W środę, 4 września, w jednej ze szkół w gminie Somonino, doszło do brutalnego ataku na dziewięciolatka. Mężczyzna kopnął chłopca w plecy, gdy ten pakował plecak na schodach. Poszkodowane dziecko spadło ze schodów. Następnie napastnik groził mu śmiercią.
- Mój syn siedział na schodach i pakował plecak, gdy przechodzący obok mężczyzna kopnął go w plecy. Syn spadł ze schodów. Mężczyzna podszedł do niego i groził, że go "zaj...". Mój syn jest przerażony. Boi się chodzić do szkoły – relacjonuje matka poszkodowanego dziecka.
Napastnik miał być ojcem innego dziecka, które uczęszcza do tej samej szkoły, co ofiara. Według matki chłopca, jej syn nie miał żadnych konfliktów z innymi uczniami i dopiero rozpoczął naukę w szkole.
- Widziałam nagranie z monitoringu, na którym jednoznacznie widać sprawcę tego brutalnego ataku. Przesłuchano jedynie szkolną panią psycholog, która również miała wgląd w nagranie i potwierdziła całe zdarzenie. Mimo to, do tej pory nie przesłuchano głównego podejrzanego – mówi zrozpaczona matka.
Reklama
Sprawą zajęła się policja, która zabezpieczyła nagrania z monitoringu i przekazała śledztwo Prokuraturze Rejonowej w Kartuzach. Mimo to, jak podkreśla matka, działania postępują bardzo powoli.
- Cały czas weryfikujemy informacje i nie jesteśmy w stanie obecnie odnieść się do całego wydarzenia. Musimy ustalić, czy rzeczywiście doszło do popełnienia przestępstwa. Niestety, nie przesłuchano jeszcze wskazanego podejrzanego - poinformowała Katarzyna Bańska z Prokuratury Rejonowej w Kartuzach.
Matka chłopca, sfrustrowana opieszałością organów ścigania, martwi się o dalsze bezpieczeństwo swojego syna.
- Minęły już dwa tygodnie, a sprawa stoi w miejscu. Moje dziecko ma traumę i boi się chodzić do szkoły. Będę zmuszona przenieść synka do innej placówki, ponieważ boi się ponownie trafić na tego człowieka. Przecież sytuacje dotyczące dzieci powinny być traktowane poważnie i natychmiastowo! – dodaje.
Do sprawy odniosła się również policja, która zajmuje się sprawą napaści.
- Policjanci po przyjęciu zawiadomienia natychmiast zabezpieczyli monitoring. Przesłuchani zostali świadkowie. Policjanci przeanalizowali treść zawiadomienia i weryfikują zawarte w nim informacje. Zebrane w tej sprawie informacje policjanci przekazali do prokuratury. Poczucie bezpieczeństwa wśród dzieci i młodzieży jest dla nas sprawą priorytetową,dlatego zależy nam na jak najszybszym wyjaśnieniu tej sprawy - podkreśliła st. sierz. Aleksandra Philipp z KPP w Kartuzach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze