Na Osiedlu Wybickiego w Kartuzach trwają prace remontowe. Kolejne budynki zostają ocieplone ku uciesze mieszkańców. Jednak niektórzy są zaniepokojeni tym, że w wyniku termomodernizacji ptaki jerzyki straciły swoje miejsca lęgowe. - Po termomodernizacji budynku, ptaki tracą na zawsze miejsca lęgowe. […] Spółdzielnia powinna zamontować budki lęgowe tak, aby ptaki miały gdzie powrócić – stwierdza jedna z osób zamieszkałych na Osiedlu.
Jak informuje nas czytelnik, obecnie pracami objęty jest budynek nr 8, umiejscowiony naprzeciwko Biedronki. To właśnie osiedla wielopiętrowych bloków są ulubionymi miejscami tego ptactwa do tworzenia lęgowisk. Jednak w sytuacji, kiedy większość takich bloków jest poddawana termomodernizacji, ich lęgowiska znajdujące się w stropodachach są niszczone.
Zaniepokojony mieszkaniec Osiedla Wybickiego napisał do naszej redakcji:
- W Kartuzach na Osiedlu Wybickiego Spółdzielni Mieszkaniowej "Kaszuby" prowadzona jest termomodernizacja bloków z wielkiej płyty. Podczas prac likwidowane są miejsca lęgowe jerzyków poprzez zakratowanie otworów pod stropodachem. Po termomodernizacji budynku, ptaki tracą na zawsze miejsca lęgowe. W chwili obecnej prowadzone są prace na budynku nr 8 naprzeciwko Biedronki w okresie kiedy ptaki mają już założone lęgowiska. Po wykonaniu termomodernizacji Spółdzielnia powinna zamontować budki lęgowe tak, aby ptaki miały gdzie powrócić – pisze nasz czytelnik.
Co w takim razie z jerzykami? Czy ich miejsca lęgowe zostały rzeczywiście utracone? Czy może jest szansa na to, by je odnowić, by ptaki mogły po zakończeniu robót powrócić do „siebie”?
- Nic nie zostało usunięte. Mamy opinię ornitologiczną i z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i zgodnie z nią zasklepiliśmy te miejsca w listopadzie 2019, kiedy te ptaki się u nas nie osiedlają. Otwory otworzymy w marcu 2021 roku, bo wtedy jerzyki powrócą. Nic nie zostało uszkodzone ani usunięte – mówi Grażyna Czubala, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Kaszuby”.
Jerzyki powracają z ciepłych krajów do Polski najczęściej na początku maja, choć zdarza się, że niektóre z nich można zauważyć już w ostatnich dniach kwietnia. Ich pobyt trwa najczęściej do sierpnia, po czym wracają do Afryki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czyli w tym roku jerzyki zastaly zakratowane otwory i bardzo wątpliwe, żeby w przyszłym roku powróciły. Jaki jest w ogóle sens kratowania tych otworów po skończonej termomodernizacji i dlaczego ta Czubala chce je otworzyć dopiero w przyszłym roku? Ja tu widzę zamierzoną akcję pozbycia się tych ptaków. Trzeba będzie to zgłosić gdzieś wyżej.
To jest skandal, potem mądrale będą chrzanić o komarach itd.. Niszczenie ptaków to zbrodnia na naturze
Najlepiej otwory powiększyć a mieszkańców bloku wyrzucić na bruk , bo na pewno hałasują a to przeszkadza ptaszkom - ptak się liczy a nie człowiek .
Czyli w tym roku jerzyki zastaly zakratowane otwory i bardzo wątpliwe, żeby w przyszłym roku powróciły. Jaki jest w ogóle sens kratowania tych otworów po skończonej termomodernizacji i dlaczego ta Czubala chce je otworzyć dopiero w przyszłym roku? Ja tu widzę zamierzoną akcję pozbycia się tych ptaków. Trzeba będzie to zgłosić gdzieś wyżej.
To jest skandal, potem mądrale będą chrzanić o komarach itd.. Niszczenie ptaków to zbrodnia na naturze
Najlepiej otwory powiększyć a mieszkańców bloku wyrzucić na bruk , bo na pewno hałasują a to przeszkadza ptaszkom - ptak się liczy a nie człowiek .