Reklama

Mieszkańcy Małkowa pikietowali przed żukowskim Urzędem Gminy

We wtorek przed sesją protestowali mieszkańcy Małkowa, którzy są przeciwni przystąpieniu do sporządzenia przez samorząd miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dotyczącego ich wsi. Na banerach były takie hasła jak: „Mieliście hodować a nie osiedle budować”, „Plan = tak. Likwidacja Ekofarmy = nie”. Obawiają się, że Ekoframa Kaszubska może przestać istnieć. Gdy mieszkańcy protestowali, radni procedowali uchwałę. „Za” jej przyjęciem głosowało 12 rajców, a sześciu wstrzymało się od głosu.

Na podstawie wniosków właścicieli nieruchomości planowane jest przeznaczenie terenów centralnie położonych w granicy przystąpienia na cele zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej, edukacji, sportu i rekreacji. Ponadto celem opracowania planu jest określenie przeznaczenia terenów na cele publiczne, w tym układu komunikacyjnego. Określone zostaną także zasady lokalizowania infrastruktury technicznej. Przeanalizowany zostanie zakres ochrona gruntów rolnych i leśnych przed intensywną urbanizacją i zmianą przeznaczenia.

Ekofarma jest projektem Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, Polskiego Klubu Ekologicznego i Duńskiej fundacji Solhvervfonden. To pierwsze w Polsce pokazowe gospodarstwo ekologiczne, które uroczyście otwarto w 1993 roku. Farma jest znana lokalnie i w kraju, jest perłą rolnictwa na Kaszubach.

Reklama

- Generalnie chodzi o to, że prezes Knud Foldschack i prezes założycielskiej fundacji Dorte Mette Jensen Solhvervfonden nie rozmawiają o tym z mieszkańcami tylko zastosowali "zderzaki" projektanta, prawniczkę i przedstawiciela firmy Domella z Poznania. Czy same władze fundacji "mierzi" ten absurdalny pomysł likwidacji pierwszego w Polsce gospodarstwa ekologicznego? Dlaczego chowają się za pośrednikami a nie mają odwagi spojrzeć w oczy mieszkańcom Małkowa, którzy czują się oszukani – mówi Barnim Byczkowski.

- Jest to bardzo dziwna sytuacja, bo jeszcze kilka lat temu Knud Foldschack w towarzystwie Dorte Mette Jensen  odbierał medal z rąk polskiego ministra rolnictwa za zasługi, a teraz chcą gospodarstwo zlikwidować - dodaje nasz rozmówca.

Reklama

Rodzi się więc pytanie, dlaczego Duńczycy chcą nagle zamknąć gospodarstwo i wybudować wielkie osiedle? Zamienić kameralne Małkowo w miasto. Martwią się, że Ekoframa Kaszubska może przestać istnieć. Stąd wziął się protest mieszkańców Małkowa i okolicznych miejscowości.  

- Jesteśmy za powstaniem planu zagospodarowania przestrzennego, ale planu, który ochroni tereny ekologiczne i nie pozwoli Małkowo zabudować – uważa Katarzyna Byczkowska.

Podczas obrad jako pierwszy zabrał głos Stefan Gruba, radny z Małkowa. Apelował, aby w przypadku podjęcia decyzji o jakiejkolwiek zabudowie gruntów Ecofarmy miejscowość nie zatraciła swojego wiejskiego i spokojnego charakteru.

Reklama

- Cały obszar, który chcemy opracować tak, żeby to miało wspólną wizę, jakby wpina się w to, co pan radny Stefan Gruba wnioskuje. Obszar przystąpienia jest tak rozszerzony, aby spójnie dotrzeć aż do drogi powiatowej Miszewo - Kczewo – Przodkowo. Cały obszar, który byłby objęty planem ma w sobie i cenne fragmenty lasu, gruntów, oczka i zbiorniki wodne. To jest obszar, który łącznie obejmuje około 210 hektarów. Natomiast obszar gospodarstwa należący do Ecofarmy to jest około 72 hektarów – wyjaśnia burmistrz Wojciech Kankowski.

- Nie jest też tak, że fundacja odchodzi od tego co jest istotą jej działania. Z tym absolutnie nie mogę się zgodzić, ponieważ poruszamy się w obrębie pewnych uwarunkowań, które tutaj w ramach gminy powstały. Mamy obowiązujące studium. W tym studium już wiele lat temu osoby będące zawodowymi urbanistami nakreśliły, zdefiniowały bardzo słusznie kierunek dalszych zmian przestrzennych w obszarze, które są nieuchronne. Fundacja działając w Danii, miała dokładnie te same doświadczenia. W obszarach, które były użytkowane rolniczo w latach 80. I 90. zetknęli się też z tym samym zjawiskiem, czyli intensywny rozwój budownictwa mieszkaniowego, które zaczęło te tereny absolutnie otaczać, co doprowadziło do tego, że fundacja przystąpiła do poszukiwania nowej formy działania. Myślę, że najlepszym dowodem jest to osiedle, które zaproponowaliśmy. Kwestia samej realizacji to będzie ona przebiegała na zupełnie innych zasadach. Ma to być osada, która odwołuje się do zrównoważonego rozwoju. Będzie to pierwsze przedsięwzięcie w Polsce. Chciałem podkreślić fakt, że fundacja nie jest deweloperem – mówi Jacek Jedliński, współautor projektu zagospodarowania terenu Ekofarmy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Pisiorek - niezalogowany 2021-09-29 09:18:54

    Brakuje mi tam tęczowych flag, czerwonej błyskawicy i okrzyków WYPIERD**AJ .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Brawo - niezalogowany 2021-09-29 09:20:02

    brawa!! Protestować do skutku!!! i wszystkich radnych gm żukowo w tym temacie nachodzić i domagać się od nich od odstąpienia wszelkich głosowań w celu tej budowy!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gryf172 - niezalogowany 2021-09-29 09:32:15

    Jakby wywozili obornik, albo gnojówkę to by były skargi, że śmierdzi. Teraz jak chcą coś innego - też źle. Sory, ale takie teraz czasy, że bardziej się opłaca podziałkować ziemię i sprzedać raz niż coś na niej uprawiać. Ludzie już tacy są, że będą pikietować byle pikietować.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości