Reklama

Mezowo. Właściciel niebezpiecznych psów bezkarny?

Spacer ulicą Kiełpińską w Mezowie może okazać się jednym z mniej przyjemnych doświadczeń - uważa jedna z naszych Czytelniczek. Wszystko za sprawą luzem biegających tam psów. Jeden z nich w niedzielę pogryzł nawet jej znajomą. - One są bardzo agresywne. Nieraz sama musiałam przed nimi uciekać, a tą drogą uczęszczają do szkoły dzieci. Właściciel nic sobie z tego jednak nie robi - mówi kobieta.

Zdarzenie miało miejsce wczesnym popołudniem i zakończyło się wizytą w szpitalu, gdzie poszkodowanej założono opatrunek i dano zastrzyk. Jak relacjonuje kobieta, konsekwencje mogły i mogą być następnym razem znacznie poważniejsze.

- Mieszkam w Kiełpinie. Moja znajoma postanowiła mnie w niedzielę odwiedzić. Przyjechała z Żukowa autobusem i wysiadła na przystanku Dzierżążno - boczna. Następnie udała się do mnie na skróty przez Mezowo. Po drodze, na ulicy Kiełpińskiej została zaatakowana i pogryziona przez psa, którego właścicielem jest Jan K. - opisała całe zajście nasza Czytelniczka.

Przekonuje jednak, że nie był to odosobniony przypadek, a psy wspomnianego Jana K. bardzo często biegają luzem po drodze i są przy tym niezwykle agresywne. Ona sama kilkakrotnie musiała przed nimi uciekać. O sytuacji powiadomiła już nawet straż miejską, która nałożyła na niego mandat, ale po tygodniu wszystko wrócić miało do punktu wyjścia.

- Tą drogą każdego dnia do szkoły uczęszczają dzieci, ale ten człowiek nic sobie z tego nie robi. Nie działa na niego ani policja ani straż miejska. Nie można tak tego zostawić. Trzeba coś zrobić, bo w końcu dojdzie do dużo poważniejszego pogryzienia - napisała nam mieszkanka Kiełpina.

To, że problem z przestrzeganiem przepisów dotyczących właściwego trzymania zwierząt występuje, i to nie tylko w Mezowie, potwierdza Wiesław Formela, komendant Straży Miejskiej w Kartuzach.

- Otrzymujemy zgłoszenia dotyczące luzem biegających psów i każdy z takich przypadków traktujemy indywidualnie. Jeśli okazuje się ono uzasadnione, nakładamy mandat. To wykroczenie zagrożone karą grzywny w wysokości do 250 złotych - zapewnia szef lokalnych strażników.

Jednocześnie dodaje, że jedyną skuteczną metodą na tego typu nieodpowiedzialne zachowania właścicieli czworonogów zdają się być mandaty.

Jeśli więc raz nałożona kara pieniężna nie poskutkowała, należy zgłosić to ponownie, a gdy i to pozostanie bez odzewu, jeszcze raz. I tak do skutku. Kilka grzywien za to samo wykroczenie powinno już zmusić najbardziej nawet opornego zwolennika "dużej swobody dla psów" do prostego rachunku, z którego jasno wynika, że dużo bardziej opłaca się jednak zainwestować raz w smycz lub kaganiec, aniżeli systematycznie wypłacać z portfela po kilkaset złotych.

Jeszcze poważniejsze konsekwencje spotykają właściciela w sytuacji, w której dochodzi do pogryzienia człowieka czy nawet innego psa. W zależności od skali dokonanych przez niego szkód czy obrażeń karą może być nawet pozbawienie wolności do trzech lat.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    dj - niezalogowany 2012-01-17 12:55:26

    @klasik1984: Koleżanka ostatnio zakupiła taki gaz z netu i nie psika on takim rozproszonym strumieniem jak spray, który przy lekkim wiaterku zmienia kierunek tylko takim jednym "sikiem"i dosyć mocno (daleko), a starczy niewiele, aby odczuć go i nie musi centralnie po oczach dostać, wystarczy, że piesek w okolicach pyska dostanie. :( :/

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    klasik1984 - niezalogowany 2012-01-17 12:30:26

    Rzeczywiście jest problem z tymi psami w Mezowie. Niestety czasami trzeba sobie jakoś radzić. Przed małym psem łatwo uciec, a jeszcze łatwiej go nastraszyć. Z dużym psem już nie miałbym odwagi ani na ucieczkę ani na próbę sił. Dużo jeździłem na rowerze i biegałem w tamtych okolicach i już nawet byłem w kilku sklepach popytać o ultradźwiękowy gwizdek odstraszający lub o gaz pieprzowy (cholernie bolesny dla psów), bo co chwilę mnie któryś próbował skubać po piętach. Gwizdek trudno dostać, a gaz jednak jest zagrożeniem dla użytkownika, bo kto w chwili zagrożenia sprawdza, z której strony wieje wiatr:-) Jakieś inne rady na psy?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    asiara73 - niezalogowany 2012-01-16 17:38:18

    Panie Ryszardzie a CZEMU TO SA WINNE PSY ze maja GŁUPIEGO WŁASCICIELA!!!!!!!!!!!!??? Dodane pon 16 sty 2012 17:39:38 CET : Głupota wlascicieli powinna byc WYELIMINOWANA KOSZTEM OWEGO WLASCICIELA a nie jego zwierzakow. Bo zwierzak sam sobie nie zbuduje zagrody ":)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości