Reklama

Mieszkańcy ul. Kolejowej walczyli o dojazd do swoich posesji

Trwają prace przy budowie nowego dworca i ulicy Kolejowej w Kartuzach. W jej ramach powstaje również nowa nawierzchnia na drodze prowadzącej do znajdujących się na tej ulicy kamienic. Nowo wybudowana droga jest jednak usytuowana wyżej niż stara, przez co mieszkańcy stracili dojazd do swoich posesji. Interweniowali w tej sprawie kilkukrotnie w urzędzie, bez odzewu. Z prośbą o pomoc zwrócili się do naszej redakcji, a także do kartuskich radnych na środowej sesji. Dojazd wykonano jeszcze tego samego dnia.

Nowa inwestycja w Kartuzach znacznie utrudniła życie mieszkańców budynków przy ul. Kolejowej. Drogę, którą dojeżdżali do swoich posesji podniesiono, w związku z czym nie mieli możliwości wjechania na podwórka. W tej sprawie kilkukrotnie interweniowali w urzędzie, pisali pisma, jednak bez odzewu. Odwiedzili też wiceburmistrza Wojciecha Jaworowskiego. Apelowali, by zrobić zjazdy w taki sposób, by były trwałe i mogli spokojnie dostać się do swoich domów.

- Ulicę Kolejową podniesiono na wysokości naszego domu o około 60 centymetrów. Liczyliśmy, że zostaną przygotowane wjazdy na nasze posesje. Obecnie nie mamy możliwości wjechania na podwórku. Mam niepełnosprawne dziecko, jestem od wielu dni uziemiona. Nie mogę wychodzić z dzieckiem na spacer, do lekarza, gdyby nie pomoc sąsiadów, którzy dźwigają ze mną wózek na ulicę szkolną, nie byłabym w stanie się wydostać. Wykonawca z Budimexu powiedział nam, że nawiozą nam tam kruszec , ale to jego dobra wola. Dziękujemy za to, ale uważamy, że nawiezienie kruszcu czy jakieś utwardzenie nic nie da. Tam trzeba obniżyć zjazdy na każdą posesję i wylać tam może asfalt bądź wykonanie inne mocnej nawierzchni. Przy takim wysokim spadzie usypanie zjazdu z kruszcu nic nie da, bo wszystko rozjedzie się przy większej ulewie - opowiadała Aldona Littwin mieszkanka jednego z budynków.

- Rozumiemy, że od ulicy teren posesji jest prywatny, jednak mamy teraz ogromny problem. Ulica była wcześniej na tym samym poziomie. Cieszymy się z kanalizacji, wodociągu i nowej drogi, jednak nie może być tak, że przez nią nie mamy wyjazdu - mówiła mieszkanka.

Mieszkańcy zwrócili się też o pomoc do radnych i przybyli na środowe obrady. Głos w ich sprawie zabrał Andrzej Puzdrowski.

- Pojechałem na miejsce, sprawdzić, jak to wygląda i sytuacja jest nieciekawa. Jest duża różnica wysokości między wykonaną nawierzchnią a posesjami mieszkańców. Są tam ludzie, którzy mają niepełnosprawne dzieci. Z tego, co usłyszałem nie ma rozwiązania dla tego problemu, dlatego chcę zapytać co można zrobić z tym problemem? A trzeba go rozwiązać jak najszybciej - mówił Andrzej Puzdrowski.

Sprawę na sesji wyjaśnił burmistrz Mieczysław Gołuński.

- Dwu lub trzykrotnie spotykałem się z mieszkańcami na ul. Kolejowej. Wielokrotnie mówiliśmy, że prosimy o wstrzymanie się i cierpliwość. Wybudowaliśmy nowy wodociąg, bo ten z którego korzystaliście był z 1905 roku i należał do kolei. Gmina przejęła to na siebie i zrealizowała to zadanie. Wykonaliśmy też kanalizację. Chciałbym byście państwo mieli pełen obraz - mówił burmistrz Mieczysław Gołuński.

- Projektanci rzeczywiście zaprojektowali wjazdy i zjazdy, tak jak to wygląda. Tam jest bardzo wąsko i ta droga będzie pełniła głównie funkcję ścieżki pieszo-rowerowej, będzie udostępniona dla państwa, ale nie dla normalnego ruchu wszystkich pojazdów. W niektórych momentach została podniesiona, ale wcześniej podczas opadów deszczu, wody z państwa działek spływały na naszą drogę niosąc piasek, ziemie, które zatykały kanalizację. W tym miejscu nie może być obniżonego krawężnika, ponieważ wówczas wody opadowe spływałyby na państwa posesje, po wylaniu asfaltu będzie się on znajdował tylko dwa centymetry nad nawierzchnią - wyjaśniał burmistrz.

- W momencie ułożenia pierwszej nawierzchni wjazdy do państwa zrobimy w taki sposób, byście mogli państwo spokojnie dojechać. Droga znajduje się na granicy terenu gminy i prywatnego. Gmina na prywatnym terenie nie może inwestować, jednak podnieśliśmy drogę i usypiemy zjazdy na posesje w taki sposób, by było to trwałe i dobre. Nie zrobimy tego z kostki ani asfaltu, bo nie możemy inwestować na terenie nie należącym do gminy, ale zrobimy to w taki sposób, byście mogli swobodnie dojeżdżać - podkreślał Mieczysław Gołuński.

Skontaktowaliśmy się z mieszkańcami ul. Kolejowej w czwartek i zapytaliśmy, jak wygląda sytuacja.

- Po powrocie z sesji nie minęła godzina i usypano nam zjazdy z piasku. Jest porządnie ubity i jest go dużo. Wiemy, że później mają to jeszcze posypać czymś z dodatkowym utwardzeniem. Ma to wytrzymać kilka lat. Mamy nadzieję, że rzeczywiście będzie to trwałe. Cieszymy się, że zajęto się tematem i udało się zrobić dojazd tak szybko - mówiła Aldona Littwin.

MD-Z
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    a gdzie jest chodnik ? - niezalogowany 2017-06-23 09:01:28

    a gdzie jest chodnik przy drodze ? jaja jakieś ktoś sobie robiii po ulicy mamy chodzić ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    tvn uwaga - niezalogowany 2017-06-23 08:52:35

    .... Konieczne jest skierowanie wezwania do przeciwnika do natychmiastowego zaprzestania naruszeń i usunięcia ogrodzenia pod rygorem skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego. ... analogiczna sytuacja

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    tvn uwaga - niezalogowany 2017-06-23 08:50:54

    Zgodnie z art. 222 § 2 przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń. W myśl art. 251 do ochrony praw rzeczowych ograniczonych stosuje się odpowiednio przepisy o ochronie własności. Oba te przepisy stanowią materialnoprawną podstawę żądania powoda. Powód miał prawo do korzystania z nieruchomości pozwanych w zakresie niezbędnym do wykonywania służebności, a pozwani winni powstrzymać się od wszelkich działań, które utrudniałyby lub uniemożliwiałyby powodowi wykonywanie przysługującego mu prawa. Zostało naruszone Pani prawo do swobodnego korzystania ze służebności drogi koniecznej poprzez postawienie ogrodzenia. Oczywiście nie może Pani sama dokonywać rozbiórki ogrodzenia. W tym wypadku dopuściłaby Pani się naruszenia posiadania, co w konsekwencji mogłoby narazić Panią na znaczne koszty. Konieczne jest skierowa

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości