z sali. Nie można natomiast zaakceptować zachowania radnych, którzy robili sobie żarty z wypowiedzi innych osób i nie słuchali odpowiedzi burmistrza, jego zastępców, na zadawane przez siebie wcześniej pytania. Jest to nie dopuszczalne. Pozostałem do końca posiedzenia komisji i z niedowierzeniem oglądałem ten spektakl, nie komentując, bo czasem brakuje słów. Trzeba podkreślić, że na sali był obecny przewodniczący rady i nic z tym nie zrobił - podnosił radny Socha.
- Zapytam wszystkich radnych, którym zależy na prawidłowym poziomie funkcjonowania rady. Czy chcecie tkwić w tym klinczu, w którym przewodniczący wcale nie spotyka się z burmistrzem. Czy to jest normalna sytuacja? Czy chcecie swoim imieniem i nazwiskiem firmować nieustanne awantury, szeroko komentowane publicznie? Czy obecny klimat polityczny sprzyja rozwojowi gminy Kartuzy? Czy ambicje i intencje radnego nie powinny wykraczać poza udowadnianiem sobie nawzajem, kto ma rację? Trzeba podkreślić, że nie wszyscy jesteście beneficjentami konfliktu, który powstał pomiędzy trzema kandydatami na burmistrza, spośród których jeden wygrał wybory. Pozostali dwaj nie zważając na koszty społeczne, robią wszystko by odsunąć burmistrza, chcąc zaspokoić osobiste niespełnione ambicje. Taka jest prawda. Wśród was jest wiele innych dobrych kandydatów na szefa rady, którego ja i moje koleżanki i koledzy chętnie poprzemy. Pozostawienie Mariusza Tredera na funkcji przewodniczącego nie służy naszej gminie – podsumował radny Arkadiusz Socha.
Większością głosów radni zadecydowali o pozostawieniu Mariusza Tredera na stanowisku. Za jego odwołaniem zagłosowało siedmioro radnych. Przeciw był 12 radnych.
- Dziękuję za głosowanie. Dziękuję za weryfikację. Chciałbym tylko dodać, że większość działań, do których niektóre osoby mają pretensje, wynikają z wniosków mieszkańców i z troski o dobro naszej gminy i jej mieszkańców. Te działania wynikają nie z tego, że jesteśmy przeciwko panu burmistrzowi. Wynikają z tego, że jesteśmy za mieszkańcami. Jestem dumny z tego, że w moim gronie jest 12 radnych, dla których zdanie naszych mieszkańców ma większe znaczenie niż zdanie pana burmistrza. Podsumowując, dziękuję za zaufanie, jak również słowa krytyki, bo one na pewno skłaniają do pewnych przemyśleń – mówił Mariusz Treder-
- Panie Treder. Myli pan pojęcia. Nie chodzi o to, że ktoś jest za mieszkańcami czy nie, bo my też jesteśmy za mieszkańcami. Chodzi o pana zachowanie – ripostowała radna Halina Steinke.
- Cieszę się, że jestem w gronie tych radnych, którzy zagłosowali przeciw odwołaniu. Uważam, że każda nauka powoduje to, że z niej korzystamy w przyszłości. Pan przewodniczący również wyciągnie wnioski i zmieni się w naszej radzie sposób prowadzenia obrad. To głosowanie i ten wynik wynika przede wszystkim z tego, że nie ma spójności w działaniu pana, panie burmistrzu i rady. Myślę, że to współdziałanie mogłoby być w większości uchwał, które podejmujemy i tego sobie w przyszłości życzę – komentował z kolei radny Ryszard Duszyński.
Głos zabrał również burmistrz Mieczysław Gołuński.
- Każda weryfikacja ma swoje prawa. Gratuluję tego wyniku. Demokracja to święte prawo większości. Pan jednak po raz kolejny nie wyciąga ręki do zgody. Myślałem, że jest to zerowy punkt, który skłoni do rozmowy. Po roku to już nawet nie oczekuję, że coś się zmieni, choć dalej podtrzymuje deklarację spotkania i współpracy. Gabinet burmistrza jest cały czas w tym samym miejscu. Zawsze byłem i jestem otwarty na spotkanie. Mówienie, że ktoś się nie chce spotykać, jest obłudą i fałszem. Chcę współpracować, ale chcę, abyście państwo podeszli do tego z wyciągniętą ręką do współpracy. Panie przewodniczący, mówi pan, że jesteście za mieszkańcami. Ja nic innego w tym urzędzie nie robię niż realizowanie postulatów naszych mieszkańców. (…) Często jednak musimy wybierać, co jest dobre dla całego miasta, a nie dla jednostki - mówił burmistrz Mieczysław Grzegorz Gołuński.
- Zawsze podkreślałem, że jestem skłonny do rozmów z panem, ale nie na osobności. Chętnie się z panem spotkam, ale wraz z całym prezydium Rady Miejskiej bądź ze wszystkimi radnymi - odpowiedział szef kartuskich radnych Mariusz Treder.
- Dobrze, to zaproponuję termin spotkania i możemy się spotkać razem ze wszystkimi radnymi, czy prasą - spuentował burmistrz.
I po tej wymianie zdań można byłoby pomyśleć, że w końcu dojdzie do współpracy na linii burmistrz - rada. Na tym jednak dyskusja się nie zakończyła i ponownie doszło do scysji między burmistrzem Mieczysławem Gołuńskim i szefem rady Mariuszem Trederem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dziwi mnie cały czas pani radną H .S która kandydowala z checzy razem z nami bo też kandydowalem mówi po prostu tak jak jest jej wygodnie jestem tutaj A będzie źle za chwile mogę być tam jak to się w naszym kraju nazywa człowiek choragiewka szkoda i bardzo brzydkie postępowanie
Dlaczego? Czy my po to Was wybraliśmy żebyście się gryźli jak psy? Co to ma być? Do roboty dla dobra ogółu a nie kłócić się bo od tego jesteście! A jak komuś się nie podoba to niech zrezygnuje! Pamiętaj jeden z drugim że zgoda buduje niezgoda rujnuje! Animozje zostawcie w domu! Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych i myślę że się opamiętacie!
Dziwi mnie cały czas pani radną H .S która kandydowala z checzy razem z nami bo też kandydowalem mówi po prostu tak jak jest jej wygodnie jestem tutaj A będzie źle za chwile mogę być tam jak to się w naszym kraju nazywa człowiek choragiewka szkoda i bardzo brzydkie postępowanie
Dlaczego? Czy my po to Was wybraliśmy żebyście się gryźli jak psy? Co to ma być? Do roboty dla dobra ogółu a nie kłócić się bo od tego jesteście! A jak komuś się nie podoba to niech zrezygnuje! Pamiętaj jeden z drugim że zgoda buduje niezgoda rujnuje! Animozje zostawcie w domu! Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych i myślę że się opamiętacie!